Numer 6(360)    czerwiec 2015Numer 6(360)    czerwiec 2015
fot.Jan Makal
Kronika Michała Bołtryka
Michał Bołtryk
Z ostatnich danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że 273 cudzoziemców pobiera zasiłek dla bezrobotnych. Tymczasem lawinowo rośnie liczba firm zainteresowanych sprowadzaniem kolejnych cudzoziemców. Tylko w styczniu i lutym przedsiębiorcy zarejestrowali w urzędach pracy ponad 127 tysięcy oświadczeń, pozwalających na sprowadzenie pracowników m.in. z Ukrainy, Białorusi czy Rosji na uproszczonych zasadach. W porównywalnym okresie zeszłego roku takich oświadczeń było tylko 50 tysięcy.

Polska realizuje jeden z największych w NATO programów modernizacyjnych armii – rząd deklaruje na ten cel 120 miliardów złotych do 2022 roku. Zgodnie z rządowym projektem od przyszłego roku Polska będzie wydawać na zbrojenia wymagane przez NATO 2 proc. PKB. Rosja, mimo kryzysu gospodarczego, w tym roku przeznaczy na zbrojenia 84,5 miliarda dolarów. To aż o 15 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Wydatki na ten cel stanowią już 4,5 proc. rosyjskiego PKB. USA przeznacza na zbrojenia 3,5 proc. PKB. W liczbach bezwzględnych oznacza to w tym roku 610 miliardów dolarów.

O ponad 800 procent wzrosły ceny ziemi rolnej w Polsce od 1991 roku. Największy skok można było zaobserwować od momentu naszej akcesji do Unii Europejskiej w 2004 roku. Ale dobra passa na tym rynku trwać będzie jeszcze jakiś czas. Po 1 maja 2016 roku zostaną zniesione ograniczenia w nabywaniu ziemi przez obywateli UE. Z raportu MSW wynika, że w 2014 roku obcokrajowcy wykupili ponad tysiąc hektarów ziemi w Polsce na podstawie 271 zezwoleń na nabycie nieruchomości gruntowych. Najwięcej wykupili Holendrzy (piętnaście zezwoleń na 484 ha), Francuzi (13 zezwoleń na 138 ha) i Niemcy (36 zezwoleń na 78 ha).

Już w 3,8 proc. polskich mieszkań nie ma odbiornika telewizyjnego. Przyjmując, że w Polsce jest około 14 mln gospodarstw domowych, bez telewizora pozostaje obecnie ponad pół miliona domów. Prawie 36 proc. gospodarstw bez telewizorów mieści się w dużych miastach, a niecałe 30 proc. na wsiach. Paradoksalnie jednak, choć liczba domów bez telewizji rośnie, w Polsce wciąż pnie się w górę średni czas spędzany na oglądaniu telewizji. W 2014 roku wynosił cztery godziny i 20 minut. To znacznie więcej niż wynosiła średnia dla świata – trzy godziny i 13 min. – i o 13 minut więcej niż w 2013 roku.

Z tekstu „Europa polubiła Łukaszenkę” w „Rzeczpospolitej”: „Już teraz widać, że Białoruś znacznie lepiej wyszła na konsekwentnym odrzucaniu nacisków Unii na rzecz demokratyzacji reżimu i ustanowienia rządów prawa. Spośród sześciu krajów Partnerstwa Wschodniego tylko Białoruś nie ma sporów granicznych. To także Białoruś, choć prawie nie przeprowadziła reform, jest najbogatszym krajem w tej grupie. Zdaniem MFW w ubiegłym roku jej dochód narodowy na mieszkańca, przy uwzględnieniu siły nabywczej waluty narodowej, wynosił 18,1 tys. dolarów (25 tys. w Polsce)wobec 17,6 tys. dol. w Azerbejdżanie, gdzie panuje twarda dyktatura podtrzymywana dzięki dochodom z ropy, 8,6 tys. dol. na Ukrainie, 7,6 tys. w Gruzji, 7,3 tys. dol. w Armenii i zaledwie 4,9 tys. dol. w Mołdawii. Na Białorusi korupcja, z którą ludzie spotykają się w codziennym życiu, jest minimalna, służby publiczne zasadniczo działają, a bezrobocie jest niskie – przyznaje „The Economist”.”

Ukraiński deputowany Witalij Kuprij, który niedawno opuścił partię prezydenta, w „Rzeczpospolitej”: „Poroszenko nie potrafił zrezygnować i odciąć się od swojej oligarchicznej przeszłości. Pod jego kontrolą pozostają wszystkie jego przedsiębiorstwa z branży czekoladowej, maszynowej, itd. Poza tym do prezydenta należy nadal telewizja 5 kanał. (…) Powiem więcej, Poroszenko jest drugim Janukowyczem. Próbuje uzależnić od siebie sądy, prokuraturę i nowo powstałe biuro antykorupcyjne. Na szczęście w Radzie Najwyższej są jeszcze deputowani, którzy reprezentują interesy ludzi, a nie oligarchów. Ci parlamentarzyści nie mają jednak większości i ciągle są zastraszani. Krytykującym prezydenta grozi się odebraniem immunitetu i prokuraturą. Tymczasem Ukraińcy widzą, że żadne reformy nie są przeprowadzane, a zamiast tego rządzący zajmują się zarabianiem pieniędzy…”.

W
edług raportu Ukraińskiej Prokuratury Generalnej, w 2014 roku na Ukrainie popełniono 1420 210 przestępstw kryminalnych, z czego 11 018 to zabójstwa. W 2013 roku, czyli przed rewolucją na Majdanie, w kraju odnotowano o połowę mniej przestępstw i zabójstw. Dla porównania w Polsce w ubiegłym roku popełniono 633 701 przestępstw, w tym 532 zabójstwa. Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają tegoroczne statystyki kijowskie, gdyż tylko w ciągu pierwszych czterech miesięcy na Ukrainie popełniono ponad 2,7 mln przestępstw kryminalnych, w tym 3,8 tys. to morderstwa.

Valéry Giscard d’Estaing, prezydent Francji w latach 1974-1981, w rozmowie z francuską dziennikarką Isabelle Laserre: – Jeśli chodzi o powrót Krymu do Rosji, to – mówiąc szczerze – oceniam ten fakt jako zgodny z obiektywnym biegiem historii. Krym został zdobyty za panowania Katarzyny II, głównie za sprawą działalności księcia Potiomkina, gdy rosyjska polityka zagraniczna orientowała się na południe, w stronę Turcji, kierując się ideą odzyskania Konstantynopola. Już samo odbicie Krymu okazało się wystarczająco trudne. Nie dokonało się ono jednak ze szkodą dla Ukrainy, która wówczas nie istniała, ale kosztem lokalnego suwerena, uzależnionego od władzy tureckiej. Od tego czasu Krym był zaludniany tylko przez Rosjan. Nikita Chruszczow, przekazując Krym w 1954 roku, jednocześnie nadał Ukrainie władzę nad półwyspem, której nie miała ona nigdy przedtem. Już wówczas sądziłem, że to sztuczne uzależnienie nie przetrwa („Przegląd”, 16/2015).

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token