Numer 9(411)    Wrzesień 2019Numer 9(411)    Wrzesień 2019
fot.Aleksandra Wasyluk
W monasterze Świętego Krzyża
Andrzej Charyło
Historia wyjątkowego drzewa związana jest z praojcem Abrahamem, któremu Bóg objawił się w postaci trzech aniołów pod dębem Mamre (Rdz 18,1-2). Zostawili mu oni trzy drewniane kije, które Abraham przekazał Lotowi, aby ten posadził je niedaleko Jerozolimy i podlewał wodą z rzeki Jordan. Po pewnym czasie wypuściły pędy i wyrosły jako jedno drzewo, połączone z trzech. Były to sosna pinia, cyprys oraz cedr, wspominane w tekstach liturgicznych Cerkwi prawosławnej w Oktoichu, Miniei i Triodionie Postnym. Za panowania króla Salomona z tego wyjątkowego drzewa wykonano ogromne belki, przeznaczone do świątyni jerozolimskiej. Nie zostały one jednak wykorzystane, gdyż ich wielkość nie pasowała do wymiarów konstrukcji. W późniejszym okresie z tego drewna wykonano Krzyż, na którym został ukrzyżowany Jezus Chrystus.

Pamięć o tym szczególnym miejscu przetrwała w świadomości chrześcijan. W V wieku założono tam monaster, w którym zamieszkali greccy mnisi. Uległ on zniszczeniu podczas najazdu zarówno Persów w 614 roku, jak i Arabów w 638 roku. O funkcjonowaniu wspólnoty w kolejnych stuleciach nie zachowały się szczegółowe informacje. Wiadomo, że w czasie panowania kalifa Al-Hakima w 1009 roku w Jerozolimie zburzono wiele świątyń i monasterów. Prześladowania chrześcijan zakończyły się w 1017 roku.
Na początku XI wieku monaster Świętego Krzyża został odbudowany dzięki pomocy i szczodrości gruzińskiego króla Bagrata III (980-1044), z błogosławieństwa św. Eutymiusza z Atosu (†1028) zwanego Oświecicielem Iberii, przez mnicha Prochora. Wspólnotę zamieszkiwali gruzińscy i greccy ojcowie, spośród których wielu przybyło z góry Atos. Monaster rozwijał się dzięki wsparciu iberyjskich królów, przede wszystkim Dawida IV (1089-1125). Zakupiono liczne ziemie, których część została później zagarnięta przez krzyżowców. Na podstawie źródeł historycznych wiadomo, że pod koniec XII wieku, około 1185 roku, zamieszkał tam gruziński książę Szota Rustaweli (†1216), minister skarbu królowej św. Tamary (†1213), autor gruzińskiej epopei narodowej.
W czasie, gdy państwo gruzińskie przeżywało złoty wiek, liczni władcy u szczytu swej potęgi fundowali monastery poza granicami swych posiadłości. Gruzini, oprócz monasteru w Jerozolimie, założyli także około 980 roku monaster Iwiron na Świętej Górze Atos, natomiast w 1083 roku monaster Petricioni, obecnie Baczkowo w Bułgarii. Swoje monastery utworzyli również na górze Synaj oraz na Cyprze. Po upadku państwa gruzińskiego, nie będąc w stanie ich utrzymać, wszystkie stopniowo utracili.
Rozwój monasteru Świętego Krzyża w Jerozolimie nieoczekiwanie został przerwany pod koniec XIII wieku wraz z atakiem arabskich najeźdźców, którzy wypędzili wszystkich mnichów. Cerkiew przekształcono w meczet. W 1305 roku dzięki stanowczej interwencji cesarza bizantyńskiego Andronika II Paleologa (1282-1328), zabudowania powróciły do prawowitych właścicieli. Wkrótce wspólnota została zreorganizowana na wzór greckich jerozolimskich monasterów tamtych czasów. Na początku XIV wieku rozpoczął się kolejny okres świetności, który trwał do początku XVI wieku. Monaster Świętego Krzyża stał się znaczącym duchowym ośrodkiem, skupiającym Gruzinów zamieszkujących Palestynę. Zakupiono okoliczną ziemię, którą obsadzono drzewami oliwnymi i winnicami. We wspólnocie przebywało kilkuset mnichów.

W 1517 roku władzę w Palestynie objęli Turcy, którzy w odróżnieniu od Mameluków nie byli przychylnie nastawieni do przybyszy z Gruzji. Wkrótce w monasterze pojawiły się kłopoty finansowe. Dzięki interwencji patriarchy jerozolimskiego Dosyteusza II (1669-1707) uporano się z ogromnymi długami. Środki były zbierane we wszystkich prawosławnych krajach. W konsekwencji monaster przeszedł pod jurysdykcję patriarchatu Jerozolimy.
Na przestrzeni XVIII i XIX wieku, pomimo zagrożenia ze strony muzułmanów, we wspólnocie przebywała dość znaczna liczba mnichów. Z inicjatywy patriarchy jerozolimskiego Cyryla II (1845-1872) w 1853 roku w monasterze powstała Szkoła Teologiczna Świętego Krzyża, w której studiowali przyszli hierarchowie zarówno jerozolimskiej, jak i innych lokalnych prawosławnych Cerkwi. Powstała w niej wspaniała biblioteka, będąca wówczas jedną z największych w całej Palestynie. W jej zbiorach znajdowała się imponująca liczba średniowiecznych rękopisów. W monasterze stworzono także pierwsze w Jerozolimie muzeum, w którym eksponowano liczne znaleziska archeologiczne, artefakty i różnego rodzaju zabytki związane z historią Palestyny. W 1905 roku na uczelni studiowało 485 studentów i 94 doktorantów. Szkoła teologiczna funkcjonowała ponad 50 lat, aż do 1908 roku. Wraz z jej zamknięciem rozpoczął się trudny okres w historii monasteru.
W latach 70. XX wieku patriarchat Jerozolimy odrestaurował monasterski kompleks, którego część zabudowań, w tym główna cerkiew, pochodzi z XI wieku. Przeprowadzono konserwację mozaiki na podłodze, której fragmenty datowane są na VI wiek. Dokonano odnowienia zachowanych fresków z końca XII i początku XIII wieku. Ich styl nawiązuje do atoskiej tradycji ikonograficznej. Podpisy wykonane są w języku greckim i gruzińskim. W przedsionku na ścianach świątyni oprócz wizerunków świętych można ujrzeć portrety niektórych greckich antycznych filozofów – Platona, Arystotelesa, Sokratesa, Plutarcha. Ich nauka była daleka od chrześcijaństwa, jednak niektóre elementy miały intelektualną i duchową wartość. Filozofia helleńska była etapem przygotowawczym do przyjęcia chrześcijaństwa, gdyż tkwił w niej ślad mądrości Bożej i impuls w stronę Boga, który wprawdzie nie wystarczał do poznania prawdy, lecz był wartościowym pomocnikiem wiary. Prawosławne teksty liturgiczne określają tych myślicieli mianem „pogańska Cerkiew nieprzynosząca owoców” (irmos pieśni 3 kanonu niedzielnego na jutrzni, ton 2).
Struktura architektoniczna zabudowań przypomina twierdzę, otoczoną potężnymi murami obronnymi, gdyż do XIX wieku monaster znajdował się poza granicami Jerozolimy i był narażony na ataki grabieżców. Dopiero w 1985 roku patriarcha Jerozolimy Diodor (1981-2000) podjął decyzję o udostępnieniu monasteru dla zwiedzających. Obecnie przybywają tam liczni pielgrzymi, aby oddać cześć miejscu, gdzie rosło drzewo o wyjątkowym znaczeniu w dziejach ludzkości.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Andrzej Charyło, fot. autor

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token