Numer 9(363)    Wrzesień 2015Numer 9(363)    Wrzesień 2015
fot.Anna Radziukiewicz
W blasku świętości
Anna Radziukiewicz
Relikwie św. Spirydona Tremituńskiego przybyły na Świętą Górę Grabarkę 18 sierpnia o godzinie 17. O nich metropolita Sawa, podczas całonocnego czuwania na Górze, mówił, że Bóg przejawia wobec nas grzesznych wielką miłość, posyłając relikwie świętego, który bronił w IV wieku, w czasie pierwszego soboru powszechnego, jedności wiary. Ludzie ustawili się w kolejce do pokłonienia się moszczom już na kilka godzin przed ich przybyciem. Dopiero późno w nocy długość kolejki znacznie się skróciła, by z rana znów się wydłużyć. Podeszło tysiące wiernych.

Podczas uroczystości na Świętej Górze metropolita przywołał pamięć o dwóch historycznych wydarzeniach. Mówił, że sobór naszej Cerkwi postanowił uczcić modlitwą na Świętej Górze 100-lecie bieżeństwa, wydarzenia, które przyniosło naszym ludziom ogrom doświadczeń, również tragicznych. Jest to modlitwa za spokój dusz tych, którzy zginęli i tych, którzy wrócili do zburzonych wsi, by przez dziesięciolecia odbudowywać życie na ziemi ojców, również cerkiewne. Jak wspomniał hierarcha, w całym wschodnim pasie Polski pozostało jedynie dziesięciu duchownych. Bieżeństwo było więc i katastrofą dla Cerkwi. A ci, którzy wrócili, stali się jak ziarna, z których to życie wykiełkowało.

Po głównej Liturgii w święto Przemienienia Pańskiego, podczas krestnego chodu, władyka Sawa poświęcił dębowy sześciometrowy krzyż, upamiętniający bieżeństwo, o czym przypomina tablica z brązu. Stanął on między krzyżami od południowej strony cerkwi. Został ufundowany przez posła Eugeniusza Czykwina. 

Metropolita mówił też o 90 rocznicy uzyskania autokefalii przez Cerkiew w Polsce.

– Cerkiew była słabiutka – podkreślał – kiedy 17 września 1925 roku podpisano dokument o nadaniu jej samodzielnego życia. Metropolita Jerzy (Jaroszewicz), który z ramienia Cerkwi kierował tym procesem, został zabity. Po nim samodzielny byt Cerkwi budował metropolita Dionizy.

Panagija, którą nosi metropolita Sawa – o niej mówił Jego Eminencja podczas Liturgii w święto Spasa – jest łącznikiem z tamtym trudnym czasem. Rząd Polski, dla upamiętnienia wydarzenia, wręczył metropolicie Dionizemu w 1925 roku dwie panagije i złoty krzyż. Z darów pozostała jedna panagija. Przeszła ona długą wędrówkę po Europie, trafiła do Konstantynopola  i pięć lat temu wróciła do Polski, kiedy na Grabarce została podarowana metropolicie Sawie przez patriarchę ekumenicznego Bartłomieja. Na panagiji widnieje orzeł w koronie i data: 17 września 1925 rok. 

19 sierpnia, w święto Spasa, przybył na Świętą Górę Grabarkę prezydent Rzeczypospolitej Andrzej Duda. Do niego metropolita Sawa mówił: – Pańska obecność wśród nas świadczy o pana zainteresowaniu życiem religijnym prawosławnych i ich potrzebami. Mówił też, że prezydent przez swoją obecność w tym miejscu ma szansę odczuć, jak bije duchowe serce prawosławia w Polsce, a bije ono od czasów zamieszkiwania ziem polskich przez plemiona Polan i Wiślan, czyli od ponad 1100 lat. Dodał: – Nasza modlitwa jak anielskie skrzydła otacza pana i pana służbę.

Metropolita wręczył prezydentowi ikonę Przemienienia Pańskiego, napisaną przez siostrę z monasteru św.św. Marty i Marii. – Niech pozostanie ona w pana gabinecie – dodał.

Prezydent dziękował za możliwość obecności „w tym świętym i wspaniałym sanktuarium”, za możliwość modlitwy w tym miejscu.

– Uważam, że prezydent Rzeczypospolitej, jako najwyższy przedstawiciel państwa, powinien szanować te miejsca i tradycje, które są ważne dla Polski i jej obywateli. A to miejsce jest z pewnością ważne – mówił Andrzej Duda.

Prezydent nawiązał do trzech rocznic – 100-lecia bieżeństwa, 90-lecia nadania autokefalii i 15-lecia przybycia na Świętą Górę Grabarkę Iwerskiej Ikony Matki Bożej. Wyraził radość, że może skłonić głowę przed relikwiami świętego Spirydona, które mają dla niego także wartość symbolu, zostały bowiem przekazane greckiej Cerkwi przez papieża Jana Pawła II, by mogły przebywać tam, gdzie znajduje się ciało świętego (święta prawica św. Spirydona znajdowała się przez wiele wieków w kościele Santa Maria Valicella w Rzymie, w listopadzie 1984 roku została przekazana do metropolii Kerkiry, czyli Korfu).

– To ważny gest, który łączy, tak jak łączy nas święty Spirydon – dodał prezydent. I stwierdził, że podstawowym zadaniem prezydenta jest budowanie jedności, niezależnie od narodowości i wyznania, a także tego, czy ktoś jest wierzący czy niewierzący. 

Podczas obiadu prezydent dziękował za wspaniałą gościnność i wspólną modlitwę. Mówił, że pierwszy raz uczestniczył w prawosławnej Liturgii, co stanowiło dla niego bardzo silne przeżycie. Wyraził nadzieję, że ta modlitwa będzie oznaczać dobry początek jego pracy jako prezydenta, a także współpracy ze wspólnotą prawosławnych. Stwierdził, że jeżeli chcemy szukać braterstwa i wspólnoty, to na pewno tę bliskość zapewnia wspólnota prawosławna.

– Dzisiejsze wystąpienie prezydenta – podzielił się refleksją metropolita Korfu Nektariusz – przywodzi na myśl wschodniorzymską koncepcję symfonii władzy świeckiej i kościelnej. Niech rozwija się współpraca między Kościołami rzymskokatolickim i prawosławnym. Metropolicie Sawie i prezydentowi Andrzejowi Dudzie przekazuję pozdrowienia i wyrazy szacunku w imieniu arcybiskupa Aten i całej Grecji Hieronima II i własnym.

W uroczystościach na Świętej Górze Grabarce wziął też udział biskup drohiczyński Tadeusz Pikus, parlamentarzyści, przedstawiciele lokalnych władz samorządowych, służb mundurowych i tysiące pielgrzymów, którzy na Świętą Górę dotarli pieszo, rowerami i samochodami z całej Polski i innych krajów.

Anna Radziukiewicz
fot. autorka

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token