Numer 7(361)    lipiec 2015Numer 7(361)    lipiec 2015
fot.Anna Radziukiewicz
Pamięci Męczenników Chełmskich i Podlaskich
Ałła Matreńczyk

Dzień Męczenników Chełmskich i Podlaskich obchodzono uroczyście w parafii Świętego Ducha w Białymstoku. Po Liturgii, której przewodził biskup Grzegorz i krestnym chodzie, przy pomniku prawosławnych mieszkańców Białostocczyzny, zabitych, pomordowanych, zaginionych i zamęczonych w latach 1939-1956 modlono się za po-kój ich dusz. Odtąd ma się to stać już tradycją.

Dziś, kiedy Cerkiew Chrystusowa czci Wszystkich Świętych (w tym roku ruchome święto Wszystkich Świętych przypadło na pierwszą niedzielę czerwca, dzień Męczenników Chełmskich i Podlaskich – am), szczególnie wspominamy tych, którzy zrosili krwią naszą podlaską ziemię – mówił do zebranych biskup supraski Grzegorz. – Prosimy ich, by byli naszymi orędownikami.

Władyka podkreślił, że wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Z Bożą pomocą możemy ją osiągnąć także teraz, choć czasy, w których przyszło nam żyć, wydają się temu nie sprzyjać.
– Męczennicy w sposób szczególny uwierzyli słowom Chrystusa „Kto ze Mną umiera, żyć będzie wiecznie” – zaznaczył. – Kto umiera z Chrystusem i dla Chrystusa, dopiero zaczyna swoje życie. Na co dzień myślimy innymi kategoriami. I to od wieków. Od zarania dziejów ludzie stawiali pytanie: Dlaczego sprawiedliwy umiera, a niegodziwy żyje długo, w dobrobycie i zdrowiu? Abel sprawiedliwy, który przynosił to co najlepsze Bogu, zostaje pozbawiony życia, natomiast jego brat żyje długo.

Jan Chryzostom odpowiada: „Jeżeli nasze życie ograniczałoby się do tego tu, na ziemi, Bóg nie dopuściłby, żeby niesprawiedliwy zabijał sprawiedliwe¬go. I tylko dlatego, że jest inne życie, życie na niebiosach, życie, które nie zna trosk, chorób, starości, jest jedynie radością w Bogu, tylko dlatego Bóg dopuszcza taką śmierć”.

Władyka zatrzymał się na przy¬kładzie męczenników chełmskich i podlaskich
 
– Oddali życie, bo żyli prawdziwą wiarą, wyznawali prawdziwie Chrystusa – podkreślił.

O. Jerzy Boreczko, proboszcz parafii Świętego Ducha, dodał, że takie nabożeństwo od czasu poświęcenia pomnika w 2012 roku sprawowane jest po raz pierwszy.

– Jesteśmy dłużnikami tych, którzy życie swoje oddali za wiarę, ojczyznę, a jednocześnie narodowość– zaznaczył. – Ten dług powinniśmy spłacać w postaci modlitwy, w postaci pamięci. To są nasi bracia, ojcowie, matki, siostry. Wierzymy, że Wszechmogący Bóg przyjął ich do swojej chwały.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Ałła Matreńczyk
fot. autorka

Opinie

[1] 2015-09-11 14:42:00 Janek
Dziwi mnie że biskup supraski Grzegorz podżega do nienawiści wobec Polaków sugerując że ludzie którzy zginęli zostali zamordowani za to że byli Białorusinami lub prawosławnymi. A może jeszcze zginęli za wiarę ? Prawosławni Białorusini byli w oddziałach AK na Wileńszczyźnie i Nowogródczyźnie tam ginęli za swoje przekonania razem z polakami. Ci zaś uwierzyli w Marksa, Lenina, a raczej Stalina. Opowieści że ludność białoruska ciążyła do ZSRR jest śmieszna. Białorusini tak jak i polscy chłopi chcieli mieć swoją ziemię i dlatego wstępowali do polskiego AK. Chcieli żyć po staremu, a do 1939 roku nikt popów, księży itd. nie gnał na Kołymę. Mogli spokojnie praktykować wiarę swoich ojców.
Niestety NKWD,СМЕРШ zakładały swoje agentury w niektórych wsiach. Zapisków o tym IPN nie znajdzie w aktach UB.
Mimo to zawsze rodzinie, czy dziecku łatwiej mówić że ojciec to zginął dlatego że był prawosławny niż powiedzieć bo był konfidentem NKWD i to jest zrozumiałe, ale żeby biskup który korzysta z pomocy finansowej państwa polskiego próbował wywoływać nienawiść do polaków to powinno skończyć się w prokuraturze. Mimo to mam nadzieję że zrozumie swój błąd i Bóg go oświeci w swoim miłosierdziu.
[2] 2015-10-08 16:59:00 Anna
panie Janku; proszę poczytać ustalenia IPN np. w sprawie dokonań Burego na Podlasiu. Zdziwi się Pan. Ginęli, bo byli prawosławni. Nie byli konfidentami NKWD. Mówienie o pewnych faktach nie jest podżeganiem do nienawiści. O tym trzeba mądrze rozmawiać. Bez insynuacji, których pełen jest Pana wpis.
Z chrześcijańskim pozdrowieniem
[3] 2015-10-30 12:33:00 Dyneburg
Jak wam zazdroszczę prawosławni w Polsce, że możecie sobie świętować i obchodzić takie uroczystości. My Polacy i katolicy na Białorusi nie mamy takich praw. Na naszej polskiej Ukrainie też nie mamy takich praw i jeszcze musimy się ukrywać z tym że jesteśmy Polakami. Zaden z rządów, ani Białoruski, ani Ukraiński nie wspomaga nas finansowo, a urzędnicy jak mogą tak przeszkadzają. Zazdroszczę Wam Prawosławni (nie wiem jakiej narodowości jesteście) w Polsce, macie tu jak u Pana Boga za piecem.

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token