Aktualności:

Numer 7(241)    Lipiec 2005Numer 7(241)    Lipiec 2005
fot.Krzysztof Miszułowicz
2004 III 16 GRECJA - Kościoły o eutanazji

Memorandum w sprawie eutanazji opublikowała Komisja do spraw Kościoła i Społeczeństwa Konferencji Kościołów Europejskich (KEK), w ten sposób prezentując swoje stanowisko w dyskusji toczącej się obecnie w Zgromadzeniu Ogólnym Rady Europy. W dokumencie przygotowanym z odpowiedzi nadesłanych przez kilka Kościołów członkowskich należących do prawosławnej i protestanckiej tradycji podkreślono, że w zasadzie żaden z Kościołów nie opowiada się za "aktywną eutanazją". Kościoły różnią się jednak poglądami co do możliwości "precyzyjnie sformułowanego pozwolenia przy spełnieniu surowych warunków i w wyjątkowych sytuacjach", to znaczy jedynie jako ultima ratio (środek ostateczny).
   W dokumencie na wstępie podkreśla się, że należy jednoznacznie określić pojęcie "aktywna eutanazja".
   "Wszystkie Kościoły zgadzają się, że umyślne zabójstwo cierpiących i umierających ludzi jest ciężkim grzechem - czytamy. - Wszystkie Kościoły podkreślają konieczność dobrej opieki, w tym także duszpasterskiej, nad beznadziejnie chorymi. Problem eutanazji zwykle pojawia się w sytuacji, kiedy dwie ważne zasady medycznej etyki zderzają się bądź przeciwstawiają się sobie, a mianowicie: obrona życia ludzkiego i wybawienie od bólu i cierpienia. Nawet jeśli podkreślamy konieczność aktywniejszych starań medycyny paliatywnej, musimy przyznać, że w nieznacznym procencie wypadków okazują się one nieskuteczne. Ponadto odmowa dalszego medycznego leczenia i koncentrowanie się jedynie na zmniejszeniu bólu i cierpienia może doprowadzić do skrócenia życia, a nawet do przyspieszenia procesu umierania. W tym przypadku wchodzimy na niepewną drogę- dobra opieka nad beznadziejnie chorym może oznaczać skrócenie życia.
   Wszystkie Kościoły są zgodne, że przedłużenie życia dzięki użyciu medycznych "skomplikowanych technologii" nie jest dobrodziejstwem i że z teologicznego punktu widzenia nie ma żadnych przeszkód, żeby pozwolić nieuleczalnie choremu umrzeć własną śmiercią".
   W dokumencie podkreśla się, że same technologie mogą nastręczać trudności z podjęciem decyzji na przykład w przypadku odżywiania przez sondę pacjentów, którzy przeszli udar i cierpią na dysfagię (niemożność bądź utrudnienie połykania). Jeżeli pacjent nie będzie przyjmować pożywienia drogą przez sondę może umrzeć naturalną śmiercią, ale nie ma szans na to, że jego stan zdrowia się poprawi. Jeżeli natomiast sonda zostanie odłączona po tym, kiedy stanie się jasne, że nie ma to żadnego znaczenia terapeutycznego, pacjent umrze. Pytanie, czy taką śmierć można nazwać naturalną? Ogólniejszym problemem może być określenie pojęcia "naturalny" w etyce medycyny, z uwzględnieniem tego, że leczenie medyczne bardzo często jest "nienaturalne".
   Drugim ważnym aspektem tej dyskusji jest zasada ludzkiej autonomii, oparta na innych fundamentalnych zasadach, takich jak ludzka godność i obrona życia, a jednocześnie ograniczona przez nie. Ludzka godność uważana jest za nietykalną, a autonomia nie oznacza, że możemy dowolnie rozporządzać naszym własnym życiem i śmiercią. Dlatego wolimy używać słowa "odpowiedzialność" zamiast autonomia, żeby podkreślić ten fakt, że życie ludzkie powinno charakteryzować się z punktu widzenia stosunków wzajemnych z bliźnim i Bogiem.
   Ważność znaczenia ludzkiej godności jako fundamentalnej ludzkiej wartości związana jest z obroną życia biologicznego, ale "wypada nam także rozpatrywać jakość aspektów życia. W chrześcijańskiej antropologii ludzka godność to więcej niż biologiczna kategoria".
   W zakończeniu dokumentu stwierdza się, "że decyzje o przerwaniu życia łatwo kierują nas na niepewną, podejrzaną drogę, na której skracanie ludzkiego życia będzie możliwe i wydaje się, że utworzenie pewnego systemu odpowiedniego regulowania takich decyzji nie będzie zbyteczne. Nasuwa się tylko pytanie, czy w oparciu o rekomendację 1418 (1999) Zgromadzenia Parlamentarnego można opracować uzupełniające postanowienia w tym zakresie, które nie będą rozumiane jako prawo do eutanazji, tym niemniej przyczynią się do obrony wyżej wskazanych wartości, zapewniających wsparcie cierpiącym ludziom i tym, którzy są za to odpowiedzialni".
   oprac. Ałła Matreńczyk

Wasze opinie:



W najnowszym numerze:

Pod skrzydłami aniołów - o. Konstanty Bondaruk
Późną jesienią, 21 listopada, w kilkunastu parafiach i świątyniach naszej Cerkwi szczególnie uroczyście wspominamy św. Michała Archanioła. Wraz z nim uhonorowujemy cały świat anielski, wielki i tajemniczy, o którym mało wiemy, lecz istnienie którego odczuwamy tak realnie jak dotyk czułej, Bożej ręki. (więcej...)
Cud w Rożkowce - Gieorgij Musiewicz
Na południowym skraju Puszczy Białowieskiej, nad rzeką Białą, położona jest niewielka wieś o tej samej nazwie. Do Topiła stąd zaledwie cztery kilometry, ale od Białej oddziela je granica państwowa. Rzeka Biała tworzy się z połączenia trzech strumieni: Sipory, Krowatki i Policznej. Nieopodal wsi Stołpowiska Biała wpada do Leśnej, płynącej spod Hajnówki. Wcześniej uważano, że to właśnie Leśna jest dopływem Białej. Pierwsza wzmianka o Białej pochodzi z 1560 roku. Jednakże dopiero w 1912 roku zbudowano tu z puszczańskiego drewna cerkiew Kazańskiej ikony Matki Bożej. Świętowano tu także dzień pamięci Świętych Braci Machabeuszy. Właśnie na to święto przyjeżdżałem kilkakrotnie z rodzicami. Mój ojciec, Stefan Musiewicz, był psalmistą w nieodległych Dmitrowiczach. W okresie międzywojennym Biała należała do powiatu bielskiego. Proboszczem był tu o. Klaudiusz Puszkarski, który w maju 1939 roku został skierowany do parafii w Białowieży.
(więcej...)
Inna wspólnota - o. Gieorgij Zawierszynski
Dużo osób z Rosji i byłych republik radzieckich – Białorusi, Ukrainy, Mołdawii, Gruzji, Łotwy, Litwy i Estonii – pojawiło się niedawno w Irlandii. Przyjeżdżali do pracy, zakładając że po kilku latach wrócą do domu. Jednak wielu z nich zaczęło się asymilować i zostawać na stałe. Teraz pomagają krewnym i znajomym w przeprowadzce do nowego domu. Stopniowo tworzą się tutaj nowe kręgi osób rosyjskojęzycznych. (więcej...)
Rozłam na trwałe? - opracowali Eugeniusz Czykwin i Andrzej Charyło
12 października 2019 roku w historii Cerkwi prawosławnej zapisze się jako tragiczna data podziału światowego prawosławia. W tym dniu sobór biskupów greckiej Cerkwi faktycznie uznał utworzoną w grudniu ubiegłego roku nową cerkiewną strukturę tzw. Ukraińską Prawosławną Cerkiew. Ten dzień to smutna data także dla całego, znajdującego się w kryzysie chrześcijaństwa, szczególnie w Europie Zachodniej. W opinii nie tylko prawosławnych skutki decyzji greckiej Cerkwi będą porównywalne do tragicznego podziału chrześcijaństwa w 1054 roku, z tym że obecnie dotyczy to wschodniej, prawosławnej jego części. Niżej drukujemy oficjalne stanowiska greckiej i ruskiej Cerkwi.
(więcej...)