Numer 4(298)    kwiecień 2010Numer 4(298)    kwiecień 2010
fot.
W muzeum dzwonów
Anna Petrovska
Zamek Lubarta to największy zamek na Wołyniu i najważniejszy zabytek starego miasta Łucka, wzniesiony około połowy XIV wieku w miejscu średniowiecznego grodu, a następnie rozbudowany przez Witolda i Świdrygiełłę. Obecnie w jednej z zamkowych baszt, Baszcie Władyczej, mieści się jedyne na Ukrainie muzeum dzwonów.
Odlewnictwo dzwonów na Ukrainie sięga XIII wieku. Dziś dzwony mają tylko sakralne znaczenie, ale w czasach naszych przodków pełniły ważne funkcje. Ostrzegały przed napaścią wroga, powiadamiały o pożarze, zwoływały na zebrania.
– Najstarsze dzwony w naszej kolekcji pochodzą z X wieku – mówi przewodnik po muzeum, Tatiana Hryniewicz. Znaleziono je w trakcie prac wykopaliskowych Desiatynnej cerkwi w Kijowie. W zbiorach mamy nie tylko dzwony cerkiewne, ale także AMPS (z Ministerstwa Informacji Przewozowej). Są to różne dzwony powiadamiające o przyjeździe pociągu, dzwonek rynda ogłaszający przypłynięcie statku. Mamy też dzwonki pocztowe, szkolne i dzwoneczki zawieszane na końską zbroję.
Dzwon to wyjątkowy instrument. Tych, które upadły i się rozbiły, nie poddawano spawaniu, a przetapiano. Zespawany dzwon tracił swój dźwięk i głos.
Najstarszy dzwon na Ukrainie był odlany na cześć zwycięstwa księcia łuckiego Lubarta nad polskim królem Kazimierzem. Tak zwany dzwon „jurski” znajduje się w cerkwi św. Jerzego we Lwowie. W kolekcji muzeum jest też dzwon pamiętający czasy Bogdana Chmielnickiego z 1647 roku.
– W muzeum dzwonów obowiązkowo trzeba wspomnieć o „Car – dzwonie” – podkreśla Tatiana Hryniewicz, – odlanym w 1735 roku w Moskwie. Ważył dwieście ton, jego wysokość sięgała sześciu metrów. Gdy był jeszcze w ziemi, w Moskwie wybuchł pożar. Aby dzwon się nie stopił, ludzie oblewali go wodą i kawałek o wadze 1600 kg się odłamał. Jego cudowny dźwięk przepadł, ponad sto lat przeleżał w ziemi, a obecnie znajduje się na kremlowskim placu.
Jeden z najstarszych dzwonów odlanych na Wołyniu, z 1566 roku znajduje się w Monasterze Zwiniewskim w powiecie wołodymir-wołyńskim. Waży 700 kg, ale już nie dzwoni.
Dzwony z cerkwi i kościołów mają taką samą formę, ale różna jest technika dzwonienia. Starsze dzwony nie mają bogatych ornamentów, a tylko datę odlania. Im bogatszy ornament i rozmiar, tym wyższa cena dzwonu.
Jak wygląda proces odlewania dzwonów?
– Małe dzwony mają specjalną formę – mówi Tatiana Hryniewicz, duże, też w formie, odlewa się w ziemi. Dzwony odlewa się z brązu, te z żółtym odcieniem mają dodatek miedzi. W Nowowołyńsku mamy zakład ludwisarski, czyli odlewnię dzwonów. Mieliśmy bardzo bogatą kolekcję cerkiewnych dzwonów. W czasie, kiedy cerkwie zamykano, naukowcy zabierali dzwony do zamku, aby je uratować przed przetopieniem na cele zbrojeniowe. Potem przedstawiciele Cerkwi zaczęli zabierać swoje dzwony. Dzwony to kosztowne instrumenty.
W kolekcji muzeum znajdują się dzwony z Ukrainy, przeważnie z Wołynia, a także z Polski i Niemiec.

fot. autorka

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token