Numer 8(362)    sierpień 2015Numer 8(362)    sierpień 2015
fot.Anna Radziukiewicz
Bractwo Świętego Mikołaja
Anna Radziukiewicz
Bractwo św. Mikołaja ma dwadzieścia lat. Uroczystości z okazji jubileuszu odbyły się 28 czerwca. Wieczorne nabożeństwo, połączone z modlitwą za bratczyków, z udziałem arcybiskupa białostockiego i gdańskiego Jakuba, wielu duchownych oraz bratczyków, miało miejsce w katedralnym soborze św. Mikołaja w Białymstoku.

Barbara Sidoruk związała swoje życie z bractwem nierozdzielnie, od jego założenia. Arcybiskup Jakub udekorował ją orderem świętych Braci Cyryla i Metodego Taki sam order wręczył dr. hab. Janowi Kochanowiczowi, przewodniczącemu bractwa od 2012 roku. O dołączenie do tych osób poprosił władyka i Halinę Leszczyńską, od początku dbającą o finansowy porządek w organizacji, wcześniej uhonorowaną cerkiewnymi nagrodami. Poprosił filary bractwa.

O Basi Sidoruk, wszyscy ją tak nazywają, mówią: Bez Basi nie wyobrażamy sobie funkcjonowania bractwa. Wykonuje mrówczą pracę.

Barbara o sobie i orderze: – Na ten cudowny order pracowali wszyscy, a ja zbieram owoce. Mam nadzieję, że Hospod’ pozwoli mi jeszcze pracować w bractwie, bo ten trud uważam za posłannictwo, a nie obowiązek. Tylko spłacam dług. To zdanie może zrozumieć tylko ten, kto dostał nowe życie. Był czas, gdy przez czternaście miesięcy umierałam. Dwa razy przeżyłam śmierć kliniczną. Niektórzy kładli mnie żywą do grobu. Nikt nie dawał mi szans na przeżycie. Tymczasem ja życia uczepiłam się jak cienkiej nitki. I dostałam je za darmo. Wiara mnie ocaliła. Dlatego do końca moich dni nie wyobrażam sobie innej pracy niż charytatywna. Bóg dał mi pewną rolę.

A rola bractwa?
O niej mówiono podczas uroczystego spotkania po nabożeństwie. Mówiono o pielgrzymkach, pomocy dla monasterów i cerkwi, śniadaniach wielkanocnych i wigiliach dla ubogich, pomocy dla ludzi dotkniętych nieszczęściami. Mówiono o zakładzie opieki zdrowotnej, najpierw przy Hagia Sophii przy Trawiastej w Białymstoku, potem Kendron przy Marjańskiego. Drugi wyrósł z pierwszego i szeroko rozpostarł skrzydła dzięki zabiegom dr. Jana Kochanowicza.
Mnóstwo ludzi pracowało dla bractwa i mnóstwo skorzystało z jego oferty.

Anna Radziukiewicz
fot.  autorka

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token