W najnowszym numerze:

Nie tylko odrodzenie patriarchatu - Aleksander Mramornow
Patriarchat w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej przywrócił sobór 1917-1918 roku – to wiemy wszyscy. O jego innych postanowieniach, ważnych dla całego prawosławia, opowiedział w Centrum Kultury Prawosławnej w Białymstoku od wielu lat zajmujący się publikacją soborowych dokumentów prof. Aleksander Mramornow. Był to także nasz sobór, jurysdykcyjnie należeliśmy bowiem wówczas do ruskiej Cerkwi, a w jego pracach uczestniczyli nasi delegaci. Nawet nowo wybrany patriarcha Tichon wcześniej był biskupem lubelskim.
(więcej...)
Karty życia - Anna Radziukiewicz
Dzielnica Sołomianna Storożka zapewne wzięła swą nazwę od słomianej stróżówki, stojącej gdzieś na skraju Moskwy, dziś włączona linią metra w intensywny krwiobieg miasta. Linia przyciągnęła gmachy akademii rolniczej, wysokie domy, ale ocaliła rozległy park – ogród botaniczny akademii. Tuż przy nim cerkiew, drewniana, dwudziestoletnia, św. Mikołaja Cudotwórcy, odbudowana na fundamentach starej, w której na początku minionego wieku służył nowy męczennik, o. Wasilij Nadieżdin. (więcej...)
Wielkie stanie na Ugrze - Anna Radziukiewicz
Z dzwonnicy ogarniam rozległą panoramę, otuloną śniegiem, grającym ze słońcem. Kopuła błękitu nieba zamyka widnokrąg. I otwierała wyobraźnię. Jestem niedaleko Moskwy, dwie – trzy godziny jazdy samochodem, 175 kilometrów, i 20 od Kaługi. Domki, przekrzykujące się kolorami, inkrustują śnieg. Dają pierwszeństwo cerkwi Włodzimierskiej Ikony Matki Bożej i św. Sergiusza Radoneskiego (w przyziemiu) nad nimi górującej. Ludzie z tych domków będą pamiętali cud i o nim opowiadali wnukom. Działo się to 29 czerwca 2007 roku. Szedł przez trzy kilometry krestnyj chod. Zebrał tysiące ludzi. Podążał z kałuskiej pustyni św. Tichona do Włodzimierskiego Skitu, do pustyni należącego. Szedł i metropolita kałuski i borowski Kliment. Metropolita poświęcił kamień węgielny pod budowę nowej cerkwi – Włodzimierskiej Ikony. Ludzie patrzyli na niebo. Widzieli, jak podczas modlitwy słońce otoczył krąg, przypominał tęczę. Był jak znak przymierza. (więcej...)
Rozłam coraz głębszy - Eugeniusz Czykwin
O Cerkwi na Ukrainie na łamach Przeglądu pisaliśmy wielokrotnie. Poświęcamy bliskiej nam ukraińskiej Cerkwi wiele uwagi, gdyż to z Rusi Kijowskiej nasi przodkowie otrzymali chrzest, a nasza Cerkiew aż do czasów króla Jana III Sobieskiego stanowiła część kijowskiej metropolii i to mnisi Kijowsko-Pieczerskiej Ławry zakładali monaster w Supraślu, a monastery na Ukrainie, w szczególności Poczajowska Ławra, były i pozostają dla naszych wiernych ważnymi centrami życia duchowego. (więcej...)