Numer 6(360)    czerwiec 2015Numer 6(360)    czerwiec 2015
fot.Jan Makal
Cerkiew przy granicy
Natalia Klimuk

25 kwietnia w Opace Dużej, tuż przy granicy polsko-białoruskiej, świętowano. Tego dnia po kapitalnym remoncie metropolita Sawa dokonał poświęcenia tutejszej cerkwi Narodzenia Bogarodzicy, filialnej świątyni parafii w Werstoku.

Cerkiew została zbudowana dzięki tutejszym mieszkańcom. – Sami wzięli siekiery do rąk – o historii świątyni opowiada energiczny werstocki proboszcz, o. Paweł Kuczyński. Jej budowę zakończono w 1959 roku, a wyświęcono w 1966. Dokonał go dziekan hajnowski, o. Antoni Dziewiatowski. Czekać trzeba było, ponieważ władze zakazywały wszelkich religijnych zgromadzeń. W tym czasie nie pozwalano na stawianie budowli sakralnych i cerkiew została zbudowana „po cichu”.

Przed kilkoma laty cerkiew wpisano do rejestru zabytków i można było starać się o fundusze na jej remont. Wsparcie przyszło z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich dla wyludniającej się parafii – podobnie jak innych w przygranicznym pasie – miało duże znaczenie. Choć o cerkiew i położony obok niej cmentarz wierni zawsze dbali, generalny remont był konieczny.
Nowe jest praktycznie wszystko. Dach, na którym pojawiła się druga kopuła, bo wcześniej była tylko na dzwonnicy, okna, instalacje, pokrycie ścian wewnątrz i z zewnątrz. Odnowiono ikonostas. Uporządkowano teren wokół i na nowo ogrodzono cerkiew i cmentarz.

Metropolita mówił, że angażowanie parafian i proboszcza świadczy o ich wierze. O. Paweł dodaje, że prace przebiegały pomyślnie także dzięki pomocy wójtów gminy Czeremcha, obecnego Michała Wróblewskiego i poprzedniego Jerzego Szykuły.

Uroczystości w Opace zgromadziły wielu duchownych i wiernych. Podczas Liturgii orderami św. Marii Magdaleny nagrodzono o. Pawła Kuczyńskiego – II stopnia, III trzeciego stopnia Aleksego Wawreniuka, opiekuna cerkwi i Szymona Sidoruka, ostatniego żyjącego budowniczego. Święcenia diakońskie przyjął absolwent Prawosławnego Seminarium Duchownego, Dawid Brewczyk.

Mieszkańcy Opaki podkreślają, że ich wieś nazywa się Opaka Duża. Po to, by ludzie pytali, gdzie jest Opaka Mała. Ta też jest przyklejona do granicy polsko-białoruskiej, tylko po wschodniej stronie. Powojenne decyzje polityczne i tzw. prostowanie granicy podzieliły obie wsie, sąsiadów i rodziny. W cerkwi w Opace modlono się za wszystkich.

Natalia Klimuk
fot. archiwum parafii

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token