Numer 7(361)    lipiec 2015Numer 7(361)    lipiec 2015
fot.Anna Radziukiewicz
Co nam daje prawosławie
Aleksiej Iljicz Osipow
Europa odchodzi od swoich korzeni, od swoich źródeł, to powtarzają wszyscy. Bardzo źle, kiedy człowieka pozbawia się żywej wody, kiedy nie ma skąd jej zaczerpnąć. Ale dlaczego Europa odchodzi? – to bardzo ważna kwestia. Co się stało? Jak można było porzucić żywe źródła życia, które kiedyś leżały u podstaw europejskiej cywilizacji. Jaka zła siła poraża świadomość współczesnych ludzi?

To niewłaściwe pytanie.

Przypomniałem sobie historię z VI wieku. Po politycznym przewrocie wojskowym dowódca bizantyńskiej armii, który przejął władzę, nakazał stracić cesarza, jego synów, całe otoczenie, i dokonywał bezeceństw, na które wzdrygał się cały naród. Pewien mnich bardzo to przeżywał, modlił się: „Panie, dlaczego posłałeś naszemu prawosławnemu narodowi, naszej prawdziwej chrześcijańskiej Cerkwi takiego złodzieja, który dopuszcza się strasznych czynów”. Modlił się całą noc, a nad ranem usłyszał głos, którego nie sposób zapomnieć, który wstrząsnął i który wstrząsa do dziś wiernymi: „Szukałem gorszego, ale nie znalazłem”.

W sonetach Szekspira jest ciekawy wers: „Oczy dostrzegą tylko ciało, dusza przed nimi zasłonięta”. Często widzimy jedynie zewnętrzne okoliczności, zewnętrzne działania, to co się dzieje na zewnątrz, ale tego co dzieje się w duszach ludzi, już nie.

Rzeczywiście, to co się dzieje dzisiaj z Europą bardzo niepokoi chrześcijan. Dlaczego w konstytucji europejskiej nawet nie wspomina się o chrześcijaństwie. Co się stało? A to szubrawcy!

Kto! Kto! Oni?

I tutaj prawosławie odkrywa jedną z ważniejszych prawd, którą znają jedynie chrześcijanie i to niestety nie wszyscy. Okazuje się, że ci, na których patrzymy jak na złoczyńców, którzy wyczyniają straszne nikczemności, którzy znęcają się nad świętymi ludźmi, nie wiadomo co wyczyniają Cerkwi, depczą wszystkie moralne prawa człowieka, wszyscy oni są jedynie ślepym narzędziem w rękach mądrej i pełnej miłości woli Bożej.

Myślimy, że to przypadek, że to zamiary jakichś strasznych ludzi. Tak, oni czynią zło, ale w istocie robią to, co Bóg dopuszcza. Jeśli Bóg nie dopuści, „włos człowiekowi z głowy nie spadnie”, wiedzą o tym tylko chrześcijanie. „Włos z głowy człowiekowi nie spadnie” bez woli Boga, a tym bardziej nie wydarzą się straszne rzeczy, które nieprzerwanie dokonują się i będą dokonywać w historii ludzkości.
 
Jest to jedna z wielkich prawd chrześcijaństwa.

Pomyślmy, jak wielu ludzi cierpi. Z jakiego powodu? Tylko dlatego, że oto złoczyńca wszystkiego dokonał, ta władza, ten minister, ten bandyta. Chrześcijanin wie: włos z głowy nie spadnie bez woli Bożej. A jeżeli tak się dzieje, to co to znaczy? Dlaczego Bóg do tego dopuszcza? Jaka jest tego przyczyna?

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Prof. Aleksiej Iljicz Osipow
tłum. Ałła Matreńczyk
fot. Anna Radziukiewicz

Serdecznie dziękuję Radiu Orthodoxia za udostępnienie rosyjskojęzycznego nagrania

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token