Numer 10(364)    Październik 2015Numer 10(364)    Październik 2015
fot.Anna Rydzanicz
Wielki krzyż w Pasiecznikach Małych
Anatol Korch
Pasieczniki Małe to wieś położona na skraju Puszczy Białowieskiej. Dawniej jej mieszkańcy trudnili się rolnictwem i pracowali w lesie. Dziś powoli przeobraża się w miejsce odpoczynku i rekreacji.

Idea budowy krzyża zrodziła się w miejscowej leśniczówce jesienią 2014 roku. Anatol Korch i leśniczy Michał  Małmyszko pojechali do wsi, gdzie stały spróchniałe fragmenty starego krzyża. Pomysłem podzielili się z jej mieszkańcem Włodzimierzem Dzikiem. Ten uznał, że jego realizacją powinni się zająć młodzi. Tymi młodymi okazali się Anna i Piotr Kiendysiowie, właściciele działki, na której niebawem ustawiono nowy krzyż. To oni wraz z dziećmi, piętnastoletnim Sebastianem i trzynastoletnią Gabrysią zajęli się organizacyjną częścią przedsięwzięcia.

W ich rodzinie zachowała się żywa pamięć o bieżeństwie. Dwie siostry pradziadka – Olga i Maria – nie wróciły w rodzinne strony. Część rodziny dotarła w 1915 roku do Nowosybirska. Najstarszy z rodziny Zinon wyjechał najpóźniej, zatrzymał go wysadzony na rzece most. Został sam z trójką osieroconych wnucząt, wśród których była dwuletnia Julianna, babcia piszącego te słowa.

Prace pobłogosławił o. Paweł Kuczyński, proboszcz parafii w Werstoku. Pierwszymi ofiarodawcami byli wójt gminy Dubicze Cerkiewne Leon Małaszewski i leśniczy Michał Małmyszko, a także obecni i byli mieszkańcy Pasiecznik Małych, którzy opuścili rodzinne domy wiele lat temu. Nie ustalano żadnych składek, zbierano jedynie dobrowolne datki na zakup materiałów. Piękną sosnę pozyskano w pobliskim lesie.

Projektowaniem i wykonawstwem krzyża zajął się Anatol Korch. Żelbetonową podstawę przygotowano na miejscu.

Po tygodniach prac krzyż podniesiono. Nieodzowna była przy tym pomoc mieszkańców, gdyż krzyż od podstawy miał jedenaście metrów wysokości i ważył ponad trzy tony. Należało go stabilizować linami.

6 września 2015 roku cerkiew Podwyższenia Krzyża Świętego w Werstoku zapełniła się wiernymi gośćmi, wśród nich przedstawicielami Nadleśnictwa Bielsk z inżynierem nadzoru Janem Jakubowskim, leśniczymi – Michałem Małmyszko i Jerzym Karpiukiem. Zaproszony został dziekan dekanatu kleszczelowskiego – o. mitrat Mikołaj Kiełbaszewski. Po Liturgii odsłużono molebien w intencji ofiarodawców i mieszkańców Pasiecznik Małych. 

Następnie wszyscy udali się na miejsce poświęcenia krzyża. Na stole stała ikona Świętej Trójcy oraz mosiężny krzyż, wykonany w pracowni metaloplastyki Janusza Tałucia w Białymstoku, który w powiększonej skali umieszczono na drewnianym krzyżu. Mamy nadzieję, że w środowisku prawosławnych w miejsce umieszczanych figurek coraz częściej pojawiać się będzie kanoniczne Raspiatije. Wierni ze wzruszeniem wysłuchali modlitw na poświęcenie krzyża.

Na koniec uroczystości piękne słowa do zebranych skierował o. mitrat Mikołaj Kiełbaszewski. Mówił o wielkiej tragedii bieżeństwa, które dotknęło miliony prawosławnych i konieczności zachowania w pamięci potomnych tych wydarzeń.

Uczestniczący w uroczystości Marek Jakimiuk z Wydawnictwa Bratczyk przekazał zebranym ścienne kalendarze na 2016 rok z pięknymi fotografiami przydrożnych krzyży, strażników naszej historii i wiary przodków.

Uroczystość zakończyło spotkanie przy kawie i herbacie. Ustawienie krzyża wpisuje się w wielkie dzieło odrodzenia historycznej i duchowej roli parafii w Werstoku, przygotowując ją na doniosłe chwile.

Anatol Korch
fot. Aleksandra Jakimiuk


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token