Numer 8(254)    sierpień 2006Numer 8(254)    sierpień 2006
fot.Andrzej Karpowicz
W żyrowickim monasterze
Antonina Troc-Sosna
Niedawno ukazała się w Rosji nowa książka o monasterze żyrowickim. Zasługuje ona na szczególną uwagę. Kult Żyrowickiej Ikony Matki Bożej, niedużego, nierukotwornego, wizerunku na kamieniu był szeroko rozpowszechniony na Podlasiu (uważana za cudowną, a zaginiona podczas bieżeństwa ikona z Rajska była z pewnością kopią Żyrowickiej Ikony). Do drugiej wojny światowej Żyrowice znajdowały się w granicach Rzeczypospolitej. Rzesze prawosławnych w Polsce do dziś udają się na pielgrzymkę do tego sanktuarium, aby modlić się przed Ikoną Matki Bożej.
    
   Pierwszy raz  ikona objawiła się dzieciom na drzewie gruszkowym. W miejscu tym została wzniesiona drewniana cerkiew. W 1520 roku wybuchł w Żyrowicach pożar i zniszczył ją. W płomieniach zniknęła drogocenna ikona. Poszukiwania nie dały rezultatu.
   Pewnego dnia bawiące się dzieci zauważyły na kamieniu niezwykłej urody Pannę. Otaczały Ją jasne płomienie. W ręku trzymała ikonę Matki Bożej, która w czasie pożaru w cudowny sposób została uratowana. Żyrowicka Ikona Matki Bożej
   Na tym właśnie miejscu wzniesiono nową cerkiew, w której święta ikona znalazła swoje miejsce.
   Kamień – ołtarz zachował się do dnia dzisiejszego w cerkwi Objawienia Matki Bożej. 
   Monaster, jak podają źródła historyczne, powstał w końcu XVI wieku. jego fundatorzy, Sołtanowie, porzucili prawosławie i przeszli na kalwinizm, nie troszcząc się o rozwój prawosławnego ośrodka kultowego. Traktowali go po prostu jak źródło dochodów, wydzierżawili nawet Żydowi ze Słonimia, Icchakowi Michelewiczowi. Został on zamordowany przez jednego z Sołtanów, za co sąd ukarał go bardzo wysoką grzywną.
   W rezultacie właścicielką monasteru została wdowa po Michelewiczu. W 1605 roku monaster wykupił kasztelan mścisławski Iwan Mieleszko. W 1609 roku stał się unitą. Prawosławnych mnichów nie było już wówczas w monasterze.
   Unicki metropolita Hipacy Pociej osiedlił w Żyrowicach bazylianów wileńskich, którzy prowadzili tam szkołę i drukarnię. ikona przedstawiająca scenę objawienia cudownej ikony
   Kult Żyrowickiej Ikony Matki Bożej w dalszym ciągu się rozwijał, przybywało pielgrzymów. W 1828 roku w Żyrowicach zostało utworzone unickie seminarium. To tu dojrzewała idea połączenia  białoruskich unitów z prawosławną Cerkwią.  Metropolita Józef Siemaszko  odrodził prawosławny męski monaster.
   W 1845 roku seminarium przeniesiono do Wilna. Wspólnota rozwijała się pomyślnie, przybywały nowe cerkwie.Ihumenia Helena (Konowałowa), przełożona monasteru krasnostockiego, w książce po raz pierwszy opublikowano jej fotografię W latach pierwszej wojny światowej monaster znalazł się w strefie działań wojennych i poniósł bardzo poważne straty. Świątynie zostały poważnie uszkodzone. Mnisi zajęli tylko część nadających się do wykorzystania zabudowań. Majątek ziemski monasteru – pola, sady, ogrody, lasy, młyny – stał się własnością państwa. W należących przedtem do monasteru budynkach otworzono państwową szkołę rolniczo-leśną, która działała do 1939 roku.
   Warto wspomnieć, że po bieżeństwie ihumenia Helena z dawnego żeńskiego Krasnostockiego (Różanostockiego) Monasteru zwróciła się do biskupa grodzieńskiego Aleksego o pozwolenie na przeniesienie się do Żyrowic. W odrodzonej Rzeczpospolitej mniszki nie otrzymały jednak zgody na organizowanie życia zakonnego.
   Monaszki – choć już nie te – osiadły jednak w Żyrowicach. W 1960 roku władze radzieckie wydały decyzję o zamknięciu żeńskich monasterów grodzieńskiego i połockiego i przeprowadzce mniszek do Żyrowic.
   Dopiero w latach 80. dwudziestego wieku w pełni odrodził się męski  monaster w Żyrowicach. Obecnie zamieszkuje tu około czterdziestu mnichów. Wznowiło także swoją działalność Mińskie Duchowne Seminarium.
   Monaster odzyskał 359 hektarów gruntów, na fermie hoduje się 140 sztuk bydła, konie i inny inwentarz. Wyremontowano cerkwie i budynki monasterskie. Sanktuarium żyrowickie stało się celem pielgrzymek z kraju i zagranicy.
   Wspomniana publikacja dzieje monasteru bogato ilustruje, zamieszczono w niej także kanon i akatyst do Bogarodzicy w jej Żyrowickiej Ikonie.
    
   Zyrovickij Svjato-Uspenskij Monastyr, Wydawnictwo Pravoslavny Svjato-Tichonovskij Bohoslovskij Institut, Moskwa
   

Opinie

[1] 2007-01-11 19:47:00 jarek
Adam Leon Ludwik hr. Sołtan h. Sołtan
s. Stanisława i Franciszki Teofili Radziwiłł ur. 2.7.1792 Zdzięciół, zm. 7.2.1863
pułkownik wojska polskiego odznaczony Orderem Virtuti Military

Po szkołach oddany został do Akademii Wileńskiej. Mając lat 16 opuścił wszystko, udając się do Księstwa Warszawskiego. Wstąpił do kompanii arttylerii konnej pod dowództwem Włodzimierza Potockiego, jako podporucznik został odznaczony orderem Virtuti Militari w wojnie z Austrią. W 1812 przeniósł się do pułku jazdy pod dowźdztwo generała Konopki. Pod Słonimem ranny dostał się do niewoli. Po wydarzeniach 1815 roku wszedł do nowotworzonego wojska polskiego, które opuścił w 1818 ze stopnniem podpułkownika i mundurem. Osiadł na wsi. W 1820 ożenił się z Idalią - córką Aleksandra Pocieja, oboźnego litewskiego. Gospodarz w dzedzicznym majątku i w obszernych włościach na Polesiu, które dostał w posagu za żonę. Po wypadkach petersburskich w czerwcu 1825 więziony w Grodnie a następnie pod dozórem policyjnym. Brał udział w powstaniu listopadowym. Po upadku przeszedl do Prus. Z amnestii nie skorzystał, zostawiając w kraju 3 małoletnich synów, córkę i znaczny majątek. Ojciec jego zmarł w 1836 w Mitawie, tknięty paraliżem. po wiadomości o zabraniu do Korpusu Kadetów w Moskwie trzech małoletnich wnuków (synów Adama j.w.), którzy jednak wychowali się na Polaków. Majątek rodzinny Zdzięciól zabrano na skarbnicę, zamek na koszary, a kościoły unickie i klasztor bazylianów, odwieczne fundacje Sołtanów z XV w. na cerkiew. Od 1847 otrzymał pozwolenie czasowe na pobyt w Prusach, a następnie obywatelstwo. Starał się pozostać przy córce Marii który wyszła za hrabiego Sierakowskiego i mieszkała pod Malborkiem. Pogrzeb odbył się na wiejskim cmentarzu w Waplewie pod Malborkiem. W pogrzebie udział wzięli dawni towarzysze broni pułkownika. [za Dziennik Poznański, nr 36, 1863r], [Teki]

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token