Numer 8(362)    sierpień 2015Numer 8(362)    sierpień 2015
fot.Anna Radziukiewicz
Abp. Joann (Pommers)
Michał Bołtryk
19 stycznia 1876
– 12 października 1934

Żył 58 lat. Całe życie poświęcił Cerkwi. Męczennik za wiarę.

Janis Pommers urodził się na Łotwie w rodzinie Łotyszy. Już jego pradziad przyjął prawosławie i był za to prześladowany przez niemieckich właścicieli ziemskich, protestantów.
Janis uczył się dziesięć lat w szkołach duchownych w Rydze. Miał piękny głos i muzyczny słuch. W 1900 roku rozpoczął naukę w Kijowskiej Akademii Duchownej.

Mnisze postrzyżyny przyjął, mając 27 lat. Na tę drogę błogosławił go cudotwórca i przyszły święty Joan Kronsztadzki.

W Kijowie przyjął święcenia diakońskie i wkrótce kapłańskie. W akademii dyrygował chórem. Potem wykładał w czernihowskim seminarium duchownym.
W 1907 roku przybył na Litwę. Szczególnie był lubiany tam przez białoruską i rosyjską biedotę. O nich dbał szczególnie. Kierował Wileńskim Duchownym Seminarium i był ihumenem monasteru Świętej Trójcy w Wilnie.

W 1912 roku w Petersburgu odbywa się jego chirotonia na biskupa.
Biskup Joann krótko posługuje na Białorusi. Jest wikariuszem arcybiskupa mińskiego w Słucku.

Potem zostaje posłany do Odessy i następnie do Taganrogu. Tam zastaje go rewolucja październikowa.

Jest po raz pierwszy aresztowany i osadzony bez sądu w więzieniu. Wierni żądają uwolnienia swojego władyki. Władyka Joann zostaje zwolniony.

W 1917 roku zostaje posłany do Tweru. Potem pełni posługę arcybiskupa Penzy i Sarańska.
W maju 1918 roku bolszewicy zaatakowali monaster, gdzie przebywał arcybiskup Joann, otwierając ogień artyleryjski. Władyka przeżył.

We wrześniu 1918 zostaje aresztowany i osadzony tam, skąd się nie wraca. Władyka wraca, wchodzi do cerkwi, a tam odprawiano panichidę po nowopredstawlennym archijepiskopie Joannie.

Aresztowanie po raz kolejny. Wyrok – śmierć przez rozstrzelanie. Władyka jest ostatni na liście. Kolejni więźniowie są wyprowadzani i nie wracają. Władyka Joann o pierwszej w nocy słyszy: – Wolny!

W 1919 roku trafia do wojska, na tyły.

W 1920 roku znów jest aresztowany, w Moskwie. Ale znów zwolniony.

Na Łotwie w tym czasie nastały nowe porządki. Likwidowano Cerkiew prawosławną. Katedra nie miała arcybiskupa, zlikwidowano kształcenie duchownych. Cerkwie grabiono i niszczono. Prawosławni z Łotwy prosili patriarchę Tichona o przysłanie do Rygi władyki Joanna. Ale wierni w Penzie nie chcieli go wypuścić.

W 1921 roku patriarcha Tichon nadał autonomię łotewskiej Cerkwi i skierował do niej arcybiskupa Joanna.

Władyka przyjeżdża na Łotwę. Jest u siebie, zna doskonale język rosyjski, niemiecki i łotewski.

Dzięki staraniom u władz, Cerkiew uzyskuje osobowość prawną. Naród łotewski wybiera władykę Joanna na posła do łotewskiego parlamentu. Arcybiskup pełni tę funkcję, znosząc poniżenia i pobicia. Ale jego działania kładą kres niszczeniu prawosławia na Łotwie. Cerkiew ożywa. W 1926 roku zostaje otwarte seminarium duchowne w Rydze. Między 1921 a 1930 rokiem wzniesiono dziesięć nowych cerkwi, cztery poozostawały w budowie, uzyskano kilka pozwoleń na budowę dalszych. Władyka jest ojcem duchowym dla wszystkich: Łotyszy, Niemców, Białorusinów, Rosjan, Estończyków.Arcypasterz o siebie nie dba. Mieszka w wilgotnym pokoiku w piwnicy katedralnego soboru w Rydze. Tu przyjmuje krajowych i zagranicznych gości, biskupów różnych konfesji. Swoją „rezydencję” nazywa jaskinią. W niej było kilka krzeseł, szafa z książkami, ikony i portret patriarchy rosyjskiej Cerkwi Tichona.
Zostaje zastrzelony 12 października 1934 roku, za miastem, na pustkowiu, na „daczy”. Przebywał tam bez ochrony.

Władykę Joanna synod Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w lipcu 2001 roku włączył do Soboru Nowych Męczenników XX wieku. Jego ciało spoczywa od 2003 roku w katedralnym soborze Narodzenia Chrystusa w Rydze. Pamięć św. Joanna Ryskiego Cerkiew czci 12 października.

Michał Bołtryk

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token