Aktualności:

Numer 9(375)    Wrzesień 2016Numer 9(375)    Wrzesień 2016
fot.Anna Radziukiewicz
2005 IV 13 Siła rosyjskiego ducha

Nie zapominajmy o podwigie radzieckiego narodu w II wojnie światowej - wezwał patriarcha Aleksy II.
   - Ze smutkiem musimy stwierdzić, że niektórzy starają się dzisiaj rzucić oszczerstwo, poniżyć, skazać na zapomnienie wysiłek i ofiarę naszego narodu, zrównać agresorów i tych, którzy im się przeciwstawili. Powinniśmy uczynić wszystko, co w naszej mocy, żeby te próby się nie udały, żeby wdzięczna pamięć o tych, którzy walczyli z najsilniejszą armią świata i zwyciężyli, uchroniła ludzkość przed nową próbą samozagłady - powiedział patriarcha podczas IX Ogólnoświatowego Rosyjskiego Narodowego Soboru.
   Na konferencji prasowej podsumowującej sobór, zapytany o teologiczną ocenę zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, metropolita Cyrył odrzekł: - Duchowym źródłem zwycięstwa jest tradycja prawosławna, która ukształtowała i wychowała rosyjskiego człowieka - nie tylko etnicznie rosyjskiego, ale każdego patriotę zakorzenionego w narodowej duchowej kulturze. Tysiącletni system duchowych wartości stanowił ognisko świadomości rosyjskiego człowieka, wszedł w niego, w jego krew, w jego ciało niemal już w genach. Ponad dwadzieścia lat bezbożności i ateizmu od początku rewolucji do początku wojny nie potrafiło złamać tego duchowego hartu narodu.
   Tysiącletnia duchowa tradycja prawosławia, wychowującego ludzi w na-śladowaniu ideałów ofiarności, nie jest potrzebna współczesnej świeckiej kulturze i pozostaje niedostępna. To właśnie ofiarność stała się fundamentem naszego Wielkiego Zwycięstwa. Armia niemiecka była lepiej zorganizowana, uzbrojona i zaopatrzona we wszystko co niezbędne, prowadziły ją do boju wspaniale wyszkoleni dowódcy. Z punktu widzenia formalnej logiki i bezstronnej analizy faktów nie mieliśmy szans na zwycięstwo w tej bitwie. Ale rosyjski Alosza, niedostatecznie uzbrojony, źle ubrany i głodny, potrafił jak równy walczyć z zakutym w stal niemieckim wojownikiem i go pokonać. Wysyłanie na pierwszą linię ognia oddziałów karnych nie może być uznane za źródło największego narodowego zwycięstwa w XX wieku. Można je objaśnić jedynie siłą i triumfem ducha rosyjskiego narodu.

   Odpowiedź na to pytanie dziennikarze przyjęli oklaskami.

Wasze opinie:



W najnowszym numerze:

Miało być bardzo źle - Anna Radziukiewicz
Rozmowa z arcybiskupem lubelskim i chełmskim ABLEM. Redakcję
Przeglądu Prawosławnego reprezentują Eugeniusz Czykwin i Anna Radziukiewicz (więcej...)
Hańba i wstyd - Pawel Borecki
Burzenie prawosławnych cerkwi na południowym Podlasiu i Chełmszczyźnie wiosną i latem 1938 roku stanowi jedną z najciemniejszych kart w dziejach II Rzeczypospolitej, wciąż praktycznie nieznaną opinii publicznej. To nie było wydarzenie incydentalne. Wyrastało ono z filozofii polityki wyznaniowej okresu międzywojennego, powiązanej z polityką narodowościową. Stanowiło konsekwencję konfesyjnego charakteru państwa polskiego w latach 1918-1939 oraz stereotypów prowadzących do utożsamienia religii z narodowością. Znalazło przy tym podatny grunt w konfrontacyjnej postawie Kościoła katolickiego wobec prawosławia. (więcej...)
Prawosławie tu trwa - Ałła Matreńczyk
Osiemdziesiąt lat temu od maja do lipca, pod nadzorem policji i wojska, burzono wzdłuż Bugu dwie cerkwie prawosławne dziennie. Ta w Sławatyczach, okrzyknięta dziś sławatycką perełką, ocalała. – A miał ją spotkać taki sam los – mówi proboszcz, o. Michał Wasilczyk. (więcej...)
Interpelacja - dr Stefan Baran
Interpelacja posła dr Stefana Barana do Pana Prezesa Rady Ministrów w sprawie zburzenia z polecenia starostów powiatowych 107 świątyń prawosławnych oraz spalenia w sposób zbrodniczy, bez wykrycia podpalaczy, 3 świątyń prawosławnych w czerwcu i lipcu 1938 roku na terenie województwa lubelskiego, jak też prześladowania i karania na podłożu wyznaniowo-religijnym duchowieństwa prawosławnego i wiernych z tegoż województwa.
(więcej...)