Numer 7(361)    lipiec 2015Numer 7(361)    lipiec 2015
fot.Anna Radziukiewicz
Nie myli się ten kto nic nie robi
Jan Makal

Cerkiew.pl to istniejący od ponad trzynastu lat portal internetowy. W tym roku redakcja serwisu została laureatem Nagrody im. Księcia Konstantego Ostrogskiego, przyznanej na ręce założyciela oraz obecnego koordynatora portalu – Aleksandra Wasyluka. Z tej okazji rozmowę z twórcą strony przeprowadził Jan Makal. Refleksją na temat cerkiew.pl podzielili się także niektórzy obecni i byli członkowie redakcji.

– Portal istnieje ponad trzynaście lat. Jak oceniasz jego działalność z perspektywy tego czasu?

– Nikt nie wierzył wówczas, że możemy stworzyć polską stronę o prawosławiu. Internet nie był jeszcze tak popularny. Liczyliśmy, na starcie, na sto odwiedzin dziennie. Dziś mamy ich około czterech tysięcy. Serwis wy-raźnie ewoluował. Na początku miał być platformą, umożliwiającą prawosławnym organizacjom prezentowanie swojej działalności.

– To się zmieniło?

– W tej chwili prawie każda organizacja ma własną stronę, ale mimo to cerkiew.pl pozostaje głównym źródłem informacji dla prawosławnych, jak i osób zainteresowanych prawosławiem.
 
– To duża odpowiedzialność.

– To, że nasze informacje cytowane są przez oficjalne media – telewizję, radio, prasę i często uznawane za oficjalne stanowisko naszej Cerkwi, nakłada na nas obowiązek troski o ich wysoki poziom. Na początku najważniejsze było samo dotarcie z informacją, jej szybkość. Teraz dużo bardziej troszczymy się o jakość naszych tek¬stów i staramy się nie dopuszczać do pomyłek. To niełatwe, chociaż wciąż podnosimy kwalifikacje i współpracujemy z profesjonalnymi redaktorami. Zespół tworzy grupa wolontariuszy, cały czas się zmieniających. Jest wielu chętnych do pomocy, ale niewielu chce wziąć na siebie odpowiedzialność za poszczególne działy serwisu. Przez to drepczemy czasem w miejscu i trochę frustrujemy, lecz robimy swoje. Zdajemy sobie sprawę z tego, że ludzie wolą, żeby informacja do nich docierała nawet w niedoskonałej formie. Zawsze podkreślam, że pomyłek nie robią tylko ci, którzy nic nie robią.


– Mimo popularności nie jesteście oficjalną stroną naszej Cerkwi. Dlaczego?

– Kiedy poszedłem do metropolity Sawy z inicjatywą stworzenia serwisu, chciałem, by stał się oficjalną stroną Cerkwi. Metropolita dał błogosławieństwo na działalność, ale nie na to, żeby był to oficjalny serwis. Teraz wiem, że była to bardzo dobra decyzja.

Zamieszczaliśmy też komentarze czy felietony przedstawiające kontrowersyjne nieraz opinie prywatnych osób. Wywoływały dyskusje, a przy dyskusjach często skry się sypały. Mieliśmy możliwość zamieszczania komentarzy do tekstów, ale niestety nie byliśmy w stanie zapanować nad nimi. Prowadzenie dyskusji wymaga dobrej moderacji, a w tej chwili nikt nie jest w stanie się tego podjąć.

– Cerkiew.pl to nie tylko relacje.

– Cały czas powstają nowe działy – muzyka, kuchnia, realizujemy projekty, teraz na przykład konkurs o bieżeństwie. Na stronie można zna¬leźć też m.in. dane adresowe parafii, fotorelacje, linki do prawosławnych stron. Nasz dział wideo tworzy relacje z wydarzeń, filmy edukacyjne i inne. Piszemy o teologii, świętach, nauce Cerkwi. Mamy treści przeznaczone dla dzieci, informacje o Cerkwiach lokalnych na całym świecie. Prowadzone jest kalendarium cerkiewne, gdzie możemy zobaczyć, jakie mamy święto, jakie są czytania na konkretny dzień, przeczytać żywoty świętych. Nawet myśli Ojców Cerkwi na każdy dzień, które się pojawiają na dole strony, są czytane bardzo uważnie. W ankiecie, którą zrobiliśmy z okazji dziesięciolecia serwisu, wiele osób dziękowało właśnie za te sentencje, które często stają się dla nich myślą przewodnią na dany dzień.

– Kto tworzy redakcję cerkiew.pl?
 
– Przede wszystkim wolontariusze. Cały czas staramy się przyciągnąć młodzież, ale cerkiew.pl tworzą ludzie w różnym wieku. Chociaż działają na zasadach wolontariatu, za pewne rzeczy musimy płacić – na przykład za rozliczenia projektów. Nawet regularne wstawianie aktualności wymaga profesjonalnej korekty.

– Jakie macie plany na przyszłość?

– Najważniejszym jest znalezienie nowego koordynatora serwisu. W tej chwili prowadzę dwa portale (cerkiew. pl i orthphoto.net), pracuję zawodowo, mam rodzinę, co sprawia, że realizujemy tylko część naszych pomysłów. Często pewne projekty, jak kuchnia. cerkiew.pl, pochłaniają czas, który moglibyśmy poświęcić na inne rzeczy, muzykę czy ikonografię. Do września chcemy stworzyć też kolejną platformę – muzyka.cerkiew.pl. Marzymy o stworzeniu takiego poradnika dla osób początkujących, który krok po kroku wprowadzałby do prawosławia.

Jesteśmy też na etapie tworzenia drugiego biura w Warszawie. Mamy nadzieję, że wytworzy się zdrowa rywalizacja, a właściwie współpraca, między Warszawą i Białymstokiem.

– W tym roku cerkiew.pl otrzymała nagrodę im. księcia Konstantego Ostrogskiego. Jak odbierasz to wy-różnienie?

– Nigdy nie pracowaliśmy dla wy¬różnień, ale zawsze jest to miłe, gdy ktoś zauważa naszą pracę. Niestety, w organizacjach działających społecznie przy Cerkwi częściej spotykamy się z wytykaniem błędów niż docenianiem pewnych działań. Jest to satysfakcjonujące z uwagi na fakt, że zostaliśmy docenieni przez niejako konkurencję, choć nigdy nie postrzegam prawo¬sławnych mediów – Przeglądu Prawosławnego czy Radia Orthodoxia – jako konkurencji. Mam nadzieję, że to wyróżnienie przełoży się na lepszą współpracę między nami.

– Dziękuję za rozmowę.

Stefan Parchanowicz: – Z serwisem współpracuję od września 2012 roku. Przyszedłem tam, aby stworzyć i rozwinąć dział wideo. Dzięki realizacji projektu kuchnia.cerkiew.pl – strony promującej kulinarną tradycję Podlasia, udało się nam pozyskać sprzęt do tworzenia materiałów filmowych na potrzeby portalu. Cerkiew.pl daje mi możliwość realizacji wszelkiego rodzaju projektów filmowych, podnoszenia umiejętności i warsztatu filmowego. Niestety, odbywa się to kosztem czasu wolnego, którego i tak jest mało.

Częstotliwość odwiedzin strony oraz oglądalność naszych filmów wskazuje, że taki portal jest potrzebny. Często spotykamy się z pozytywnym odzewem, ale i krytyką, która motywuje nas do lepszej pracy. Mimo że jest to praca wolontariacka, staram się pod¬chodzić do niej profesjonalnie.

Dominika Kovačević:
– Z cerkiew. pl związana jestem od czerwca 2012 roku. Zajmuję się głównie działem zagranicznym – wynajduję ciekawe materiały z różnych części świata, tłumaczę je i redaguję. Ta praca daje mi możliwość ofiarowania czegoś od siebie Cerkwi. Rozwijam też swoje umiejętności językowe i redakcyjne. Dzięki cerkiew.pl mogę uczestniczyć w ciekawych inicjatywach, gdzie poznaję wiele osób o podobnych poglądach. Minusy to łatwość narażenia się na krytykę ze strony świec¬kich i kleru. Dodatkowo działalność w serwisie trzeba łączyć z obowiązkami na studiach czy w pracy, co nie jest łatwe, a są jeszcze wspomniane pretensje.

Cerkiew.pl to unikat w skali światowej. Niewiele krajów, nawet prawosławnych, może się poszczycić stroną tak istotną dla wiernych. Niezależny i tworzony przez samych wiernych, serwis wzmacnia więzy w cerkiewnej wspólnocie. Jeśli ktoś ma „poczucie misji”, wynagrodzenie nie jest mu nie¬zbędne, oczywiście pod warunkiem, że ma się z czego utrzymać.

Katarzyna Piliczuk
: – Z serwisem współpracuję od trzech miesięcy, natomiast od miesiąca odbywam praktyki w biurze redakcji. To świetne doświadczenie. Bardzo mi się podoba współpraca z doświadczonymi korektorami i dziennikarzami, którzy czuwają nad moją pracą.

Zajmuję się pisaniem tekstów, tłumaczeniem z rosyjskiego i angielskiego, a w biurze obsługą dokumentów oraz interesantów. Bardzo ważna jest dla mnie możliwość poznawania nowych ludzi i integracja w naszym prawosławnym środowisku.

Cerkiew.pl pozwala też na wykazanie się w różnych dziedzinach – mogę nie tylko pisać i poprawiać artykuły, ale też nauczyć się montażu filmu czy po¬znać tajniki fotografii reporterskiej. Praca tutaj daje mi możliwość lepszego poznania siebie.

Kamil Cywoniuk: – Z serwisem współpracuję już dość długo, bodajże od jesieni 2011 roku. Serwis dał mi wielką szansę rozwoju. Choć moja praca polega tylko i wyłącznie na filmowaniu, to czuję, że dzięki temu mogę przekazać ludziom cząstkę magii świata, który filmuję i uczestniczyć w życiu Cerkwi.

Satysfakcja z pracy jest wystarczającym wynagrodzeniem, choć nie jest jedynym. Możliwość zdobycia doświadczenia, jaką daje serwis, jest bezcenna.

Najbardziej w pracy w cerkiew.pl lubię atmosferę i możliwość współpracy z różnymi środowiskami. Wspólne wyjazdy dają nam możliwość lepsze¬go poznawania siebie i zawierania nowych znajomości. Mam nadzieję, że nasze kręgi jeszcze się powiększą i serwis będzie dawać jeszcze więcej radości prawosławnym i nie tylko.

Katarzyna Jaworowska: – Z serwisem współpracuję już drugi rok. Na co dzień publikuję przychodzące do nas newsy i ogłoszenia, poszukuję też ciekawych informacji dotyczących życia naszej Cerkwi na innych stronach. Praca w cerkiew.pl to szansa na zdobycie dużego doświadczenia zarówno przy tworzeniu i redagowaniu treści, jak i w działaniu w grupie. To także okazja do poznania niezwykle ciekawych ludzi, których łączy chęć działania na rzecz dobra naszej Cerkwi.

Cerkiew.pl to pierwsza strona o prawosławiu, jaka powstała w Polsce, dlatego tak wielu ją zna i często utożsamia z oficjalną stroną Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Nasz serwis to nie konkurencja a wsparcie władz cerkiewnych. To miejsce, gdzie prawosławni z Polski i ze świata mogą dowiedzieć się o bieżących wydarzeniach i potrzebach naszej społeczności.

W cerkiew.pl najbardziej lubię to, że wielu różnych ludzi z różnych miejsc w Polsce potrafi razem współpracować i w ramach wolontariatu tworzyć w pełni profesjonalny serwis internetowy. Niestety, niewielu naszych czytelników zdaje sobie sprawę z tego, że cerkiew.pl to serwis wszystkich i dla wszystkich. Każdy może go współtworzyć – wystarczy tylko chęć działania.

O. Mariusz Synak: – Praca w serwisie była czymś zupełnie nowym i pozytywnym. Z jednej strony był to czas wytężonej pracy, poznawania nowych technologii, wykorzystywania nowych możliwości, z drugiej – bardzo budujące¬go poczucia wspólnej sprawy. Poznałem wielu ludzi – zarówno z grona redakcji cerkiew.pl, jak czytelników – których zaangażowanie stało się dla mnie impulsem do pracy na rzecz Cerkwi, to nas łączyło. Do dziś cieszę się ich zaufaniem i przyjaźnią, z kilkoma staliśmy się rodziną.

Nowe technologie to nowe możliwości, nie zawsze dobre i szlachetne. Możliwość komentowania newsów czy też dyskusji na forum dla wielu czytelników była nieocenionym źródłem wiedzy, okazją do wyjaśniania wątpliwości, zawierania nowych znajomości. I to było dobre. Niestety, swobodny dostęp do strony stwarzał również możliwość swobodnego zamieszczania postów o mniej szlachetnych intencjach.

Cieszę się, że nagrodę dla serwisu odebrał Alik Wasyluk, bo jemu należy się ona najbardziej. Byłem niezmiernie zaskoczony, gdy po jej odebraniu za¬dzwonił do mnie i powiedział: „Wiesz, to również twoja nagroda”. Cerkiew.pl to jego dziecko – my zagraliśmy tylko w pewnym czasie jakąś rolę. I to było dla mnie największą satysfakcją.

Piotr Makal:
– Współpracę z portalem cerkiew.pl rozpocząłem za czasów studenckich. Dość szybko powierzono mi koordynację działu, który obejmował praktycznie całą zawartość strony poza aktualnościami. Praca w cerkiew.pl była moją pasją i sprawiała niesamowitą radość. Jednak w pewnym momencie dalsza współpraca, z różnych powodów, okazała się niemożliwa. Dziś cerkiew.pl jest dla mnie główną stroną informacyjną o prawosławiu w Polsce. Odwiedzam ją praktycznie codziennie.

Praca w cerkiew.pl dała mi bardzo dużo, także pod względem zawodowym. Polecam każdemu prawosławnemu studentowi poświęcenie części wolnego czasu i pracy na rzecz Cerkwi. Cerkiew.pl łączy różne dziedziny, więc każdy znajdzie tam dla siebie miejsce.

Nagroda Ostrogskiego to zasługa całego zespołu, którego częścią kiedyś byłem. Jest to wielkie wyróżnienie i docenienie wolontariackiej pracy prawosławnej młodzieży. Wydaje mi się, że jest to także uznanie portalu cerkiew.pl za istotne źródło informacji i ważny element naszej społeczności.

Podziwiam zaangażowanie obecnych redaktorów, tym bardziej że nie jest ich wielu. Przestrzegłbym ich przed pokusą „zaistnienia”. Praca zespołowa zawsze przynosi lepsze i trwalsze rezultaty. Jeśli swoją działalność połączą z modlitwą i chęcią pomocy innym, to Dobry Bóg będzie im błogosławił i wynagrodzi szybciej, niż się mogą tego spodziewać.

Anna Czerewacka: – Serwis cerkiew.pl wykazał przede wszystkim, jak bardzo nie jesteśmy otwarci na krytykę. Choć większość z nas prywat¬nie często omawia życie cerkiewne, jakiekolwiek publiczne wskazanie niedociągnięć jest źle przyjmowane. Efektem tego było zamknięcie komentarzy, forum i zniknięcie felietonów. W tej chwili brakuje miejsca na konstruktywną dyskusję.

Niewątpliwym osiągnięciem cerkiew.pl było zaistnienie w wirtualnej przestrzeni małych parafii. Dzięki serwisowi czytelnicy dowiedzieli się o istnieniu Kościoła prawosławnego w wielu krajach świata, mogli poznać odmienne od słowiańskich tradycje. Okazało się, że nowy kalendarz czy języki narodowe w nabożeństwach są używane w wielu miejscach na świecie.

Kiedy pracowałam w redakcji, dążyliśmy do profesjonalizacji strony, organizowaliśmy warsztaty dziennikarskie, staraliśmy się naśladować ogólnopolskie, dobre gazety pod względem języka i warsztatu dziennikarskiego. Zależało nam, żeby cerkiew.pl nie było parafialną laurką, ale profesjonalnym medium, informującym o życiu Kościoła. Dlatego zachęcam do podnoszenia poziomu tekstów, do poprawności językowej i podejmowania nowych intelektualnych wyzwań.

Notował Jan Makal


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token