Numer 4(298)    kwiecień 2010Numer 4(298)    kwiecień 2010
fot.
Święty Eutychiusz, arcybiskup konstantynopolitański
o. Stanisław Strach

(6 / 19 IV)

Pochodził z Frygii. Jego ojciec, Aleksander, był żołnierzem, matka, Syneria, córką kapłana. W domu dziadka prezbitera zdobył początkowe wykształcenie, następnie udał się do Konstantynopola. Wziął go pod opiekę metropolita amazyjski, który uczynił młodziana najpierw klerykiem, później prezbiterem. Zamierzał z czasem udzielić mu święceń biskupich, lecz Eutychiusz, lubiący z natury spokój, wstąpił do jednego z amazyjskich monasterów, gdzie prowadząc surowe, ascetyczne życie, został podniesiony do godności archimandryty i mianowany zwierzchnikiem wszystkich klasztorów w metropolii.
W roku 553, za panowania cesarza Justyna, zwołano do Konstantynopola V Sobór Powszechny. Metropolita z powodu choroby wysłał tam delegata, archimandrytę Eutychiusza, który przybył do Konstantynopola jeszcze przed otwarciem soboru, serdecznie przyjęty przez patriarchę Minę. Zdobył jego szacunek do tego stopnia, iż sędziwy i chory patriarcha ujrzał w Eutychiuszu swego następcę i wydał o nim jak najlepszą opinię cesarzowi. Po śmierci Miny Eutychiusz już jako patriarcha Konstantynopola przewodniczył V Soborowi Powszechnemu. Miał wtedy czterdzieści lat.
Kierował Cerkwią konstantynopolitańską dwanaście lat, do czasu, kiedy to innego już cesarza, Justyniana, napiętnował za wspieranie niektórych heretyków. Został za to zesłany do klasztoru w Amazji, gdzie wcześniej był archimandrytą. W klasztorze, jak wcześniej, prowadził ascetyczne życie, uzdrawiał chorych przez namaszczenie świętym olejem i pozostawał nieugięty w swych prawowiernych poglądach. Za panowania następnego cesarza, któremu wcześniej przepowiedział wstąpienie na tron, po prawie trzynastu latach powrócił do Konstantynopola i – owacyjnie przyjęty przez wiernych – został przywrócony do poprzedniej godności. Katedrą kierował jeszcze cztery i pół roku. Odszedł do Pana w wieku lat siedemdziesięciu.

Z oficjum na dzień św. Eutychiusza arcybiskupa konstantynopolitańskiego

ZE STICHER на гDи, воззвaхъ
Utwór 1. (ton 2.)

Стaду и3 nвцaмъ хrтHвымъ слwвeснымъ, є3vтmхjе блажeнне, тебE жрeбій подадE, поб0рника непобэди1ма цRковь бж7іz, ѕлочес-ти1ваго tгонsща нестHріа t сеS, преслaвную бж7ію мт7рь всyе похyлившаго, сію2 глаг0люща пои1с-тиннэ не бhти бцdу: є3г0же tри1нулъ є3си2.

Tłumaczenie

Owczarni i rozumnym owieczkom Chrystusowym, Eutychiuszu błogosławiony, Cerkiew Boża jako udział wyznaczyła ciebie, bojownika niezwyciężonego, odpędzającego od niej bezbożnego Nestoriusza, który krzywdząco (dosł. nadaremnie) bluźnił przeciw Przechwalebnej Matce Bożej, jaki twierdził (dosł. mówiącego), iż Ona nie jest prawdziwie Bogarodzicą; którego (ty) potępiłeś (dosł. odrzuciłeś).

Utwór 2. (ton 2.)

На травЁ вёры прaвыz, и3 на водЁ и4стинныz мyдрости жи-вhz, и3 ѕлaцэ крaснэ пребhти твоемY стaду, мyдрэ настaвилъ є3си2, въ пaжить бGонасаждeнну, пи1щу нетлёніz неtпaдающую и3 неwскудёющу, ўстA и3зносsща бж7eс-твєнныz глаг0лы жи1зни вёчныz, и3 неразори1мо ўмышлeніе.

Tłumaczenie

Na łące (dosł. trawie) wiary prawej i nad wodą prawdziwej mądrości żywej oraz przy pięknej roślinności trwać pouczyłeś rozumnie owczarnię twoją, aby miała pastwisko zasiane przez Boga – pokarm nieprzemijający i niewyczerpany, (o) usta wymawiające Boskie słowa życia wiecznego i niepodważalny (Boski) zamysł.

Utwór 3. (ton 2.)

Корeніе и3 тeрніе посэкaz ўчи1-тельмымъ твои1мъ серп0мъ, є3ре-тjчєскаz словесA, рaломъ твои1мъ сердцA посэкaлъ є3си2 мeрзwстнаz, и3 сёzлъ є3си2 бж7eственныхъ повелёній твоE и3справлeніе и3 правотY, и3 сі‰ плодонHсна показaвъ, и4маши талaнтъ тв0й сугyбъ, и3 сего2 при-н0сиши влdцэ твоемY.

Tłumaczenie

Korzenie i ciernie – słowa heretyckie siekąc twoim sierpem nauczania, pługiem twoim przecinałeś serca obmierzłe i siałeś (domyśln. w nich) Boskich postanowień twoje dokładne uzasadnienie oraz słuszność, a uczyniwszy te (serca) wydającymi plon, masz talent twój w dwójnasób i ten oddajesz Władcy twojemu.

KOMENTARZ TEOLOGICZNY

Warto zwrócić uwagę na treść pier-wszej i trzeciej stichery. Jednakże zanim opatrzymy je krótkim komentarzem teologicznym, musimy zająć się zagadnieniem poprawności chronologicznej, związanej z informacją o odpędzeniu Nestoriusza od Cerkwi jakoby przez św. Eutychiusza, która to informacja jest zawarta w pierwszej sticherze. Postawmy więc pytanie: czy było to fizycznie możliwe? Otóż odpowiadam: na pewno nie, gdyż w chwili narodzin św. Eutychiusza (początek lat dwudziestych VI wieku), heretyk Nestoriusz nie żył już od kilkudziesięciu lat, od 451 roku. Osądzono go na III Soborze Powszechnym, który odbył się w Efezie w 431 roku, Eutychiusz zaś przewodniczył V Soborowi Powszechnemu w Konstantynopolu 120 lat później. Informacja o przepędzeniu Nestoriusza przez św. Eutychiusza ma wymiar symboliczny, gdyż V Sobór Powszechny potępił dzieła trzech biskupów Cerkwi syryjskiej – Teodora z Mopsuestii, Teodora z Cypru i Ibasa z Eddessy, zawierające m.in. elementy nauki Nestoriusza (oprócz tego zawierały one elementy eutychianizmu). Na tym soborze zostali potępieni również zwolennicy wspomnianych heretyckich doktryn.
Co się tyczy doktryny wyznawanej przez Nestoriusza, uczył on fałszywie, że Chrystus był dwiema osobami – ludzką i Boską (zewnętrznie ze sobą połączonymi), podczas gdy Cerkiew uczy, iż Chrystus jest jedną osobą, miał natomiast dwie natury – Boską i ludzką. Ponadto heretyk ten negował kult Marii jako Matki Bożej, nazywając Ją jedynie Chrystorodzicą, tzn. że zrodziła ona nie Boga, tylko człowieka Chrystusa, a dopiero później zstąpił na Niego Bóg Słowo. Prawowierna nauka głosi, iż Bóg Słowo połączył się z naturą ludzką Pana już w momencie poczęcia, a więc Przenajświętsza Maria Panna zrodziła Bogoczłowieka i dlatego jest prawdziwą Bogarodzicą.
Treść trzeciej stichery zawiera pewien motyw ewangeliczny. W sticherze powiedziane jest, iż św. Eutychiusz dzięki ciężkiej pracy ewangelizacyjnej – siekąc sierpem nauczania słowa heretyckie, pługiem przecinał obmierzłe serca i siał w nich Boskich postanowień uzasadnienie i słuszność – nawracał zagubionych na drogę prawdy, czynił serca wydającymi plon. Osiągnięcia te to symboliczny talent, który święty pomnożył w dwójnasób i ofiarował Bogu. Talentem nazywano pewną wagę złota lub srebra, którą stosowano jako jednostkę monetarną. Każdy człowiek otrzymuje od Pana pewne zdolności, zostaje powołany do określonych zadań i powinien spożytkować je tak, jak to uczynił św. Eutychiusz. Zaprzepaszczenie tego, co otrzymaliśmy od Boga, będzie źródłem tragicznych dla nas konsekwencji, o czym mówi przypowieść ewangeliczna, z której zaczerpnął motyw autor trzeciej stichery: Podobnie też [jest] jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obieg i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po długim czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!” (...) Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!”. Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 25,14-30; Biblia Tysiąclecia).

KOMENTARZ JĘZYKOWY

Podczas tłumaczenia pierwszej stichery, dokonując szczegółowej analizy składniowej, zauważyliśmy, iż jej początkowy fragment Стaду и3 nвцaмъ хrтHвымъ слwвeснымъ, є3vтmхjе блажeнне, тебE жрeбій подадE, поб0рника непобэди1ма цRковь бж7іz [Owczarni i rozumnym owieczkom Chrystusowym, Eutychiuszu błogosławiony, Cerkiew Boża jako udział wyznaczyła (dosł. podała – dała) ciebie, bojownika niezwyciężonego] jest pod względem gramatyczno-składniowym niejednoznaczny i w związku z tym może być przetłumaczony jeszcze inaczej. Zauważmy, iż wyraz жрeбій jest rzeczownikiem pierwszej deklinacji wariantu miękkiego rodzaju męskiego – nieżywotnym. Ponieważ mianownik i biernik tego typu rzeczowników są homonimiczne (jednakowo brzmiące), wyraz ten o znaczeniu (w zależności od kontekstu) los, udział może wystąpić bądź to w funkcji dopełnienia, bądź w funkcji podmiotu (wykonawcy czynności). Wyrażenie цRковь бж7іz składa się z rzeczownika liczby pojedynczej rodzaju żeńskiego цRковь (Cerkiew) oraz przymiotnika бж7іz – określającej ten rzeczownik przydawki. I właśnie dzięki niej wyrażenie to jest gramatycznie jednoznaczne – oba składniki zostały użyte w mianowniku, czyli w przypadku niezależnym subiekta (wykonawcy) czynności. Przeto w naszym tłumaczeniu Cerkiew jest wykonawcą czynności, tj. wyznaczyła (dała) owczarni i owieczkom Eutychiusza jako bojownika niezwyciężonego.
Lecz zdarza się, że w cerkiewnosłowiańskim występuje (stosunkowo rzadko) greckie zjawisko językowe, zwane antyptosis (мэстопадeжіе), gdzie zamiast przypadka właściwego dla wyrażenia danego stosunku składniowego występuje niewłaściwy. Jeżeli przyjąć, iż zjawisko to zaistniało w stosunku do składnika цRковь gdzie zamiast mianownika rzeczownik ten powinien przybrać formę dopełniacza цRкве, to sens cytowanego fragmentu ulegnie zasadniczej zmianie: Стaду и3 nвцaмъ хrтHвымъ слwвeснымъ, є3vтmхjе блажeнне, тебE жрeбій подадE, поб0рника непобэди1ма цRкве бж7іz – pol.: Owczarni i rozumnym owieczkom Chrystusowym, ciebie, Eutychiuszu błogosławiony, los darował (ewent. wyznaczył) jako bojownika (ewent. obrońcę) niezwyciężonego Cerkwi Bożej. W danym wypadku жрeбій (mianownik i biernik są homonimiczne) staje się subiektem (podmiotem), natomiast składnik цRкве przydawką do rzeczownika поб0рника.


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token