Aktualności:

2015 II 18 Gwatemala: Z dziennika prawosławnej misjonarki

„Od czasu naszego ostatniego przyjazdu do Gwatemali mieliśmy bardzo dużo pracy. W skład naszej sześcioosobowej grupy wchodzili ja i o. John Chakoson, Bob Kirshner, dyrektor naszej nowej kliniki, dr Willie Manteris – dentysta i nasz partner do spraw budowy kliniki, Dave Sevik, programista i były pielęgniarz w naszym szpitalu dla dzieci, a także hieromnich Juvenal, od niedawna służący w misji na Alasce” – pisze Aleksandra Chakoson, matuszka i misjonarka z południowej Ameryki. Oto fragment jej zapisków.

„Po przybyciu od razu zaczęłam kupować tkaniny na szaty liturgiczne dla duchownych. Pozostali w tym czasie dokonali zakupu aparatury medycznej u miejscowego dostawcy. Potem wyjechaliśmy do zasnutego mgłami górzystego Agvakate, na granicy z Meksykiem, gdzie trwa budowa naszej kliniki. To deszczowa, brudna, zimna miejscowość. Najjaśniejszym punktem jest prawosławna cerkiew, w której o. Evangelos ogrzewa serca ludzi swą płomienną miłością.

W sobotę dr Willie pracował w klinice stomatologii – bez prądu i pod przeciekającym dachem. Stojąc w wodzie, okazał pomoc ponad pięćdziesięciu pacjentom, którzy przychodzili nawet wtedy, kiedy skończyły się środki znieczulające.

W niedzielę przeżyliśmy Liturgię z sześcioma ślubami i trzynastoma chrztami. Parafianie zaczęli zbierać się już na godzinę przed początkiem służby. Występowała grupa muzykantów, grających na różnych instrumentach. Było wiele piosenek i oklasków. Na służbie bardzo słodko śpiewał chór dziewczynek.

Następnego dnia mieliśmy spotkanie z robotnikami, którzy budują klinikę. Wieczorem przyszły do nas wiejskie akuszerki i wielu pracowników medycznych i Bob Kirchner (paramedyk i weteran światowych misji medycznych) pokazał im przywiezione medyczne instrumenty. Wkrótce wielu miejscowych, na wieść o tym, ze przyjechali lekarze, zaczęło przyprowadzać do nas swoje chore dzieci i krewnych.

Bob pomógł kobiecie z silną infekcją palca. Dave zajął się chorymi dziećmi, dr Willie udzielał konsultacji, a ja pracowałam jako pielęgniarka.

Dzisiaj Bob, Dave i Willie pojechali do domu. Ja z o. Johnem wróciłam do miasta Uentenango. Ojciec Juvenalij będzie z nami do połowy lutego. Ma zamiar zorganizować tutaj długofalową misję. W najbliższy weekend oczekujemy 120 katechizatorów z naszych wiejskich wspólnot. Przyjadą na seminarium, żeby więcej dowiedzieć się o wierze. Możliwe, że już w następnym tygodniu przyjadą moje szwaczki i zaczniemy szyć szaty. Praca wre!”.

Cerkiew w Gwatemali należy do meksykańskiej metropolii patriarchatu konstantynopolitańskiego.

Na podst. pravoslavie.ru i sedmitza.ru
oprac. Ałła Matreńczyk
fot. pravoslavie.ru
Ałła Matreńczyk

Wasze opinie:



W najnowszym numerze:

Nasza misja głos i obecność - tłum. o. Włodzimierz Misijuk
Przemówienie adresowane do Wszechamerykańskiego Soboru Kościoła Prawosławnego w Ameryce, Saint Louis, Missouri, 26 lipca 2018. Wygłosił je protoprezbiter Leonid Kiszkowski (z ang. Kishkovsky), wieloletni dyrektor do spraw zagranicznych Cerkwi Prawosławnej w Ameryce (OCA). (więcej...)
Niech nas chroni św. Anna - Ałła Matreńczyk
Potoka, 12 sierpnia, popołudnie. W wyludnionej od wielu lat wsi wzdłuż starego cerkwiska aut tyle, że nie sposób przejechać.
– Tyle samochodów widziałam w Potoce tylko wtedy, gdy weszli Sowieci, a potem Niemcy – mówi osiemdziesięciosześcioletnia Helena Matreńczyk, rdzenna potoczanka – ale władyka za mojej pamięci przybywa po raz pierwszy.Bo i wieś przeżywa wielką uroczystość – wyświęcenia kamienia węgielnego pod budowę czasowni św. Anny. Przyjechał arcybiskup Jakub, duchowni z dziekanem o. Janem Jaroszukiem, diakoni, media.
(więcej...)
Raskoł się pogłębia - tłum. Ałła Matreńczyk
Z arcybiskupem bojarskim FIEODOSIJEM (Snigirowem) rozmawia Siergiej Gieruk (więcej...)
Radość mądrego żywienia - Anna Radziukiewicz
Popołudniowy upał gaszą nieco potężne lipy i budynek – dawniej szkolny, teraz monasterski. Na podwórze wjeżdża traktor. Wyskakuje z niego ojciec Tymoteusz, ihumen monasteru św. Dymitra Sołuńskiego w Sakach. Ślady znojnej pracy widać na czole, znoszonej mantii i sandałach. Jest 6 sierpnia, 16.45. Szybko zmienia mantię na świąteczne obłaczenije. O siedemnastej rozpoczyna się wsienoszcznoje bdienije przed świętem św. Anny. Ponaddwugodzinne modlitwy wygłuszają mnichom i sporej grupie wiernych pośpiech dnia. (więcej...)