Numer 9(363)    Wrzesień 2015Numer 9(363)    Wrzesień 2015
fot.Anna Radziukiewicz
Prawosławie na świecie
oprac. Ałła Matreńczyk
Albania

Cerkiew zbezczeszczona
Cerkiew św. Atanazego w Dermi na południu Albanii stała się obiektem ataku ze strony władz miasta. Ich przedstawiciele wdarli się do świątyni, wynieśli ikony i inne świętości, a następnie zaczęli ją demolować. Na szczęście w porę przybiegli proboszcz i parafianie, co zapobiegło jeszcze większym zniszczeniom. 
Zbezczeszczenie świątyni jest aktem najwyższego bezprawia, dowodzi całkowitego braku szacunku do religii i wspólnot religijnych, podkreślili wierni. Incydent przywodzi na myśl działania bezbożnego komunistycznego reżimu, w czasie rządów którego. w 1972 roku. zniszczono pierwszą cerkiew św. Atanazego, a kamienie z jej rozbiórki zostały wykorzystane do budowy sztucznego zbiornika wodnego. W 1992 roku na miejscu zniszczonej cerkwi mieszkańcy zbudowali nową,   która przez 25 lat była dla nich miejscem modlitwy. A teraz, podobnie jak 43 lata wcześniej, cerkiew znowu jest bezczeszczona.
Zastanawiające jest, że podobne akty wandalizmu dokonywane są wyłącznie wobec prawosławnych świętości.


Palestyna

Nie opuszczajcie Ziemi Świętej
Ostatnia całkowicie chrześcijańska osada w Palestynie pustoszeje w szybkim tempie. Mieszkańcy Tajby na zachodnim brzegu Jordanu porzucają rodzinne strony w poszukiwaniu lepszego życia.
Hierarchowie Kościołów Ziemi Świętej wzywają wiernych, by uczynili wszystko co możliwe, aby zapobiec tej niebezpiecznej tendencji.
Licząca obecnie 1300 mieszkańców Tajba leży trzydzieści kilometrów od Jerozolimy. To ostatnia osada, której mieszkańcy są wyłącznie chrześcijanami,  prawosławnymi oraz katolikami łacińskiego i greckiego obrządku.
Tajba jest jednym z najstarszych ośrodków osadniczych na terenie Palestyny. Wspominana jest jako Ofra w Starym Testamencie oraz  jako Efraim  w Ewangeliach.
W ciągu ostatnich lat podjęto szereg inicjatyw, skierowanych na zachowanie jej chrześcijańskiej tożsamości.


Bizantyńskie cerkwie

w Ramallah
Dwie bizantyńskie cerkwie z pierwszej połowy IV wieku odnaleziono podczas wykopalisk w mieście Ramallah (biblijna Rama). W trakcie tych samych trzyletnich badań archeologowie z uniwersytetu w Jerozolimie natrafili na monasterski cmentarz, studnię i średniowieczną prasę do wyciskania oleju z oliwek.
Zdaniem prof. Salah al-Hudeliyya odkrycia te świadczą  o „pulsującym  życiu tej miejscowości w okresie starożytnym aż do trzęsienia ziemi, które nawiedziło Ziemię Świętą w VIII wieku”.
– Wyniki badań uzmysławiają  przemijalność epok, znaleźliśmy ślady greckiej, bizantyńskiej i wczesnochrześcijańskiej kultury – powiedział al-Hudeliyya. – Same cerkwie są  przepiękne, podłogę jednej z nich pokrywa mozaika przypominająca mozaikę świątyni Narodzenia Chrystusa w Betlejem, możliwe że obie zostały wykonane w tym samym czasie.
Na wyjątkowy charakter tych odkryć zwrócił uwagę także duchowny z Jerozolimskiej Cerkwi Prawosławnej o. Ilja Awwad.
– Znaleziska dowodzą głębokiej, starożytnej więzi palestyńskich chrześcijan z Ziemią Świętą, sama Ziemia potwierdza słowa ludzi i ksiąg.
Duchowny opowiedział o planach przeniesienia znalezionych pochówków mnichów w inne miejsce aż do końca prac wykopaliskowych.
Zgodnie z miejscową tradycją Kafr Gamla, bo tak nazywa się historyczna lokacja, w której przeprowadzane są badania archeologiczne, była jednym z „przystanków” Zbawiciela podczas jego ziemskiego życia, tam też pochowano świętego męczennika Szczepana.


Rumunia

Wyświęcenie synajskiej cerkwi
Stara cerkiew monasteru Synaja,  wybudowana przez księcia Michała Kantakuzena 320 lat temu, została ponownie, po remoncie,  wyświęcona w dzień Zaśnięcia Matki Bożej, które w Rumunii obchodzone jest według nowego stylu 15 sierpnia. W trakcie prac, które rozpoczęły się w 1994 roku, z błogosławieństwa patriarchy rumuńskiego Teoktysta, odrestaurowano także stare polichromie.
Cerkiew poświęcił obecny patriarcha rumuński Daniel, z którym współsłużyli biskup prachowieanski Tymoteusz, wikariusz metropolii Bukaresztu, duchowni i diakoni rumuńskiej Cerkwi.
Zwierzchnik rumuńskiej Cerkwi przypomniał, że Michał Kantakuzen zbudował tę cerkiew w podzięce za to, że mnisi ocalili mu życie oraz na pamiątkę swego pobytu w Ziemi Świętej. Pielgrzymował do Ziemi Świętej razem ze swą matką Heleną i siostrą Stanką w 1681 roku. Wtedy odwiedził też monaster św. Katarzyny na Synaju i po powrocie do domu postanowił zbudować cerkiew poświęconą Bogarodzicy w monasterze, nazwanym na pamiątkę pobytu na Synaju. Cerkiew została zbudowana w latach 1690-1695. Michał Kantakuzen chciał w ten sposób upamiętnić też swoje ocalenie z próby zabójstwa, zleconego przez Jerzego Dukę, usiłującego w ten sposób pozbawić go władzy w księstwie wołoskim.
turcja

Hagia Sophia z Trapezuntu wróci do wiernych?

Znany rosyjski biznesmen greckiego pochodzenia Iwan Sawwidi wystąpił z propozycją, którą grecka agencja informacyjna już nazwała sensacyjną. Zaproponował budowę nowego tureckiego meczetu w Trabzonie (bizantyński Trapezunt), obiecując przy tym jej sfinansowanie w zamian za zwrócenie miejscowego soboru Hagia Sophia konstantynopolitańskiemu patriarchatowi.
– Jestem gotów zbudować nowy meczet w Trabzonie i przekazać go władzom miasta w zamian za odstąpienie od planów przebudowy cerkwi Hagii Sophia na meczet – powiedział Iwan Sawwidi przez początkiem Liturgii, którą patriarcha Bartłomiej odsłużył w monasterze Panagii Sumela.
Sobór został zbudowany na wzgórzu z widokiem na Morze Czarne, około dwóch kilometrów od centrum miasta, przez cesarza Manuela Komnena w latach 1238-1263. Cerkiew przekształcono na meczet w połowie XVI wieku. W czasie pierwszej wojny światowej urządzono w niej szpital i magazyny.
Prace rekonstrukcyjne,  prowadzone od 1955 roku przez brytyjskich archeologów i restauratorów, doprowadziły do odkrycia fresków z XIII wieku, okrzykniętych najwybitniejszymi przykładami bizantyńskiej sztuki okresu tzw. Odrodzenia Paleontologów. Pięćdziesiąt pięć biblijnych scen było ukrytych pod warstwą wapna.
Obecnie cerkiew jest podzielona na dwie części. Duża część świątyni, mimo protestów greckiej społeczności, niedawno została zamieniona przez władze tureckie na meczet. Pozostała część w dalszym ciągu funkcjonuje jako muzeum, w którym odwiedzający mogą obejrzeć ikony i freski. 

Wizyta byłych prezydentów

Byli prezydenci Ukrainy Leonid Krawczuk i Wiktor Juszczenko wraz z towarzyszącymi im osobami złożyli wizytę w konstantynopolitańskim patriarchacie.
Podczas dwugodzinnej rozmowy z patriarchą Bartłomiejem omówili  sytuację polityczną na Ukrainie i cerkiewny kryzys w tym kraju.
Goście podkreślili, że „pośrednictwo Matki – Cerkwi i wysiłki Jego Świątobliwości na rzecz kanonicznego rozwiązania głębokiego cerkiewnego kryzysu na Ukrainie są nieocenionym wkładem w odbudowę narodowej jedności bogobojnego ukraińskiego narodu”.
Hierarcha wspomniał swoją wizytę na Ukrainie w czerwcu 2008 roku, kiedy razem z innymi zwierzchnikami lokalnych Cerkwi uczestniczył w obchodach 1020 rocznicy chrztu Rusi. Zapewnił Leonida Krawczuka i Wiktora Juszczenkę, że modli się o pokój na całym świecie  oraz pojednanie na Ukrainie.


USA

Deszcze zalewają Sitkę
Od dwóch tygodni ulewne deszcze zalewają Sitkę (dawniej  Nowoarchangielsk), stolicę Rosyjskiej Ameryki w stanie Alaska, położoną na wyspie Baranowa. Woda podtopiła już fundament miejscowego soboru, a jego kopuła zaczęła przeciekać.
– Dziękujemy Bogu, że na razie ani jedna z ikon, ani jedna z rzeczy św. Innocentego nie ucierpiały – mówi proboszcz soboru o. Michał – ale dach przecieka i dlatego cała podłoga zastawiona jest  wiadrami.
W Sitce po wizycie gubernatora ogłoszono stan klęski żywiołowej.
– U nas doszło już do trzech osunięć ziemi, pod górą błota i pniami świerków znalazł się nowy dom – mówi o. Michał. – Ratownikom nie udaje się odnaleźć ani samego domu, ani trzech malarzy, który w chwili wypadku pracowali w środku. Nasi parafianie i dziewięć tysięcy mieszkańców naszego miasteczka są w szoku – ludzie, którzy zginęli, mieli wielu znajomych i przyjaciół. W obawie przez kolejnymi osunięciami ziemi część mieszkańców miasteczka udało się już ewakuować. Woda i pleśń zaatakowały fundament soboru. Wczoraj wypompowaliśmy ze świątyni około czterech tysięcy litrów wody, dwa tysiące litrów wciąż trzeba jeszcze wypompować. Poziom wód gruntowych pod soborem jest wysoki, a do tego dochodzą jeszcze dwa przypływy dziennie i sztormowe ulewy. Te masy wody  wciąż nacierają i zatapiają fundament. Nawet jeśli przeżyjemy ten sztorm, to przyjdą kolejne – stąd pytanie, jak długo wytrzyma sobór.

Sobór został  zbudowany ze świerkowych bali w latach 1844-1848. Zaprojektował go święty Innocenty (Wieniaminow), oświeciciel Alaski, który własnoręcznie wykonał też zegar, który zawisł na dzwonnicy świątyni. Obecny sobór jest dokładną rekonstrukcją historycznej budowli, która spłonęła 2 stycznia 1966 roku. Na szczęście 95 procent ikon i utensylia cerkiewne,  bezcenne  przykłady  rosyjskiej sztuki cerkiewnej osiemnastego i dziewiętnastego wieku, w tym także Sitkańska Ikona Matki Bożej, uratowali mieszkańcy, którzy podawali je sobie z rąk do rąk. – Wierzymy w Bożą pomoc, miłość i miłosierdzie wobec ofiar i ich rodzin, jak i przesiedleńców – mówi  o. Michał. – Bóg błogosławił nas życiem w tym małym miasteczku, gdzie każdy pomaga sąsiadowi w potrzebie. Prosimy wszystkich o modlitwy, dziękujemy za wszelką pomoc.

Wielka Brytania

Gdzie prześladują chrześcijan
Brytyjski „Guardian” opublikował listę 25 krajów, w których chrześcijanie są najbardziej prześladowani.

Otwiera ją Korea Północna. Z 25,2 mln mieszkańców kraju chrześcijaństwo wyznaje 300 000 osób, czyli 1,2 proc. ludności. Władze Korei Północnej wrogo odnoszą się do religii, wielu wiernych znajduje się w więzieniach, jest torturowanych, nawet zabijanych.
Następne miejsce zajmuje 11,2 mln Somalia, w której mieszka kilkuset chrześcijan. Islamskie ugrupowanie „Asz-Szabaab” poinformowało o swoich planach całkowitego oczyszczenia kraju z wyznawców Chrystusa – pisze „Guardian”. Jego członkowie zabijają wszystkich podejrzanych o przynależność do Kościoła.

Na trzecim miejscu uplasował się Irak. Chrześcijanie stanowią mniej niż procent 36-milionowego narodu. Dzisiaj jest ich 300 tys., przed obaleniem Saddama Husajna było dużo więcej. Znaczną część terytorium kraju kontroluje Państwo Islamskie, zmuszając chrześcijan i przedstawicieli innych religijnych mniejszości do przyjęcia islamu albo płacenia daniny. Wielu po prostu zabija, a nagrania z egzekucji w celach propagandowych zamieszcza w Internecie.

Za Irakiem, na czwartym miejscu, znajduje się sąsiadująca z nim Syria. Spośród 22,4 mln Syryjczyków chrześcijaństwo wyznaje 1,1 mln osób, czyli 4,9 procent ludności. Po wybuchu wojny domowej i interwencji państw zachodnich, głównie USA, 700 tys. chrześcijan zostało zmuszonych do ucieczki z kraju. Część syryjskiego terytorium kontroluje Państwo Islamskie. Chrześcijanie są porywani i zabijani.

Piąte miejsce zajmuje Afganistan, gdzie wśród 32,2 mln ludności mniej niż jeden procent (zaledwie kilka tysięcy) stanowią chrześcijanie. Chrześcijaństwo, traktowane jako „zachodnia religia”, rozwija się tu w katakumbowych warunkach, a jego wyznawcy ryzykują, że mogą zostać odrzuceni  przez swoich najbliższych bądź nawet zabici. 
Za Afganistanem, zdaniem „Guardiana”, plasuje się Sudan. Spośród  39,8 mln mieszkańców chrześcijaństwo wyznaje 1,9 mln (4,8 proc.). Przejście z islamu do innej religii w Sudanie, podobnie jak w wielu innych krajach muzułmańskich, karane jest śmiercią. Na mocy obowiązującej  tutaj i nadinterpretowanej ustawy o bluźnierstwie, wielu chrześcijan trafia do więzień. Według niektórych doniesień, władze kraju celowo bombardują  chrześcijańskie wsie i przymykają oczy na zabójstwa wyznawców Chrystusa.

Siódme miejsce na liście zajmuje Iran. Jego ludność liczy 79,7 mln osób, w tym  450 tys. to chrześcijanie (mniej niż 1 proc.). Islam jest religią państwową, każdy etniczny Pers, który nawrócił się na chrześcijaństwo, uważany jest za odstępcę od wiary ze wszelkimi tego konsekwencjami. Otwarcie wyznawać swoją wiarę mogą tylko przedstawiciele ormiańskiej i asyryjskiej wspólnoty, jednak często są traktowani jako obywatele drugiej kategorii. Chrześcijańskie świątynie są kontrolowane przez policję, w ubiegłym roku aresztowała ona co najmniej 75 chrześcijan.

Tuż za Iranem uplasował się Pakistan z 188,8 mln ludności, z czego 5,3 mln (2,8 proc.) to chrześcijanie. Wyznawcy Chrystusa w tej islamskiej republice traktowani są jak obywatele drugiej kategorii, kobiety i dzieci często padają ofiarami seksualnej przemocy, „ustawa o bluźnierstwie” często wykorzystywana jest do własnych porachunków, kościoły są obiektami napaści islamistów.

Dziewiąte miejsce zajmuje Erytrea. 36,8 proc. ludności (2,5 mln) tego 6,8-milionowego państwa stanowią chrześcijanie. Władzę sprawuje obecnie Narodowy Front za Demokrację i Sprawiedliwość, który brutalnie ogranicza prawa wiernych.

Na dziesiątym miejscu uplasowała się Nigeria. W tym najludniejszym państwie Afryki (184,5 mln mieszkańców) prawie połowę, bo 48,2 procent (89 mln) stanowią chrześcijanie. Ciężkie czasy dla wyznawców Chrystusa nastały wraz z aktywizacją ugrupowania dżihadystów „Boko Haram”, tysiące chrześcijan padło ofiarami muzułmanów z pasterskich plemion Hausa i Fulani. Na północy kraju, gdzie większość obywateli wyznaje islam, chrześcijanie są dyskryminowani: dzieci nie mogą chodzić do szkoły, chrześcijańskie wsie nie otrzymują czystej wody.   

Kolejne miejsca na liście „Guardiana” zajmują Maladiwy, Arabia Saudyjska, Libia, Jemen, Uzbekistan, Wietnam, Republika Środkowej Afryki, Katar, Kenia, Turkmenistan, Indie, Etiopia, Egipt, Dżibuti i Mjanma (dawna Birma).

Na podst. pravoslavie.ru
i sedmitza.ru
oprac. Ałła Matreńczyk
fot. pravoslavie.ru

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token