Numer 9(363)    Wrzesień 2015Numer 9(363)    Wrzesień 2015
fot.Anna Radziukiewicz
Co roku coś tu zmieniamy
Dorota Wysocka
Ługi i Brzoza to dwie prawosławne parafie w powiecie strzelecko-drezdeneckim w Lubuskiem. Dzieli je niespełna dwadzieścia kilometrów, łączy  osoba proboszcza. Taka unia personalna trwa od chwili ich powołania, w 1952 roku. Parafie  tworzyli  Łemkowie, przesiedleni tam w ramach Akcji Wisła. W Ługach głównie z podkrynickiej Mochnaczki, w Brzozie ze Zdyni, Śnietnicy, Regetowa, Brunar, Kunkowej, Bartnego, Folusza, Krempnej... O parafiach tych już pisaliśmy na łamach PP (Tu jest nasza Łemkowyna 10/2003, Trzy żywoty świątyni 6/2004, Wieża Łemków 9/2009), wciąż jednak dzieje się tam coś nowego. Proboszczem w Ługach i Brzozie od 1999 roku jest o. Artur Graban.

Cerkiew św. Archanioła Michała w Brzozie metrykę ma długą, trzynastowieczną. Surowy kościół rzymskokatolicki w XVI stuleciu stał się świątynią protestancką, potem wielokrotnie był przebudowywany, zachowując jednak pierwotny charakter. Po II wojnie, opuszczony, niszczał, wymagał zatem poważnych napraw.

Czas dużych remontów na szczęście już minął. Ostatnio świątynia została jedynie odmalowana, ściany wypiaskowane, lecz co najważniejsze, osuszona. Wilgoć zagrażała jej permanentnie, zatrzymywana przez gliniastą glebę. Problem został rozwiązany i teraz woda spod cerkwi swobodnie odpływa. 

Wnętrze wciąż wymaga zmian, chociażby przełożenia posadzki z cegły na drugą, niezniszczoną stronę. Podobny zabieg zrobiono piętnaście lat temu w Ługach i efekt był bardzo dobry.

Parafia w Brzozie niedawno kupiła od gminy, za wcale niemałe pieniądze, bo osiemdziesiąt tysięcy złotych, budynek dawnej szkoły, stojący dokładnie naprzeciwko cerkwi, po drugiej stronie ulicy. Chce w nim urządzić dom spokojnej starości albo dom pomocy dziennej dla ludzi samotnych, dla kilkunastu, może dwudziestu, pensjonariuszy.  Jest bardzo potrzebny, bo parafia się starzeje, młodzi wyjeżdżają i już nie wracają. Mogłyby też tam powstać warsztaty terapii zajęciowej. Miejsca w dawnej szkole sporo, na parterze cztery duże sale, hol i korytarz, na piętrze-poddaszu można by umieścić biuro. Remont i adaptacja to na razie kwestia przyszłości. Parafia liczy na dotacje z różnych źródeł, przymierza się do pisania projektów, musi jednak zebrać fundusze na wkład własny w milionową inwestycję – około dwustu tysięcy złotych.

Gmina sprzedała parafii i inny budynek, zamkniętego kilka lat temu przedszkola, tuż obok cerkwi, na wprost wejścia. Tym razem cena była symboliczna, jeden procent – niezbyt wysoko wycenionej – wartości, czyli siedemset złotych. Jego przeznaczenie nie jest jeszcze pewne. Gmina zamknęła przedszkole, bo we wsi zabrakło małych dzieci. Wydawało się, że już nigdy nie będzie ich więcej, tymczasem teraz mogłoby ich tam uczęszczać dwadzieścioro. Inny pomysł to dom samotnej matki. Budynek jest w niezłym stanie, może więc chwilę poczekać, aż parafia określi cel i zbierze środki.

Cerkiew Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Ługach to także  dawna świątynia ewangelicka, dużo jednak młodsza, z końca XIX wieku.

 Ona także stale zmagała się z problemem zawilgocenia. Deszcz, swobodnie ściekając z dachu, wyżłobił wokół gliniasty wał, nie pozwalający wodzie odpłynąć. Założono fachowy system odwadniający i jest teraz bezpieczna.

Zmiany zaszły wewnątrz. W Ługach, tak jak wcześniej w Brzozie, pojawił się nowy ikonostas, zupełnie inny w stylu (ten z Brzozy, na całą ścianę, wykonali absolwenci bielskiego Studium Ikonograficznego). Ponadto odnowiono elewację, położono nową podłogę, zmieniono całą stolarkę, zachowując przy tym stare okucia. Odnowiony też został stary witraż. Ostrożnie wyjęto każdy kawałek szkła i przełożono w nowe ołowiane ramki. Zabezpieczony szybą od zewnątrz, przetrwa teraz wieki.

W obu parafiach stopniowo przybywa ikon.

Skąd liczące kilkudziesięciu wiernych parafie biorą na takie prace środki?

 Parafię w Ługach systematycznie wspiera gmina w Dobiegniewie. Na jej terenie znajdują się tylko dwa kościoły katolickie i świątynia prawosławna, co roku przekazuje więc, traktując cerkiew jak swoją wizytówkę, od 5 do 15 tysięcy złotych. Niby niewiele, ale składa się to na solidny finansowy zastrzyk.

Parafia w Brzozie, leżąca w gminie Strzelce Krajeńskie, nie ma tyle szczęścia. Wokół pełno jest zabytkowych,  popadających w ruinę, świątyń. Tutejsza wspólnota jest jednak nieco większa niż w Ługach, skupia kilkadziesiąt rodzin, nieraz dojeżdżających z daleka, a parafianie chętnie angażują się w różne działania.

Oczywiście zawsze też można liczyć na ludzi dobrej woli, sponsorów, starostwo.

Proboszcz obu parafii jest człowiekiem dynamicznym, z rozmachem realizującym projekty służące zachowaniu przez jego wiernych tożsamości narodowej i kulturowej. Nie odniósłby jednak sukcesu, gdyby nie wspierały go obie wspólnoty. 

– Właściwie nie ma roku, żebyśmy czegoś w Brzozie czy Ługach nie robili, nie zmieniali – podsumowuje o. Artur Graban.

Dorota Wysocka, fot. autorka  

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token