Przekaż 1 procent

Aktualności:

2016 IX 05 Odkrycie w Monasterze Ławryszewskim

Nieznaną kryptę i dwa sarkofagi z ludzkimi szczątkami odnaleziono w Ławryszewie, w przeszłości ważnym ośrodku monastycznym Wielkiego Księstwa Litewskiego w nowogródzkim rejonie. Te znaleziska mogą trafić na listę najgłośniejszych historycznych odkryć i rzucić światło na jedną z najstarszych ostoi prawosławia na Białorusi. Tajemnice odległych czasów odsłoniła Uspienska cerkiew w Ławryszewie, zbudowana w XVIII wieku na miejscu średniowiecznej świątyni. Pod deskami podłogi znaleziono nieznaną kryptę.
Pomieszczenie zasypano ziemią najprawdopodobniej w XIX wieku, kiedy zamknięto monaster. Archeolodzy wywieźli kilka ton ziemi, nim dotarli do dwóch murowanych sarkofagów. W jednym znajdował się relikwiarz ze szczątkami ludzkiego ciała, obok krzyż z drogocennymi kamieniami i dwa medaliony. Wszystko wskazywało na to, że są to szczątki kiedyś bardzo czczonego człowieka. Krypta była często odwiedzana, wskazuje na to jej układ. Teraz planuje się ją odbudować i zrobić wejście.
Antropologiczną ekspertyzę przeprowadziła Białoruska Akademia Nauk. Uczeni stwierdzili, że w krypcie zostały znalezione szczątki trzech osób płci męskiej. Jedną z nich jest chłopiec – w wieku od 12 do 14 lat, drugą 25-letni mężczyzna, trzecią osoba starsza, w podeszłym wieku, co najmniej 60-letnia. Szczątki najstarszego człowieka wzbudziły największe zainteresowanie archeologów, badaczy i osób duchownych. Od samego początku, jeszcze przed ekspertyzą, pojawiały się przypuszczenia o możliwym odnalezieniu wcześniej utraconych relikwii kanonizowanego ponad pięćset lat temu św. Elizeusza.
Z laboratorium szczątki przewieziono do Monasteru Ławyszewskiego i wystawiono w ołtarzu. Żeby uznać je za relikwie, potrzeba wielu przypadków potwierdzających ich świętość albo – jak mówią osoby duchowne – relikwie same powinny siebie objawić. Wszystkie cuda, do jakich dojdzie – uzdrowienia i spełnienie próśb ludzi, będą zapisywane i przekazywane do diecezji.
– Teraz domniemane szczątki św. Elizeusza znajdują się w cerkwi - kupieli naszego monasteru – mówi ihumen Jewsiewij, przełożony męskiego monasteru św. Elizeusza.
Podczas prac archeologicznych, które w Ławryszewie trwają już szósty sezon, udało się odsłonić od razu kilka tajemnic historii, przede wszystkim ustalić pierwotne miejsce Ławryszewskiej obitieli. Udało się odnaleźć fundamenty średniowiecznego monasteru i dowieść, że właśnie Ławryszewo w pewnym okresie było stolicą Wielkiego Księstwa Litewskiego, tu bowiem, w monasterze, żył i pracował jego ówczesny przywódca, wielki książę Wojsiłek (1223 -1267).
– W jednym z XVI-wiecznych dokumentów Ławryszewski Monaster jest nazwany Ławrą i marzę o tym, żeby i u nas na Białorusi pojawiła się Ławra św. Elizeusza – mówi kierownik wykopalisk, dr Sergiusz Rassadin.
Mimo szeregu przeprowadzonych ekspertyz, szczątki czekają na kolejne badania.

Wasze opinie:



W najnowszym numerze:

W Domu Chleba - Andrzej Charyło
Udał się Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Marią, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Marii czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie”. I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania”. Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: „Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił”. Udali się też z pośpiechem i znaleźli Marię, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maria zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane (Łk 2, 4-20). (więcej...)
Czyj bohater - Eugeniusz Czykwin
W 2017 roku na Górze Giedymina w Wilnie odnaleziono szczątki dwudziestu powstańców styczniowych, w tym dwóch jego przywódców – Zygmunta Sierakowskiego i Wincentego Konstantego Kalinowskiego, straconych 27 czerwca 1863 i 22 marca 1864 roku w Wilnie. 22 listopada 2019 roku szczątki powstańców pochowano w kaplicy cmentarza na Rossie. Uroczystościom nadano wyjątkowy, międzynarodowy charakter. Uczestniczyli w nich przedstawiciele władz Polski – prezydent Andrzej Duda z małżonką, premier Mateusz Morawiecki, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, wicemarszałkowie Sejmu Małgorzata Gosiewska i Senatu Bogdan Borusewicz, prezydent Litwy Gitanas Nausėda, wicepremier Białorusi Ihor Pietryszanka, przedstawiciele władz Łotwy i Ukrainy. Mszę pogrzebową w katedrze wileńskiej koncelebrowali rzymskokatoliccy hierarchowie z Litwy, Polski i Białorusi. W procesji żałobnej ulicami wileńskiej starówki przeszło około trzech tysięcy osób, z których wiele niosło biało-czerwono-białe flagi. Obszerne relacje z uroczystości ukazały się w polskich mediach, a telewizja Biełsat przez ponad siedem godzin prowadziła z Wilna transmisję. (więcej...)
Noc - Anna Radziukiewicz
Stoją jak słupy, okutani w półmrok, buty jak walonki, chusty i szale, kurtki. Za oknami noc. Mróz. Tu ciepło modlitwy. Modlitwa delikatnie nasyca przez cztery godziny cerkiew i dusze tych, zdawałoby się znieruchomiałych, postaci, poutykanych w nieśmiałym blasku świec. Jestem jednym ze „słupów”, a każdy taki sam, bo każdy przechodząc próg cerkwi zostawia to co w życiu zgromadził – sławę i wstyd, bogactwo i ubóstwo, nawet gniew zostawia. To noc widzi człowieka odartego z ziemskiego bagażu. Lekkiego, skorego do wejścia w modlitwę. Noc nie ocenia, nie wynosi, nie potępia. Noc utula, ale noc w modlitwie. Bez modlitwy rodzi demony.
(więcej...)
Zawisły ciężkie chmury - Paweł Krysa
Niestety, nie jest to ani makabryczny żart, ani typowy fake news. Medialna bomba wybuchła 31 października, gdy podczas posiedzenia świętego synodu metropolita Czkondidi Petre (Caawa) oskarżył gruzińską Cerkiew, a w szczególności patriarchę-katolikosa Eliasza II (88 lat), o tolerowanie sodomii i pederastii. Nie był to pierwszy wyskok władyki. Od kilku lat Petre (powszechnie dziś w Gruzji zwany łże-Petre) występował w mediach, obwiniając członków gruzińskiego synodu o korupcję, choć nie ukrywał swoich aspiracji do objęcia godności patriarchy. Wielu Gruzinów uważało go więc jeśli nie za sumienie narodu, to przynajmniej za sumienie Cerkwi. Z tym tylko, że jakoś nigdy te oskarżenia nie zostały ani potwierdzone, ani udowodnione. W tej sytuacji łże-Petre został w 2017 roku usunięty ze stanowiska dyrektora telewizji patriarszej. Nie poskutkowało, nadal często udzielał się w mediach i nadal oskarżał. Nie on jeden zresztą, przewodził bowiem grupce czterech hierarchów gruzińskiej Cerkwi, którzy sukcesywnie poddawali krytyce zarówno synod, jak i samego patriarchę. Łączyło ich jedno. Wszyscy kształceni byli w Europie zachodniej. (więcej...)