Numer 9(363)    Wrzesień 2015Numer 9(363)    Wrzesień 2015
fot.Anna Radziukiewicz
Doznaliśmy Abrahamowej gościnności
Anna Radziukiewicz
Z hierodiakonem EVDOKIMOSEM
rozmawia
Anna Radziukiewicz

– Jak często prawica św. Spirydona opuszcza Korfu?
– Co najmniej raz w roku. Zazwyczaj jest przewożona do Grecji, ale bywa i w innych krajach, głównie o prawosławnej tradycji, jak w Rosji czy Rumunii.
– Na ile wzrósł ruch pielgrzymkowy po przemianach przełomu lat 80. i 90., czyli od czasu, kiedy Rosja wróciła na drogę chrześcijaństwa?
– Od około dziesięciu lat zauważyliśmy, że na naszą wyspę przybywają tysiące pielgrzymów z Rosji. W sezonie wypoczynkowym na ulicy łatwiej spotkać rosyjskojęzyczną osobę niż Greka. Są miejsca na wyspie, gdzie sklepy czy restauracje są prowadzone przez Słowian. Coraz więcej Rosjan odwiedza całą Grecję.
– Czy niektóre Liturgie są w związku z tym służone po słowiańsku?
– W całości Liturgie w cerkiewnosłowiańskim nie są sprawowane. Ale nasi kapłani wygłaszają aklamacje liturgiczne w języku słowiańskim, by nasi słowiańscy goście czuli się jak u siebie w domu. W katedralnej cerkwi św. Spirydona Liturgie są służone codziennie.
– Czy najwięcej turystów przybywa wtedy, gdy cztery razy w roku odbywają się procesje z relikwiami św. Spirydona?
– Najwięcej jest ich w okresie turystycznym, czyli od Paschy do jesieni. Jednak Rosjan jest więcej wtedy, gdy mają miejsce procesje.
– Czy jest prowadzona współczesna kronika cudów, dokonanych za wstawiennictwem św. Spirydona?
– Nie ma takiej kroniki. I nie było jej wcześniej, z bardzo prostej przyczyny. Każdy cud to prywatna, intymna kwestia. Święty na pewno nie chciałby, by ludzie przychodzili do niego tylko dlatego, że gdzieś usłyszeli o jego cudach. Najpierw człowiek z wiarą powinien docierać do tego, co jest prawdziwe i zbawienne. Nigdy nie staraliśmy się wnikać w osobiste przeżycia, w prywatne spotkania ze świętym. Cudów dokonanych za wstawiennictwem świętego, doświadczonych przez mieszkańców wyspy, jest tak dużo, że nie wystarczyłoby ksiąg, by je wszystkie odnotować.
– Jakie wrażenia wywozicie z pobytu w Polsce?
– Przybyliśmy do waszego pięknego kraju z relikwiami św. Spirydona, aby wasz prawosławny naród mógł pomodlić się przed nimi i oddać im cześć. Ale była to również nasza osobista pielgrzymka. Mogliśmy przebywać w wielu waszych świątyniach i monasterach, poznać życie wiernych. Podziwialiśmy waszą wiarę, wierność prawosławiu, dyscyplinę, oddanie i porządek, jaki zachowujecie podczas nabożeństw. Osobiście podziwiałem waszą cierpliwość, widząc niejednokrotnie, jak ludzie stali w kilkugodzinnych kolejkach w nocy i w dzień, oczekując na pokłonienie się relikwiom. Miałem okazję podziwiać szacunek i bogobojność, z jaką podchodzili wierni do moszczy.
Chcę podziękować za waszą Abrahamową gościnność, jaką nam okazaliście w tych dniach, dziękuję waszym hierarchom i duchownym. Wszędzie przyjmowaliście nas z wielkimi honorami, choć nikt z nas nie oczekiwał takiego przyjęcia.

fot. Andrzej Pawlak

Dziękuję Ojcu za rozmowę, a Adamowi Magrukowi za jej tłumaczenie z greckiego na polski.

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token