Numer 6(360)    czerwiec 2015Numer 6(360)    czerwiec 2015
fot.Jan Makal
Prawosławie na świecie
Ałła Matreńczyk

Algieria

Przybywa chrześcijan

Tysiące algierskich muzułmanów, rozczarowanych owocami „arabskiej wiosny” i wzrostem radykalnego islamu, potajemnie przyjmuje chrześcijaństwo, pisze brytyjski „The Tablet”, powołując się na Ali Hidri, sekretarza Algierskiego Towarzystwa Biblijnego. Co miesiąc do biura tej organizacji setki ludzi przychodzą po Biblię. Tysiące odwiedzają kościoły i cerkwie, żeby dowiedzieć się więcej o chrześcijańskiej religii. Zdaniem Hidri, obecnie muzułmanie zastanawiają się nad swoją religią pod wpływem aktów przemocy, dokonywanych w imię islamu.

Według danych Towarzystwa Biblijnego, w Algierii mieszka obecnie od stu do dwustu tysięcy chrześcijan, podczas gdy trzydzieści lat wcześniej było ich zaledwie dwa tysiące. Dokładnych liczb podać nie sposób, ponieważ konwertyci z islamu na chrześcijaństwo muszą ukrywać swoją wiarę. Jak poinformował Hidri, źródła rządowe mówiły nawet o 600 tys. chrześcijan, ta cyfra jest z pewnością zawyżona, żeby wywołać u muzułmanów strach przed prozelityzmem. Według danych statystycznych, w 2013 roku zostało zarejestrowanych oficjalnie dwa tysiące chrztów.

Rząd Algierii stosunkowo tolerancyjnie odnosi się do nawracania Berberów, bowiem przed arabskim podbojem w VII wieku byli oni chrześcijanami. Ali Hidri dodał, że Algierki cenią sposób, w jaki chrześcijanie traktują kobiety. Zgodnie z prezydencką ustawą z 2006 roku, prozelityzm w Algierii jest zabroniony, a działalność niemuzułmańskich wyznań podlega ograniczeniom. Jeśli ktokolwiek wyjdzie na ulicę demonstracyjnie pokazując Biblię, grozi mu za to pięć lat więzienia albo w przypadku cudzoziemca – nakaz opuszczenia kraju.

Grecja

Słowo a nie słowa

Potrzebne nam Słowo, a nie słowa. Slowa doprowadziły ten kraj do obecnej sytuacji, bo zabrakło Słowa – powiedział w związku z kryzysem ekonomicznym w Grecji arcybiskup Aten Hieronim, podkreślając że do zapaści gospodarczej doprowadził kryzys duchowy.

Arcybiskup wraz z członkami stałego synodu pokłonili się relikwiom św. Barbary, które dotarły do Aten z Wenecji. Wierni ustawiali się do nich w długiej kolejce, stali po sześć, siedem godzin.

– Jestem zachwycony wielkością ducha tych ludzi – wysoko ocenił postawę wiernych arcybiskup Hieronim. – Powinniśmy być dumni z tego narodu. Nie powinniśmy nim gardzić. Stan ich serc napawa nas optymizmem.

Arcybiskup Hieronim podkreślił, że w ostatnim czasie słyszał wiele negatywnych opinii w związku z masowymi pielgrzymkami do relikwii św. Barbary, formułowanych głównie przez liberalne i ateistyczne kręgi Grecji. – Nie chcę komentować tego co mówią, ale takie właśnie postawy doprowadziły Grecję do sytuacji kryzysowej – podkreślił władyka.

Mołdawia

W obronie rodziny

Udzielić chrztu każdemu czwartemu i kolejnemu dziecku w rodzinie obiecał metropolita kiszyniowski i całej Mołdawii Włodzimierz podczas zorganizowanej 23 maja akcji poparcia rodzinnych wartości.

W uroczystym krestnym chodzie wzięli udział biskupi, duchowni i wierni. W ten sposób demonstrowano w „obronie tradycyjnych, świętych wartości”, a także potępiono paradę lesbijek i gejów, która odbyła się tydzień wcześniej. Kulminacyjnym punktem uroczystości było złożenie kwiatów przy pomniku wojewody Stefana Wielkiego i molebien dziękczynny.

Wzywam wszystkich chrześcijan, by rodzili jak najwięcej dzieci. Osobiście będę chrzcić czwarte i kolejne dziecko w rodzinie. A jeśli Bóg pozwoli, to i ślubu udzielę, kiedy przyjdzie na to czas – powiedział hierarcha. Metropolita wezwał prawosławnych chrześcijan do obrony tradycyjnych rodzinnych wartości.

Mołdawia w 2012 roku przyjęła ustawę o zapewnieniu równości. Był to jeden z warunków Unii Europejskiej, niezbędnych do liberalizacji reżimu wizowego. Przyjęcie ustawy było długo odkładane, nazwa wielokrotnie zmieniana. W jednym z jej rozdziałow mówi się o gwarancjach praw seksualnych mniejszości. Cerkiew prawosławna i opozycja kwestionowały tę ustawę, a metropolita Włodzimierz groził władzom republiki odłączeniem od Cerkwi. Zgodnie z badaniami opinii publicznej, Cerkwi wierzy ponad 80 procent mieszkańców kraju.

Niemcy

Krzyż upamiętniający Pobiedę w letnim domu Göringa

Pierwszą Liturgię w budującej się cerkwi św. Jerzego w prawosławnym męskim monasterze w Götschendorfie w Brandenburgii odprawił 6 maja arcybiskup berliński i niemiecki Teofan we współsłużeniu z arcybiskupem Baku i Azerbejdżanu Aleksandrem. W nabożeństwie uczestniczyło także siedmiu duchownych i dwóch diakonów oraz ponad stu wiernych. Po Liturgii został poświęcony krzyż, pomnik upamiętniający 70 rocznicę zakończenia drugiej wojny światowej i wyzwolenia narodów Europy spod faszyzmu.

Krzyż z brązu o wysokości dwóch metrów i wadze dwóch ton wykonał zasłużony artysta Rosji, akademik i członek prezydium Rosyjskiej Akademii Sztuki, Sergiusz Isakow.

Monaster św. Jerzego, należący do Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Moskiewskiego Patriarchatu, założono w 2006 roku w zamku zbudowanym w 1915 roku dla arystokratycznej rodziny von Arnim. W latach nazistowskich Niemiec służył on jako letni dom marszałka Hermana Göringa.

W czasach NRD znajdowało się tutaj sanatorium dla współpracowników Stasi. Po zjednoczeniu Niemiec cała posesja z zamkiem pozostawała bezpańska. W 2006 roku z inicjatywy metropolity smoleńskiego i kaliningradzkiego Kiryła (obecnego patriarchy moskiewskiego) zamek został kupiony za symboliczne euro.

W przyszłości w monasterze ma powstać rosyjskie duchowo-oświatowe centrum, łączące wszystkich rodaków mieszkających w Europie Zachodniej.

Rosja

Relikwie św. Włodzimierza

W związku z 1000 rocznicą śmierci św. Włodzimierza, jego relikwie odwiedzą 45 miast Rosji i pięć miast Białorusi. Te bezprecedensowe uroczystości rozpoczną się 27 maja w Tule, zakończą 1 grudnia w Kaliningradzie.

Kniaź Włodzimierz należy do jednego z najbardziej czczonych prawosławnych świętych. Jego osoba ma dla współczesnej Rosji ogromne znaczenia. Św. Włodzimierz stał nie tylko u początków chrześcijaństwa na Rusi, ale i wcielił cechy idealnego i mądrego władcy, które odcisnęły ślad w całej historii Rusi.

Przeniesienie relikwii wielkiego kniazia odbędzie się w ramach obchodów 1000 rocznicy jego śmierci. To pierwsze tego typu uroczystości od czasu odnalezienia relikwii w XVII wieku.

Kniaź Włodzimierz został pogrzebany 15 lipca 1015 roku w marmurowym sarkofagu pod sklepieniem Dziesięcinej Cerkwi w Kijowie. Po zniszczeniu cerkwi sarkofag z relikwiami pozostawał w jej ruinach. Odnaleziono go w 1635 roku podczas rozbiórki ruin, zleconej przez metropolitę kijowskiego i halickiego Piotra (Mohyłę). Wtedy część relikwii wielkiego księcia została przekazana do Moskwy carowi Michałowi Fiodorowiczowi i od tej pory pozostawały w Uspienskim Soborze moskiewskiego Kremla. W latach władzy radzieckiej przechowywane były w kremlowskim muzeum.

W 2010 roku prezydent Władimir Putin uroczyście przekazał je Cerkwi i od tej pory znajdują się świątyni Chrystusa Zbawiciela w Moskwie. Teraz pokłonić się im będą mogli wierni 45 miast Rosji i pięciu Białorusi.

Syria

Chrześcijańskie ofiary

Od momentu ogłoszenia kalifatu na północy Iraku i Syrii w czerwcu 2014 roku roku bojownicy Państwa Islamskiego tylko w Syrii zamordowali ponad 2150 osób, podaje Syryjskie Obserwatorium do spraw Praw Człowieka (SOHR). Ta liczba obejmuje ponad 1300 cywilów i około 530 syryjskich żołnierzy.

„Uważamy, że rzeczywista liczba ludzi, którzy zostali zabici przez Państwo Islamskie jest większa od tej, którą udało się nam udokumentować” – zastrzega SOHR. „Setki osób przepadły bez wieści, setki znajdują się w niewoli”.

Podana liczba nie obejmuje też zabójstw na zajętym przez Państwo Islamskie terytorium Iraku ani ofiar niedawnej serii kaźni etipskich chrześcijan w Libii. Tym niemniej, nawet jeśli dane podane przez SOHR przyjąć za pełne, to od sierpnia 2014 roku oznacza to 215 kaźni co miesiąc, siedem kaźni codziennie.

Ofiary oskarża się o obrazę Allaha, szpiegostwo na rzecz reżimu Alawitów, sodomię i wspieranie kurdyjskich sił – piszą eksperci.

Raport został opublikowany kilka dni po ukazaniu się w Internecie wideo ze stracenia dwóch mężczyzn, oskarżonych o homoseksualizm. Obaj zostali ukamieniowani. Na wcześniejszych filmach widać, jak ludzi zrzucano z dachów, krzyżowano, rozstrzeliwano albo ścinano im głowę.

Turcja

Seminarium za meczet

Prawosławne seminarium na wyspie Halki wznowi swoją działalność, jeśli w Salonikach zostanie otwarty meczet, takie warunki postawił prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.

Tę informację podała turecka gazeta „Hiuritet”, powołując się na głównego redaktora jednego z historycznych pism, który osobiście omawiał ten problem z Erdoganem. Prezydent Turcji powiedział, że gotów jest zgodzić się na szybkie wznowienie procesu dydaktycznego na wyspie Haliki, ale – jego zdaniem – Grecja w ogóle nie ma zamiaru otwierać meczetu na swoim terytorium. Później członek partii Erdogana (Partia Sprawiedliwości i Rozwoju) sprecyzował, że mowa nie o meczecie w Salonikach, lecz o meczecie w Atenach.

Zamknięcie w 1971 roku seminarium na Halki (jednej z Wysp Książęcych na Morzu Marmara koło Stambułu) było ogromnym ciosem, wymierzonym w przygotowanie teologiczne duchowieństwa konstantynopolitańskiego patriarchatu w Turcji. Brak prawosławnej szkoły teologicznej w Turcji komplikuje położenie patriarchatu – według tureckiego prawodawstwa najwyższe stanowiska w konstantynopolitańskim patriarchacie mogą zajmować jedynie obywatele Turcji, a wykształcenie teologiczne muszą zdobywać tylko za granicą.

Seminarium na Halki zostało założone w 1844 roku przez patriarchę konstantynopolitańskiego Hermana IV. Do 1971 roku placówka wydała 930 dyplomów. Chociaż większość studentów należała do konstantynopolitańskiej Cerkwi, byli wśród nich także prawosławni z innych krajów, a na studiach podyplomowych również katolicy i protestanci. W 1964 roku władze tureckie zabroniły przyjmować do szkoły duchowej cudzoziemców, a w 1971 ostatecznie zamknęły seminarium.

Powracają do chrześcijańskich korzeni

Coraz częstsze przypadki przejścia muzułmanów ormiańskiego pochodzenia na chrześcijaństwo świadczą o zachowaniu przez nich głębokiej pamięci o wierze przodków, donosi ormiańsko-turecki tygodnik „Agos”.Informuje przy tym, że 9 maja duchowni cerkwi św. Stefana ochrzcili dwunastu Ormian z Dersim, którzy przyjęli Dobrą Nowinę jak tylko dowiedzieli się o swoim pochodzeniu. Wielu z nich po chrzcie postanowiło w najbliższym czasie przystąpić do sakramentu małżeństwa.

Zdaniem ekspertów jest to jeden przykład z całej serii przejść potomków Ormian Turcji z islamu na chrześcijaństwo – dr Georgette Awakian w wywiadzie zauważyła, że wnuki przemocą nawróconych na wiarę proroka Mahometa Ormian znów zaczęli uświadamiać sobie istotę historii narodu i powracać do rodzimej wiary w Chrystusa. Podobnych przypadków jest bardzo dużo, jeden z nich, szeroko komentowany, miał miejsce w Jerozolimie, kiedy grupa tureckich Ormian – muzułmanów przybyła tam specjalnie po to, by przyjąć chrzest w metropolii ormiańskiej cerkwi. Nie bała się o tym powiedzieć publicznie – zakończyła Awakian.

Ukraina

Zajęto dziewiętnaście cerkwi moskiewskiego patriarchatu

Dziesiątki duchownych Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej porzuca Ukrainę, bojąc się przemocy. Dokładne statystyki są w tej chwili niemożliwe. Duszpasterze wyjeżdżają z Ukrainy pod przymusem. Ich rodzinom grozi się zabójstwem, im samym fizyczną przemocą – powiedział kierujący sektorem międzyreligijnych kontaktów wydziału stosunków zewnętrznych moskiewskiego patriarchatu, o. Dymitr Safonow na konferencji OBWE, poświęconej walce z nietolerancją i dyskryminacją wobec chrześcijan. Przytoczył statystyki, z których wynika, że podczas konfliktu zbrojnego na wschodzie Ukrainy 77 cerkwi i monasterów zostało zburzonych bądź uszkodzonych.

Na Zachodniej Ukrainie dochodzi natomiast do bezprawnego i przestępczego przejmowania świątyń Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Moskiewskiego Patriarchatu.

Wiadomo o zajęciu przemocą dziewiętnastu świątyń Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej przez tzw. kijowski patriarchat. Ta religijna struktura została utworzona w 1992 roku i do dzisiaj nie jest uznana przez żadną Cerkiew prawosławną na świecie – podkreślił duchowny. Jego zdaniem wszystkie te występki przeciwko Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej wynikają „z nienawiści na tle narodowościowym i religijnym”.

Wcześniej na zajmowanie świątyń poskarżył się prezydentowi Petro Poroszence kierujący sprawami Cerkwi metropolita borispolski i browarski Antoni. – W równeńskiej, kijowskiej, lwowskiej, tarnopolskiej, wołyńskiej, czerkawskiej obłastiach doszło do bezprawnego i siłowego zajęcia parafii Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej. Na chwilę obecną zarejestrowano dwadzieścia takich przypadków. W ośmiu dodatkowych parafiach sytuacja jest bardzo napięta – powiedział metropolita podczas spotkania z prezydentem.

Jak podkreślił hierarcha, wszystko to dzieje się „za zgodą organów miejscowych władz”.

Metropolita dodał, że w Donbasie, gdzie jest 1100 prawosławnych świątyń i 17 monasterów, w wyniku działań bojowych zburzono dziewięć cerkwi Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, a 77 uszkodzono.

W mogiłach nie ma ani lewych, ani prawych

Do zaprzestania wrogości i zachowania braterskich stosunków między Ukraińcami i Rosjanami wezwał metropolita kijowski i całej Ukrainy Onufry.

„Trwa niebywała wojna informacyjna. Propaganda niszczy braterskie relacje między narodami, a nawet więzy rodzinne. Gdzie nam szukać ratunku? Jak znieść udręki, kiedy między braćmi w wierze obficie zasiano nasiona wrogości i walki, które wydają swój plon?” – czytamy w posłaniu do duchownych i wiernych. Metropolita podkreślił, że trzeba uczynić wszystko co możliwe, żeby zakończyć wojnę i ustanowić długo oczekiwany pokój na Ukrainie.
„To niedopuszczalne, żeby duchowni w jakikolwiek sposób nawoływali do wojskowej agresji i wojny. W żadnym wypadku nie mamy prawa usprawiedliwiać wojny religijnymi hasłami. Wzywam prawosławnych, którzy znajdują się obecnie po różnych stronach zbrojnego konfliktu, by zobaczyli w sobie braci i wstąpili na drogę pojednania. (...) W mogiłach nie ma ani prawych, ani lewych. W grobach leżą dzisiaj dzieci naszej Cerkwi na wschodzie, w centrum i na zachodzie Ukrainy. Jeśli nie zatrzymamy wojny w naszych sercach, będzie zaogniała się z zewnątrz” – dodał metropolita Onufry.

Na podst. pravoslavie.ru
oprac. Ałła Matreńczyk
fot. pravoslavie.ru

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token