Numer 10(364)    Październik 2015Numer 10(364)    Październik 2015
fot.Anna Rydzanicz
Pamięci św. Maksyma
Mikołaj Grycz
Męczeństwo Twoje, Ojcze Maksymie, oświeciło i przebudziło naród nasz do wiary prawosławnej. Wskazałeś drogę umocnienia prawdziwej wiary Chrystusowej, życie swoje młode oddając Chrystusowi Bogu, zniosłeś cierpienia uwięzienia, i kulom oddając ciało swoje, Święte Prawosławie wychwalając, wstawiłeś się za ziemię naszą przed Chrystusem Bogiem i Przenajświętszą Bogarodzicą. Kondakion świętego

5 września w wigilię dnia pamięci św. Maksyma (Sandowicza) do Gorlic przybył metropolita chustski i winohradowski Marek z Zakarpacia na Ukrainie, arcybiskup lubelski i chełmski Abel oraz biskup lwowski i halicki Filaret z Ukrainy, którzy wraz z biskupem gorlickim Paisjuszem celebrowali całonocne czuwanie w gorlickiej cerkwi, w której po prawej stronie od ołtarza spoczywają relikwie św. Maksyma. Pięknie śpiewały chóry: męski „Kliros” i parafialny – oba pod kierownictwem Jarosława Grycza.

W dniu święta duchowni pod przewodnictwem archimandryty Tymoteusza z monasteru w Sakach odprawili akatyst przed relikwiami świętego. O godzinie 9.45 dzieci, starosta cerkiewny i proboszcz, o. prot. Roman Dubec, powitali hierarchów i poprosili o modlitwę do św. Maksyma w tym szczególnym roku, w którym upływa 30 lat od odnowienia życia parafialnego w Gorlicach po ponad trzystuletniej przerwie. Hierarchom asystowali podczas Liturgii duchowni z Podlasia – archimandryta Tymoteusz, o.o. Andrzej Jakimiuk, Anatol Tokajuk, hieromnich Efrem, duchowni z Ukrainy i Słowacji oraz dekanatu nowosądeckiego i dziekan sanocki. Służbę diakońską pełnili protodiakoni z Zakarpacia i Chełma. Śpiewały chóry Duchowieństwa Diecezji Chustskiej z Zakarpacia i parafialny z Gorlic. Po Ewangelii metropolita Marek zwrócił się do zebranych wiernych i pielgrzymów. Podkreślił rolę męczeństwa świętego Maksyma w dziele powrotu Rusinów do wiary przodków oraz jego powiązanie ze świętym Aleksym Kabalukiem poprzez jabłeczyński monaster i duchowe przewodnictwo nad nimi metropolity Antoniego Chrapowickiego.

Do sakramentu Eucharystii przystąpiło ponad siedemdziesięciu wiernych. Zaczął padać deszcz – pierwszy od wielu dni – niosący życie, przebudzający – jak męczeństwo św. Maksyma.

Po zakończeniu Liturgii wszyscy wraz z władykami, duchownymi i pielgrzymami z Polski, Ziem Zachodnich, Słowacji, Ukrainy, Włoch i Brazylii modlili się podczas molebna przed relikwiami świętego Maksyma: Swiaszczennomuczenycze Maksyme Moli Boha o nas! – te słowa wypływają z naszych serc, przepełnionych w tych dniach duchową siłą i energią.

Biskup Paisjusz wskazał na szczególną rolę świętego w odrodzeniu prawosławia na Łemkowszczyźnie, na jego niebiańskie wstawiennictwo za naszą Cerkiew: – Teraz zaś z bezcielesnymi wojskami przebywającego na niebiosach i będącego naszą tarczą wiary.

Za współpracę w duchu wzajemnego poszanowania i zrozumienia  władyka Paisjusz podziękował władzom samorządowym, reprezentowanym przez wicestarostę Jerzego Nalepkę i burmistrza Rafała Kuklę.

W imieniu hierarchów arcybiskup Abel dziękował biskupowi Paisjuszowi za tę ucztę wiary i godne niesienie arcypasterskiej posługi na umęczonej Łemkowszczyźnie.

Święty Maksymie, módl się do Pana i Boga naszego Jezusa Chrystusa, aby napełnił serca ludzi prawosławnych miłością do Cerkwi  i zdecydowaniem, aby mocno trzymali się wiary ojców, aby nie skamieniały serca ich, aby nie napadli na nich wojownicy heretyccy i nie wprowadzili ich w zbłądzenia, które zatracą ich, ani niech nie zawrócą ich podstępy i zło demona z drogi prawej w życiodajnej wody pozbawione bezdroża, do których kusi ich szatan (fragment modlitwy do św. Maksyma).

Mikołaj Grycz
fot. autor

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token