Aktualności:

Numer 7(241)    Lipiec 2005Numer 7(241)    Lipiec 2005
fot.Krzysztof Miszułowicz
2008 VI 18 Badanie turyńskiej płaszczenicy

Wnioski ekspertów Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji, którzy próbowali dowieść prawdziwości turyńskiej płaszczenicy, potwierdziły jej najnowsze badania w Oxfordzie.
   Uczeni po raz pierwszy zrobili niezwykle dokładne elektroniczne zdjęcie całunu w rozdzielczości 12,8 mld pikseli. Na nim bardzo wyraźnie widać sylwetkę ciała Zbawiciela i Jego Oblicze. Badacze sfotografowali tysiące fragmentów tkaniny, a następnie w komputerze układali zdjęcie całej płaszczenicy, które mają zamiar opublikować w internecie.
   – Połączyliśmy wspólnie 1600 kadrów, każdy o rozmiarze karty kredytowej, i utworzyliśmy ogromne zdjęcie. Jest ono 1300 razy większe niż fotografia, zrobiona za pomocą kamery o rozdzielczości 10 mln pikseli – powiedział uczestnik eksperymentu Mauro Gawinelli. – Dzięki nowym technologiom można przeanalizować każdą niteczkę, wszystkie detale.
   Najnowsza ekspertyza potwierdza, że na tkaninie rzeczywiście zachowało się lustrzane odbicie ciała. Udało się także odnaleźć składniki krwi: hemoglobinę, billirbinę i albuminę. Zwiększone stężenie billirbiny świadczy o tym, że osoba, która została owinięta w całun, zmarła w stresie, była poddawana torturom.
   Według zestawu chromosomów w leukocytach określono jej płeć – był to mężczyzna, ustalono też jego grupę krwi – IV.
   Uczeni z Oxfordu po raz kolejny starają się określić wiek Całunu Turyńskiego, teraz już uwzględniając poprawki rosyjskich kryminologów. Grupa pod kierownictwem prof. Christophera Ramsi po raz pierwszy od 20 lat przeprowadza analizy rozpadu węglowodoru płótna.
   Celem badań jest poprawienie skandalicznego błędu sprzed dwudziestu lat, kiedy stwierdzono, że świętość ta ma 700 - 800 lat, zaś płótno zostało utkane między 1260 a 1390 rokiem. Do takiego wniosku doszły wówczas trzy niezależne grupy ekspertów z Zürychu, Arizony i Oxfordu.
   Ich wyniki odrzucili eksperci Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji. Płaszczenia pochodzi z I wieku naszej ery, jest oryginałem, a nie późniejszą podróbką, stwierdzili rosyjscy specjaliści pod kierownictwem ówczesnego dyrektora Instytutu kryminalistyki FSB, dr Anatolia Fesenko. Ich zdaniem przyczyną błędu było naturalne polimerowe pokrycie, które powstało na włóknach tkaniny po tym, jak w średniowieczu mnisi oczyszczali ją olejem roślinnym. To właśnie wpłynęło na wyniki analizy.
   Prof. Ramsi, uznając dowody rosyjskiego uczonego Fesenki, poinformował, że dwadzieścia lat temu przy badaniach mogło dojść do pomyłki. – Wiek płaszczenicy mógł być ustanowiony nieprawidłowo z powodu zabrudzeń, które nawarstwiły się na całunie – powiedział. – Ponadto, w 1988 roku niemal nic nie wiedziano o węglowodorze 14, który dość dobrze zbadaliśmy teraz. Możliwe, że znajdziemy coś niezwykłego, co pozwoli odsłonić tajemnicę najbardziej mistycznej świętości chrześcijaństwa.
   

Wasze opinie:



W najnowszym numerze:

Cud Świętego Ognia - Andrzej Charyło
Misterium Wcielenia Słowa zawiera w sobie
znaczenie wszystkich symboli i zagadek Pisma,
także ukrytego sensu wszystkich stworzeń zmysłowych
i duchowych. Jednakże ten, kto zna misterium Krzyża i Grobu, zna również podstawową rację wszystkich rzeczy. Przeto ten, kto bada jeszcze dalej i jest wtajemniczony w misterium Zmartwychwstania, dowiaduje się o celu,
dla którego Bóg stworzył wszystkie rzeczy na początku.
św. Maksym Wyznawca (więcej...)
Na Ukrainie bez zmian - Eugeniusz Czykwin
Na Ukrainie, mimo kampanii przed wyborami prezydenta – wyniki będą znane już po oddaniu bieżącego numeru Przeglądu do druku – nie ustają akty agresji wobec kanonicznej Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi (UPC). (więcej...)
Prawosławne serce Zachodu - Marcin Cielecki
Clément nie zajmował się potępianiem, pouczaniem, moralizatorstwem; on zajmował się pięknem. Pisał z zachwytu w zachwycie. W tym roku mija dziesiąta rocznica jego śmierci.
(więcej...)
Hagia Sophia – czyja? - Eugeniusz Czykwin
15 marca 2019 roku w miejscowości Christchurch w Nowej Zelandii doszło do tragedii. W dwóch meczetach 28-letni Australijczyk zabił pięćdziesiąt osób, a kolejne kilkadziesiąt ranił. Przed atakiem zamachowiec opublikował 73-stronicowy manifest, w którym wyjaśniał motywy swego postępowania. Między innymi wspominał Sobór Mądrości Bożej – Hagia Sophię, nazywając Stambuł Konstantynopolem i wzywał do zabicia prezydenta Turcji Redcepa Erdogana i kanclerz Niemiec Angeli Merkel. W zbrodniczym ataku znalazły się także polskie wątki – terrorysta na broni, z której strzelał, wypisał nazwisko Feliksa Kazimierza Potockiego, który walczyl z Turkami pod Wiedniem. (więcej...)