Aktualności:

2015 I 13 Grecja-Turcja: Starzec Paisjusz kanonizowany

Decyzję o kanonizacji starca Paisjusza Hagioryty, bardzo lubianego i czczonego nie tylko przez Greków, ale w całym prawosławnym świecie atoskiego mnicha (1924-1994), podjął 13 stycznia Świątobliwy Synod Konstantynopolitańskiej Cerkwi.

Komisja do spraw kanonizacji zbierała materiały przez wiele lat, postanowienie zapadło jednogłośnie.

Imię Paisjusza Hagioryty zostanie wniesione do kalendarza pod datą 12 lipca, służbę ku czci świętego napisał znany grecki hymnograf – metropolita Edessy, Pelly i Almopii Juil.

Mogiłę starca w monasterze św. Jana Teologa w Suroti tygodniowo odwiedza 1500 osób, oczekuje się że liczba pielgrzymów teraz jeszcze wzrośnie.

Wiadomość o kanonizacji lotem błyskawicy obiegła całą Grecję, wywołując wszędzie wielką radość. We ftiotydskiej (obejmującej region Fthiotyda) metropolii przyjęto ją biciem cerkiewnych dzwonów.

W katedralnym soborze Zwiastowania Bogarodzicy wierni mogli pokłonić się dużej ikonie św. Paisjusza. Metropolita Mikołaj odsłużył dziękczynny molebien.

Mieszkańcy tego regionu odczuwają szczególną więź ze świętym Paisjuszem, który właśnie tutaj podczas wojny domowej odbywał służbę wojskową. Zarówno metropolita Mikołaj, jak i wielu parafian znało starca osobiście. – W naszych trudnych czasach kanonizacja starca dodaje otuchy narodowi, odradza w nim nadzieję na pokonanie moralnego i ekonomicznego kryzysu – podkreślił hierarcha.

W mieście Patras zbudowano cerkiew św. Paisjusza. Prace rozpoczęto dużo wcześniej, Opatrzność sprawiła, że dobiegły końca dzień przed kanonizacją. Na wieść o niej w niedużej świątyni zbudowanej w podwórzu soboru św. Mikołaja odbyło się uroczyste nabożeństwo. 14 stycznia metropolita Patras Chryzostom odsłużył w cerkwi św. Paisjusza Liturgię. I duchowni, i osoby świeckie kłaniały się ikonie świętego.

W kazaniu wzruszony władyka Chryzostom mówił o wielkiej miłości Pana, który w czasach odstępstwa od Boga posyła nam takich świętych jak starzec Paisjusz, dających wsparcie i wstawiających się za nami przed Bogiem. Metropolita opowiedział o duchowych więziach wielu duchownych i wiernych diecezji ze św. Paisjuszem, podkreślił, jak wielką miłością otaczany jest przez prawosławnych na całym świecie.

Starzec Paisjusz stał się szeroko znany dzięki wydanym w kilku językach, także po polsku, książkom z duchowymi wskazówkami i poradami. Jego niemal ośmiusetstronicowy żywot pióra hieromnicha Izaaka okazał się niepozostawiającym cienia wątpliwości argumentem za kanonizacją.

Starzec Paisjusz urodził się w 1924 roku w Faras, w Kapadocji, w głęboko wierzącej rodzinie greckiej. Wkrótce jego rodzina w ramach wymiany ludności między Grecją i Turcją przejechała do niedużego miasteczka w Epirze, Konitsy. Już w dzieciństwie w przyszłym mnichu przejawił się dar duchowego życia i ascetyzmu, dosłownie promieniał łaską, jego oczy lśniły. Było to tak zauważalne przez otoczenie, że wszyscy w okolicy w faraskiej gwarze nazywali go gumbisja, co znaczy świetliczek.

Starzec Paisjusz przeszedł wszystkie etapy monasterskiego życia. Rozpoczął monasterską drogę na Atosie, w monasterze Esfigmen, potem niósł podwig w monasterze Filoteu. Następnie, zgodnie z wolą Bożą, porzucił Świętą Górę, żeby odbudować monaster Stomin niedaleko Konitsy. Potem przeniósł się na górę Synaj, gdzie żył jako pustelnik. Po powrocie na Atos mieszkał w skitach, pomagając przychodzącym do niego mnichom i pielgrzymom modlitwą i radą, niosąc surowy ascetyczny podwig.

Starzec odszedł do Pana 12 lipca 1994 roku w powstałym dzięki jego modlitwom monasterze apostoła Jana Teologa w Suroti, gdzie został pochowany. Tysiące ludzi corocznie przyjeżdżają
na jego grób, by się pokłonić i poprosić o modlitewną pomoc w potrzebie, nieszczęściach i chorobach.

Na podst. pravoslavie.ru i sedmitza.ru
oprac. Ałła Matreńczyk
fot. pravoslavie.ru
Ałła Matreńczyk

Wasze opinie:



W najnowszym numerze:

Cud Świętego Ognia - Andrzej Charyło
Misterium Wcielenia Słowa zawiera w sobie
znaczenie wszystkich symboli i zagadek Pisma,
także ukrytego sensu wszystkich stworzeń zmysłowych
i duchowych. Jednakże ten, kto zna misterium Krzyża i Grobu, zna również podstawową rację wszystkich rzeczy. Przeto ten, kto bada jeszcze dalej i jest wtajemniczony w misterium Zmartwychwstania, dowiaduje się o celu,
dla którego Bóg stworzył wszystkie rzeczy na początku.
św. Maksym Wyznawca (więcej...)
Na Ukrainie bez zmian - Eugeniusz Czykwin
Na Ukrainie, mimo kampanii przed wyborami prezydenta – wyniki będą znane już po oddaniu bieżącego numeru Przeglądu do druku – nie ustają akty agresji wobec kanonicznej Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi (UPC). (więcej...)
Prawosławne serce Zachodu - Marcin Cielecki
Clément nie zajmował się potępianiem, pouczaniem, moralizatorstwem; on zajmował się pięknem. Pisał z zachwytu w zachwycie. W tym roku mija dziesiąta rocznica jego śmierci.
(więcej...)
Hagia Sophia – czyja? - Eugeniusz Czykwin
15 marca 2019 roku w miejscowości Christchurch w Nowej Zelandii doszło do tragedii. W dwóch meczetach 28-letni Australijczyk zabił pięćdziesiąt osób, a kolejne kilkadziesiąt ranił. Przed atakiem zamachowiec opublikował 73-stronicowy manifest, w którym wyjaśniał motywy swego postępowania. Między innymi wspominał Sobór Mądrości Bożej – Hagia Sophię, nazywając Stambuł Konstantynopolem i wzywał do zabicia prezydenta Turcji Redcepa Erdogana i kanclerz Niemiec Angeli Merkel. W zbrodniczym ataku znalazły się także polskie wątki – terrorysta na broni, z której strzelał, wypisał nazwisko Feliksa Kazimierza Potockiego, który walczyl z Turkami pod Wiedniem. (więcej...)