Numer 5(347)    maj 2014Numer 5(347)    maj 2014
fot.Gali Tibbon
Pismo Święte w życiu człowieka
abp Jeremiasz

Ilekroć chcemy mówić o Piśmie Świętym i jego znaczeniu w życiu człowieka, powinniśmy pamiętać o słowach Ewangelii według św. Łukasza, że zmartwychwstały Chrystus otworzył apostołom rozum, by mogli je pojąć. O tym powinien pamiętać każdy z nas – jeżeli Chrystus nie otworzy nam rozumu, byśmy mogli dotrzeć do treści Pisma Świętego, to możemy ślizgać się po powierzchni, nigdy nie pojmując, czym jest.

Kilka słów o historii Pisma Świętego


Mówiąc o Piśmie Świętym mam na myśli Biblię słowiańską, składającą się z 50 ksiąg Starego i 27 ksiąg Nowego Testamentu. Księgi te zostały napisane w różnym czasie przez różnych autorów. Pierwsze zapisy, które weszły do ksiąg Starego Testamentu, zostały dokonane w wieku XV bądź XIII przed Chrystusem. Naukowcy toczą spór o to, kiedy Żydzi z Mojżeszem wyszli z Egiptu – czy nastąpiło to w XIII, czy w XV wieku p.n.e. Bardzo wielu badaczy, szczególnie młodszych, jest zdania, że w XIII wieku p.n.e i należy przypuszczać, że już wtedy Izrael posiadał pewne teksty, które weszły w skład ksiąg starotestamentowych.
Stary Testament judaistyczny, a w chrześcijaństwie protestancki, liczy najczęściej 39 ksiąg. Rzymscy katolicy za kanoniczne uważają 46 ksiąg. Teksty ksiąg StaregoTestamentu ostatecznie ukształtowały się w końcu piątego wieku przed naszą erą. A skoro Mojżesz dokonał pewnych zapisów w XIII wieku p.n.e, a te zapisy weszły w skład obecnych ksiąg dopiero w V wieku p.n.e, czyli siedemset lat później, to księgi Starego Testamentu właściwie w każdym przypadku są zbiorem starszych i nowszych zapisów.
Najlepszym przykładem jest księga proroka Izajasza. Prorok Izajasz żył w VIII wieku p.n.e i duże fragmenty jego księgi dotyczą wyraźnie wydarzeń z tego okresu, ale są w niej także rozdziały mówiące np. o perskim królu Cyrusie z IV wieku p.n.e. A więc księga, której mądrość żydowska nadała imię proroka Izajasza, została przez niego napisana tylko w części, w dużym stopniu natomiast także później przez nieznanych nam ludzi. Jedno jest pewne: zarówno prorok Izajasz, jak i ci anonimowi autorzy, którzy piszą o czasach króla Cyrusa, pisali pod wpływem Ducha Świętego. Tak jest również w przypadku ksiąg Mojżeszowych, które powstawały na bazie starych zapisów dopiero wiele wieków później.
Wspomnieć należy jeszcze o dwóch ważnych wydarzeniach, mianowicie o zburzeniu Jerozolimy w 587 roku przed naszą erą i o zburzeniu Jerozolimy w 70 roku naszej ery. Zburzenie świątyni jerozolimskiej w VI wieku p.n.e. oznaczało zniszczenie miejsca, w którym wielu ludzi pracowało nad przepisywaniem i przekazywaniem tekstu Pisma Świętego, a także, że wielu ludzi z narażeniem życia ukryło te księgi, zabrało ze sobą do Babilonii, dokąd ich uprowadzono, i tam kontynuowało swoją pracę. Skończyli ją przed V wiekiem przed naszą erą i po okresie niewoli babilońskiej wrócili do Jerozolimy. Kolejna tragedia to rok 71 n.e. Po pokonaniu powstania Rzymianie zniszczyli Jerozolimę ze Świątynią i budynkami, które były ośrodkami przechowywania i pracy nad tekstem Świętym Pismem. I znowu, właściwie aż do VIII-IX wieku naszej ery, czyli ponad osiemset lat, uczeni żydowscy pracowali nad tym, żeby zachować ten tekst Pisma.
Bardzo ważnym wydarzeniem w historii ksiąg Starego Testamentu jest przekład tych ksiąg na język grecki. Został on dokonany na przełomie III i II wieku p.n.e. w Aleksandrii. Według tradycji cerkiewnej św. Symeon Bogopriimiec (Przyjmujący Boga) był jednym z 72 tłumaczy. Ten przekład grecki, nazwany z greckiego Septuagintą (od „siedemdziesięciu”) leży u podstaw Biblii słowiańskiej.
Księgi Nowego Testamentu nie miały aż tak tragicznej, długiej historii, wszystkie powstały w pierwszym wieku, od 50 roku (niektórzy mówią nawet o roku 48) do końca lat 80. Trwa spór o to, kiedy powstała Ewangelia św. Jana. Zgodnie z niektórymi przekazami Ewangelia ta została napisana przez św. Jana Teologa w latach 90.
Autorzy Ewangelii pisali na podstawie słów apostołów, którzy albo sami widzieli, albo tak jak św. Łukasz podjęli trud badań, o czym informują pierwsze wiersze jego Ewangelii.


Pismo Święte jako źródło wiedzy o człowieku i świecie


Każdy z nas ma prywatne życie, żyjemy w społeczeństwie, jesteśmy zależni od sytuacji ekonomicznej, politycznej i od tego, co ludzie wiedzą o istniejącym świecie. Jeżeli chcemy mówić o roli Pisma w życiu człowieka, musimy rozpatrywać ją w tych właśnie wymiarach. Cóż więc Pismo Święte mówi o życiu indywidualnym, społecznym, ekonomicznym, politycznym czy naukowym?
Pismo Święte nie zawiera definicji, prostych reguł postępowania. Operuje przede wszystkim obrazami, przykładami. Zdania są krótkie, jasne, ale trzeba je widzieć w szerszym kontekście. Pismo Święte jest szczere, prawdziwe aż do bólu. Nie ukrywa niewłaściwych zachowań ludzi świętych. Nie maluje słodkiego obrazu rzeczywistości, przedstawia, czasami bardzo ostro, rzeczywisty „portret” danego człowieka albo sytuację, cały dramat egzystencji ludzkiej historii.

 

Pismo Święte o życiu indywidualnym człowieka


Księgi Starego i Nowego Testamentu rysują prawdziwy obraz człowieka. Mówią zarówno o świętości, jak i o grzechu.
Właściwe odczytanie Pisma Świętego nie jest rzeczą prostą. Funkcjonuje w obiegu, nawet w pracach teologicznych, cały szereg złych interpretacji albo wręcz głupstw pisanych przez mądrych ludzi. Lektura jakiejkolwiek książki o Piśmie Świętym wymaga ostrożności. Na pewno bez obaw możemy sięgać po dzieła Ojców Kościoła – św. Bazylego Wielkiego, św. Jana Złotoustego, św. Grzegorza Teologa. Bardzo często różnego rodzaju podręczniki, tzw. wstępy do Starego czy Nowego Testamentu, czy nawet traktaty, wprowadzają w błąd.
Chciałbym zwrócić uwagę na to, co często podawane jest jako oczywiste, ale przy dokładniejszym badaniu okazuje się nieścisłe lub nawet nieprawdziwe. W Piśmie Świętym znajdziemy informację o pochodzeniu człowieka. Pamiętamy oczywiście, że Bóg stworzył Adama i Ewę oraz o tym, że człowiek zgrzeszył. W tym punkcie istnieją poważne nieścisłości w tradycyjnych komentarzach.
Najczęściej jest tak – i myślę, że większość z was o tym słyszała – że to Ewa skusiła Adama i Ewa jest winna. A to nieprawda, bo Adam jest bardziej winien. Kiedy Bóg przyprowadził mu kandydatów na pomocników, Adam nie wybrał żadnej ze stworzonych przez Niego istot i Bóg musiał stworzyć dla Adama kobietę. To jest początek tragedii w historii ludzkości. Bóg uwzględnił wolę człowieka, został jakby zmuszony przez człowieka do korekty swojego planu. Przypomnijmy, w drugim rozdziale Księgi Rodzaju czytamy: Niedobrze jest być człowiekowi samemu, stworzę mu pomocnika, który będzie odpowiedni do jego stanu. Bóg przyprowadza potencjalnych pomocników. Adam mówi: nie. Czyli pierwszym wydarzeniem, które stanowi o losie człowieka, jest jego decyzja, którą Bóg respektuje. Respektuje wolność człowieka. Pierwszym wydarzeniem opisanym po wypędzeniu człowieka z raju jest historia Kaina i Abla, historia morderstwa. Abel zostaje zabity przez brata, bo Bogu spodobała się ofiara Abla, nie Kaina. Decyzja Adama na początku pociągnęła za sobą cały szereg podobnych decyzji, aż do naszych czasów.
Pismo Święte mówi, że właśnie ta decyzja zdeterminowała życie indywidualne człowieka. Określiła nie tylko losy człowieka, ale też i jego otoczenia, czyli całego stworzonego świata. Wolność człowieka wyraziła się w tym, że człowiek podjął decyzję inną niż ta, którą Bóg mu sugerował. Reszta historii jest rezultatem tej decyzji. Odpowiedź na pytanie, jaka jest rola Pisma Świętego w życiu człowieka jest w tym świetle prosta. Należy dążyć do tego, aby wola człowieka była zgodna z wolą Bożą (dlatego w modlitwie „Ojcze nasz”… prosimy ...niech się dzieje wola Twoja). Osiągnięcie stanu zgodności woli człowieka z wolą Bożą jest największym i najtrudniejszym zadaniem człowieka.
Oczywiście, wypływający z braku zgodności woli człowieka z wolą Bożą proces upadku ludzkości był długi i doprowadziłby do całkowitej zguby człowieka, gdyby nie przyjście Jezusa Chrystusa, gdyby Syn Boży, Słowo Boże, nie stał się człowiekiem. To dopiero odwróciło bieg historii. Posłuchajmy fragmentu Listu do Efezjan, który dotyczy również nas:
I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze, w których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych. Wśród nich i my wszyscy żyliśmy niegdyś w pożądliwościach ciała naszego, ulegając woli ciała i zmysłów, i byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni; ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem - łaską zbawieni jesteśmy – i wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich (Ef 2,1-6).
Słowa te doskonale oddają istotę historii człowieka. Jest w nich ukazanie przyczyn tragedii, ale także zwiastowanie radości Zmartwychwstania i powrotu do pełnej społeczności z Bogiem.


Pismo Święte o życiu społecznym


Pismo Święte wzywa człowieka, by wobec innych ludzi i innych narodów był sprawiedliwy. W wielu miejscach ksiąg Starego i później Nowego Testamentu znajdziemy słowa, które mówią o tym, że trzeba zapewnić przybyszom spokojne i dostatnie życie. Przybyszom, czyli obcym. Ważne było np. prawo azylu (schronienia). W Starym Testamencie ustanowione zostały miasta, w których przestępcy mogli chronić się przed surową karą. Ta tradycja dotarła do Bizancjum i przetrwała aż do jego upadku. Nawet morderca, który zdołał wejść do cerkwi i dotknąć ręką ołtarza (prestoła), był chroniony, policja nie mogła go aresztować. Człowiek ten przecho dził całkowicie pod opiekę Cerkwi. Najczęściej tacy ludzie spędzali resztę swego życia w klasztorze lub przy cerkwi bądź w domu cerkiewnym, wykonując nakazane im prace.
Pismo Święte wzywa, by nie robić różnicy między ludźmi ze względu na ich przynależność narodową, wiarę, kulturę, stan społeczny. W Liście do Kolosan (3,11) czytamy: W odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda (wymiar narodowy), obrzezania ani nie obrzezania (wymiar religijny), cudzoziemca, Scyty (wymiar kulturalny), niewolnika, wolnego (wymiar społeczny), lecz wszystkim we wszystkich jest Jezus Chrystus.


Pismo Święte o wymiarze ekonomicznym życia człowieka


W Starym Testamencie były ustalone tak zwane lata jubileuszowe. Po siedmiu latach uprawy gleby, należało dać jej odpoczynek. Każdy 50 rok był rokiem wolności, w którym trzeba było zwolnić wszystkich niewolników i znieść wszystkie długi. To co już występowało w Starym, zostało w Nowym Testamencie zradykalizowane. W Liście do Rzymian, Koryntian i w listach więziennych apostoł Paweł powtarza jedną myśl: jako chrześcijanie macie troszczyć się nie tylko o własne dobro, ale w pierwszym rzędzie o dobro innego człowieka.
W niektórych państwach starano się o wprowadzenie w życie zasad, wynikających z Pisma Świętego. Na Rusi Kijowskiej św. Włodzimierz zniósł karę śmierci, w Nowogrodzie i Pskowie panowała zasada równości wszystkich obywateli i kontrola społeczna nad tym, co produkowano. Szwedzi, Norwegowie, Finowie, Duńczycy, częściowo Niemcy, Szwajcarzy w XVI-XVII wiekach studiowali gorliwie Pismo Święte, kierowali się jego wskazaniami w swoim codziennym postępowaniu. Historycy systemów ekonomicznych w tym właśnie upatrują źródeł dobrobytu w tych krajach (Max Weber) i wysokiego poziomu opieki społecznej.
Zwrócenie się społeczeństwa ku Pismu Świętemu jako kryterium wiary chrześcijańskiej miało również ważne znaczenie w odbudowie gospodarki Niemiec po drugiej wojnie światowej i przezwyciężeniu ideologii faszyzmu.
Rzeczą znamienną jest również, że także Rosyjska Cerkiew Prawosławna opracowała po 1991roku kilka dokumentów, które – odwołując się do Pisma Świętego – mają wskazać kierunki rozwoju życia społecznego i zasad działania ludzi, działających w sferze biznesu.


Pismo Święte o wymiarze politycznym życia człowieka


Pismo Święte uczy nas, aby rozpatrywać każdy system polityczny jako rzecz względną, przejściową, tymczasową. Żaden system polityczny nie ma wartości absolutnej.
Pierwotna forma organizacji życia Izraela po wejściu do Ziemi Świętej jest nazywana teokracją. Początkowo Izrael nie miał żadnego systemu politycznego. Nie było struktur administracyjnych. Życie Narodu było oparte na świadomości, że każdy Izraelita musiał postępować tak, jak przystało członkowi narodu wybranego, zgodnie z wolą Bożą. W takim przypadku żadne państwowe struktury nie są potrzebne. Księga Sędziów świadczy, że tak żył Izrael po wejściu do Ziemi Obiecanej. Gdy jednak popełniał ciężkie grzechy, łupiły go sąsiednie narody, wyrządzały krzywdy, uprowadzały do niewoli, niszczyły. Pod wpływem nieszczęść Izrael nawracał się, modlił się, wołał o pomoc do Boga. Bóg powoływał sędziego, który przy pomocy małej garstki ludzi, a czasami sam sędzia, pokonywał wrogów. Tak trwała ta, ustanowiona przez Boga, forma organizacji życia politycznego.
W pierwszej Księdze Królewskiej (pierwsza Księga Samuela), w ósmym rozdziale znajdujemy opowieść o tym, że Izraelici przyszli do Samuela i prosili, aby ustanowił im króla, czyli system monarchiczny, a więc system, o którym wielu sądzi, że jest przez Boga ustanowiony. Samuel z przerażeniem słuchał tych propozycji i w rozpaczy zwrócił się z modlitwą do Boga i usłyszał odpowiedź: Wysłuchaj głosu ludu we wszystkim co mówią do ciebie, gdyż nie tobą wzgardzili, lecz mną wzgardzili, bym nie był królem nad nimi (1 Krl 8).
A więc prośba Izraelitów o ustanowienie króla była przeciwna woli Bożej. Powtarza się historia Adama, który powiedział „nie”, chcę innego pomocnika. Powtarza się po raz kolejny decyzja człowieka, który chce po swojemu urządzić życie.
Bóg powiedział Samuelowi, że ma uprzedzić Izraelitów, co to będzie oznaczało. Samuel wykonał polecenie Boże: I rzekł więc Samuel – takie będzie uprawnienie króla, który będzie nad wami królował – będzie zabierał waszych synów i sadzał ich na swoich wozach i rumakach, aby biegali przed jego wozem, aby byli mu dowódcami nad tysiącami, dowódcami nad pięćdziesiątkami (a więc armia jako pierwszy element państwa), aby uprawiali jego rolę i sprzątali jego żniwa (to jest oczywiście gospodarka kontrolowana przez państwo), sporządzali oręż i przybory do jego wozów (przemysł zbrojeniowy), będzie zabierał wasze córki, aby sporządzały wonne maści (farmaceutyka), aby gotowały i piekły, najlepsze wasze pole i winnice i gaje oliwne zabierze i da swoim sługom, z waszych plonów i winnic będzie pobierał dziesięcinę i dawał z niej swoim dworzanom i sługom.
Jest to więc obraz organizacji życia narodu sprzeczny z wolą Bożą i nie jest przypadkiem, że Izrael utracił króla w 587 roku przed Chrystusem i nie miał go już nigdy później.
Jednocześnie Pismo Święte uczy nas modlitwy za tych, którzy sprawują władzę. Wznosimy ją podczas każdego nabożeństwa i podczas każdej Świętej Liturgii. Idziemy za pouczeniem apostola Pawła, który w Liście do Rzymian i w Pierwszym Liście do Tymoteusza mówił o tym, że należy modlić się za królów i za władze. Nie można zapominać, że były to często władze, które chrześcijan prześladowały. Apostoł Paweł, wielokrotnie prześladowany, wzywa do modlitwy za tych, którzy sprawują władzę. W Liście do Rzymian bardzo wyraźnie mówi, że król nie na darmo miecz nosi, ale po to, aby karać złoczyńców i nagradzać dobrze czyniących. Władza jest przez apostola Pawła oceniana w zależności od tego, czy kieruje się tą zasadą.
Trzeba pamiętać rozterkę, wręcz przerażenie Samuela i słowa apostola Pawła. Pismo Święte uczy nas takiego właśnie, spokojnego stosunku do struktur państwowych, przypominając jednocześnie, że powstały one na skutek naszego grzechu.


Pismo Święte o poznawczym wymiarze ludzkiego życia


W Liście do Rzymian św. Apostoł Paweł pisze: Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna Jego istota to jest wiekuista Jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem (Rz.1,20). To są bardzo ważne słowa. Apostoł Paweł twierdzi, że człowiek poznając świat, badając prawa przyrody, najmniejsze cząstki atomu czy ogrom Wszechświata poznaje Boga. Św. Maksym Wyznawca nauczał, że cały świat jest jedną wielką księgą Bożą. Trzeba umieć czytać tę księgę. Poznanie świata, obiektywne, uczciwe, prowadzi do poznania Boga.


Pismo Święte jako droga zbawienia


Znaczenie Pisma Świętego nie może być sprowadzone do roli źródła wiedzy. Jest czymś o wiele większym. Pismo Święte jest naszym przewodnikiem na drodze do zbawienia. Nawet więcej, zgłębiając warstwę zewnętrzną, słowną, człowiek może dostąpić spotkania z Bogiem. Jest więc miejscem spotkania z Bogiem.
Przypomina nam to stale miejsce Księgi Ewangelii w naszej cerkwi. Ewangelia leży na ołtarzu, przykrywając antymins, bez którego nie jest możliwe sprawowanie Świętej Liturgii. Po odczytaniu przewidzianej na dany dzień perykopy ewangelicznej Ewangelia jest stawiana w prawym górnym rogu ołtarza. To są głębokie, symboliczne akty. Bez antyminsu nie można sprawować Liturgii, a dostęp do antyminsu mamy poprzez Ewangelię. Dzięki Ewangelii więc możliwe jest sprawowanie Liturgii i uczestnictwo w Świętych Tajemnicach.
Podczas sprawowania Liturgii, Księga Ewangelii postawiona pionowo, jakby na straży, przypomina, że nasza służba musi być rozumna (cs. slowiesna – rozumna, mądra, trzeźwa).
Ewangelia jest kryterium naszej wiary, jest pełnią Starego i Nowego Testamentu. Nasze myśli, słowa, uczynki powinniśmy mierzyć treścią Ewangelii. Mierzyć możemy tylko wtedy, gdy znamy treść, a więc gdy czytamy Pismo Święte. A czytać Pismo Święte należy – jak mówił św. Jan Złotousty w IV wieku – stale, regularnie, wolno i w niewielkich fragmentach.
Św. Jan Złotousty porównuje czytanie Pisma Świętego do deszczu. Gwałtowny, ulewny deszcz nie zwilży wystarczająco gleby, natomiast deszcz drobniutki, spokojny, ją dobrze nawodni.
Na pewien problem związany z lekturą Pisma Świętego zwracają uwagę zarówno Ojcowie Kościoła, jak i pewien myśliciel żyjący w XVIII wieku, Grigorij Skoworoda, który wypowiedział intrygujące słowa nawet w raju Słowa Bożego ukryte są sieci diabelskie. Lektura Pisma Świętego wymaga wiedzy, ostrożności, czystości umysłu, pokory duchowej, intelektualnej i moralnej, zawierzenia Bogu.
Św. Jan Złotousty podkreśla, że w Piśmie jest ukryta bardzo głęboka treść i trzeba włożyć wiele wysiłku, żeby do niej dotrzeć. Nie należy chwalić się tym, że czytamy Pismo Święte. Porównuje on Pismo Święte do źródła, z którego wypływają niezliczone rzeki, dające prawdziwe życie.
Tak więc my, żyjąc pośród miliona grzesznych pragnień i pokus, potrzebujemy pilnie Pisma Świętego, aby – jak mówi św. Jan Złotousty – zniszczyć Pismem ogniste strzały szatana. W Piśmie Świętym wszystko poucza i uzdrawia, nawet w najkrótszej wypowiedzi Pisma można znaleźć wielką moc i niewypowiedziane bogactwo myśli. Przed gorliwym czytelnikiem otwierają się wciąż nowe głębie, słyszy się głos Boży, zwracający się władczo do każdej duszy człowieka. I dalej: Nawet zewnętrzna postać Ewangelii czyni nas bardziej powściągliwymi przy popełnianiu grzechów. A jeśli dodać do tego jeszcze uważne czytanie, to dusza jakby wstępuje do tajemnej świątyni, oczyszcza się i staje się lepsza, bowiem przez Pismo rozmawia z nią Bóg. Czytanie Pisma Świętego to rozmowa z Bogiem, to modlitwa.


Jest to skrócony wykład władyki Jeremiasza, wygłoszony w Białymstoku w ramach Wszechnicy Kultury Prawosławnej


Wysłuchała Ałła Matreńczyk
fot. Aleksander Wasyluk


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token