Numer 4(298)    kwiecień 2010Numer 4(298)    kwiecień 2010
fot.
Christos Woskresie
o. Aleksander Schmemann
Wypowiadając te słowa, świętujemy Paschę. Wkładamy w nie całą naszą radość, że znowu nastało to „święto świąt” i „uroczystość uroczystości”. Wkładamy w nie całą naszą wiarę, naszą nadzieję, naszą miłość. Wiarę w to, że w ostatecznym rozrachunku Bóg i tylko Bóg zwycięża świat; nadzieję na to, że znowu, jakkolwiek bylibyśmy niegodni światła i uroczystości, dzięki naszej wierze także nam będzie dane w nich uczestniczyć; miłość jest już tu i teraz objawioną istotę tego światła i sens tego zwycięstwa. I żeby wyrazić wszystko to, oddajmy głos św. Janowi Złotoustemu, którego paschalne kazanie jest czytane w tę świętą noc we wszystkich cerkwiach. Oto ono:
Jeśli ktoś jest uczciwy i pobożny, niech znajdzie radość w tej dobrej i pełnej światłości uroczystości. Jeśli ktoś jest sługą roztropnym, niech wejdzie, ciesząc się, do radości Pana swego. Jeżeli ktoś dźwigał postu udręki, niechże otrzyma dziś słuszną zapłatę. Jeśli niósł trudy od pierwszej godziny, niech sprawiedliwą otrzyma należność. Jeśli ktoś przyszedł po trzeciej godzinie, niech też świętuje z wdzięcznością. Jeżeli ktoś dopiero po szóstej godzinie się dołączył, niech nie ma żadnej wątpliwości, ponieważ niczego nie traci. Jeżeli zaś ktoś pozbawił się nawet dziewiątej godziny, niech także o niczym nie wątpi, niczego się nie boi. Jeżeli ktoś dołączył się nawet o jedenastej godzinie, niech wcale nie boi się zwłoki, albowiem gościnny jest Pan. Przeto przyjmuje ostatniego, jak i pierwszego i daje odpocząć tym, co o jedenastej godzinie przyszli, podobnie jak tym, którzy pracowali od pierwszej godziny. I nad ostatnim się lituje, i pierwszego wynagradza, i jednemu daje, i drugiego wspomaga. I uczynki przyjmuje, i zamiary wita, i wysiłki szanuje, i chęci pochwala. Przeto wejdźmy wszyscy do radości Pana swego: i pierwsi, i drudzy nagrodę przyjmijcie. Bogaci i ubodzy, wszyscy razem się cieszcie. Wstrzemięźliwi i leniwi, ten dzień uczcijcie. Ci, co pościli i co nie pościli, weselcie się dziś. Uczta przygotowana, rozkoszujcie się wszyscy. Baranek przygotowany, niech nikt nie wyjdzie głodny. Wszyscy nasyćcie się ucztą wiary, wszyscy przyjmijcie bogactwo miłosierdzia. Niech nikt nie opłakuje ubóstwa, objawiło się bowiem wspólne królestwo. Niech nikt nie opłakuje grzechów, przebaczenie bowiem z grobu zajaśniało. Niech nikt nie lęka się śmierci, wybawiła nas bowiem śmierć Zbawiciela. Wygasił ją Ten, który był przez nią trzymany. Ujarzmił piekło Ten, który zstąpił do piekła. Zgorzkniało piekło, skosztowawszy ciała Jego. I to właśnie przewidując, Izajasz tak wołał: „Piekło, mówił, zgorzkniało spotkawszy Cię w otchłani”. Zgorzkniało, bo zostało puste. Zgorzkniało, bo zostało oszukane. Zgorzkniało, bo umarło. Zgorzkniało, bo zostało obalone. Zgorzkniało, bo zostało skrępowane. Przyjęło ciało, a natknęło się na Boga. Przyjęło ziemię, a spotkało samo niebo. Przyjęło to, co mogło widzieć, a wpadło w to, czego nie mogło widzieć. Gdzież więc, o śmierci, jest Twój oścień? Gdzie twe, piekło, zwycięstwo? Zmartwychwstał Chrystus – i tyś zostało zrzucone. Zmartwychwstał Chrystus – i upadły demony. Zmartwychwstał Chrystus i weselą się aniołowie. Zmartwychwstał Chrystus – i życie świeci swą pełnią. Zmartwychwstał Chrystus i nikt martwy nie pozostał w grobie. Chrystus bowiem powstawszy z martwych stał się pierworodnym pośród umarłych. Jemu chwała i królestwo na wieki wieków. Amiń.
To kazanie Jana Złotoustego rozlega się we wszystkich cerkwiach w paschalną noc, ukazując nam po raz kolejny całą bezkresną głębię, cały bezkresny sens radości, napełniającej nasze serce, kiedy jakby z samego serca nocy słyszymy słowa: Christos Woskresie i odpowiedź na nie, odpowiedź na tę radość: Woistinu Woskresie. Oto obeszliśmy krestnym chodem o północy cerkiew i oto stoimy u zamkniętych drzwi i pytamy siebie, jak pytały kobiety niosące wonności, które przyszły do grobu Jezusa: „Kto odwali nam kamień od drzwi grobu?”. Jak i wtedy wokół nas nie tylko noc i ciemność, wokół nas wrogi świat, który wyrzekł się Chrystusa i, jak wtedy, pragnący Jego śmierci, żeby tylko nie przeszkadzał im budować bezbożne ziemskie Królestwo, stworzyć potwornie smutne mrowisko. Wciąż słyszymy te słowa: Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go (Łk 23,21). Stoimy u drzwi na głucho zamkniętych.
Jest nas mało, jesteśmy słabi i lada moment wiatr zgasi ognie naszych świec.
Ale przychodzi moment i jakby z nieba i jakiejś dech zapierającej wysokości pada ta krótka nowina: Christos Woskresie. I nie ma już ani strachu, ani samotności, ani przygnębienia, wszystko wypełnia tajemnicza radość – całą duszę, całe serce, całą świadomość wkładamy w odpowiedź – zapewnienie: Woistinu Woskresie! I otwierają się drzwi, i wchodzimy do zalanej światłem cerkwi, i, jak powiedział starożytny święty, cała noc staje się jaśniejsza niż dzień. Cała noc staje się jedną zwycięską pieśnią, jednym triumfem: Christos Woskresie iz miertwych, smiertiju smiert’ popraw i suszczym wo grobiech żywot darowaw. Śpiewają i radują się ludzie, a w nich śpiewa i raduje się świat, triumfuje całe stworzenie.
I co powiecie na to wy, gnuśni i bezduszni władcy przemijających ziemskich królestw? Nie udało się wam i nigdy nie uda się zagłuszyć tego Christos Woskresie!, zgasić światła tej nocy, zniszczyć tej radości. Jest naszą odpowiedzią i o tym wiecie: tutaj, a nie u was jest miłość i dlatego tutaj, a nie u was jest piękno; tutaj, a nie u was jest miłość i dlatego tutaj, a nie u was jest prawdziwe szczęście. Tak jak topi się wosk od ognia, tak od kontaktu z tą radością rozwiewa się kłamstwo waszych doktryn. I niezależnie od tego, jak długo trwałoby wasze panowanie, zwycięstwo nie jest po waszej, lecz po Jego stronie, Jego, wiecznie ukrzyżowywanego i odrzucanego, ale wiecznie żywego, zmartwychwstałego, zjawiającego się nam i mówiącego: Radujtieś. I być może najważniejsze w tej radości jest to, że w niej i tylko w niej możliwy jest koniec wszelkiej wrogości, wszelkiego podziału. Woskresienija dień – śpiewa Cerkiew – proswietimsia, ludije! Pascha, Gospodnia Pascha! I nienawidiaszczym nas prostim wsia woskresienijem, i tako wozopiim: Christos woskresie iz miertwych, smiertiju smiert’ popraw i suszczym wo grobiech żywot darowaw!
Kimkolwiek i gdziekolwiek bylibyście, bracia i siostry, do was skierowane jest to jedyne w całym świecie i we wszystkich czasach pozdrowienie: Christos Woskresie! Woistinu Woskresie Christos!

tłumaczenie Ałła Matreńczyk i o. Jerzy Klinger

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token