Numer 11(365)    Listopad 2015Numer 11(365)    Listopad 2015
fot.Michał Kość / Agencja Wschód
Żołnierskie mogiły zniszczyły dzieci?
Eugeniusz Czykwin
W Milejczycach zbezczeszczono cmentarz radzieckich żołnierzy. Rozbito 57 pionowych i trzy poziome płyty nagrobkowe. Sprawcy pozbijali odlewane z betonu czerwone gwiazdy, a tablice poziome z nazwiskami i fotografiami poległych żołnierzy wyrwali z nagrobków. Oficer Komendy Powiatowej Policji w Siemiatyczach Grzegorz Gilor poinformował, że ustalono sprawców. Były nimi dzieci z Milejczyc, 10-letni chłopiec i 9-letnia dziewczynka.

Pojechałem do Milejczyc, by na porozbijanych mogiłach zapalić znicze, przed pomnikiem z napisem „Bohaterskim Żołnierzom Armii Radzieckiej poległym w walce z hitleryzmem w latach 1941-44. Cześć ich pamięci” złożyć kwiaty i pomodlić się o upokojenije dusz woinow żyźń swoju za wieru i otieczestwo położywszych.

W ułożonych w rzędy 58 zbiorowych mogiłach pochowano 1614 osób, poległych w rejonie Drohiczyna, Siemiatycz, Czeremchy, Milejczyc i Mielnika. Część z nich była pierwotnie pochowana w okolicach tych miejscowości. Na cmentarz w Milejczycach prochy żołnierzy przeniesiono w 1947 roku. Co roku 9 maja w Dzień Zwycięstwa mieszkańcy Milejczyc i przedstawiciele lokalnych władz składają na cmentarzu wieńce, a prawosławni duchowni modlą się i poświęcają groby.

Czytam napisy na nagrobkach. Obok nazwisk są daty urodzin. Większość  pochowanych miała dwadzieścia lub kilka lat więcej. Jeden z dwudziestolatków był już oficerem. Większość nie została zidentyfikowana, ale zapisane na nagrobku imiona i nazwiska świadczą, że polegli byli różnych narodowości i wielce prawdopodobne, że byli wśród nich także Polacy. Zapewne o każdym z poległych, gdyby dotrzeć do ich matek, rodzeństwa czy osieroconych dzieci, można byłoby się dowiedzieć czegoś więcej. Wśród poległych są też sanitariuszki i kobieta wojennyj wracz. Ich mogił także nie oszczędzono. Kogo jednak dziś w Polsce mogą zainteresować życiorysy radzieckich żołnierzy. Choćby pochowanego w Milejczycach Michaiła Czupiłko. Gdy zginął (spłonął z załogą) w bitwie pod wsią Kuzawa, miał 31 lat. Był Ukraińcem i zanim poszedł na front pracował jako traktorzysta i kombajnista w kołchozie Bij-Sukowicze. Jako mechanik pojazdu opancerzonego wykazał się niezwykłą odwagą w czasie likwidacji tzw. bobrujskiego kotła w czerwcu 1944 roku. Za odwagę i skuteczność w walce został pośmiertnie odznaczony tytułem Gieroj Sowietskogo Sojuza i tylko dlatego mogłem o nim coś znaleźć w Internecie.

Na terenie Polski zginęło około 600 tys. żołnierzy radzieckich. Jaki los czeka miejsca ich pochówku? W ostatnich latach coraz częściej dochodzi do aktów bezczeszczenia pomników radzieckich żołnierzy. Ta wojna z pomnikami przechodzi w nową fazę. W sierpniu tego roku nieznani sprawcy sprofanowali cmentarz radzieckich żołnierzy w Szczecinie, a 15 maja połamali drzewce i rozrzucili rosyjskie flagi na mogiłach 57 radzieckich żołnierzy, znajdujących się obok prowadzącej do skitu w Odrynkach bramy.

Media informację, że cmentarz w Milejczycach zniszczyły dzieci, przyjęły z widoczną ulgą. Dzieci – pisała Gazeta Wyborcza – chciały zabrać z cmentarza kilka „gwiazdek”.

Od kilku lat politycy polskiej prawicy domagają się usunięcia pomników żołnierzy radzieckich. Według nich jest to konieczny element „desowietyzacji” Polski. Ten „patriotyczny” zapał wspierają, choć nie tak ostentacyjnie, politycy i media głównego nurtu, a to oznacza, że przypadki niszczenia cmentarzy radzieckich żołnierzy będą się powtarzały. Choć pomników, szczególnie na ziemiach zachodnich, jest jeszcze dużo, to dla wszystkich, wychowanych w patriotycznym duchu, „chłopców i dziewczynek” nie wystarczy. Gdzie więc będą mogli wyrazić swój stosunek do tych, którzy nie przynieśli nam wolności, a nową „okupację”?

Pytany o rolę armii radzieckiej w powojennej historii profesor Daniel Rotfeld powiedział: „Armia Czerwona ocaliła miliony Polaków od niechybnej śmierci ze strony Niemców, ale ich nie wyzwoliła. Rosjanie nie mogli dać Polakom czegoś, czego sami nie posiadali – wolności”.

Przypomnijmy, że zgodnie z Generalnym Planem Wschodnim (Generalplan Ost) po zwycięstwie Wehrmachtu nad Armią Czerwoną, po całkowitej eksterminacji Żydów, planowano rozprawić się ze Słowianami. GPO przewidywał pozostawienie przy życiu 3-4,8 mln Polaków, którzy – podobnie jak Rosjanie i inne słowiańskie narody zakwalifikowani jako „małowartościowi” pod względem rasowym – służyć mieli „rasie niemieckich panów” w charakterze niewolniczej siły roboczej. Pozostała część narodu polskiego miała ulec germanizacji albo zostać zgładzona.

Niewiele brakowało, by plany te zostały zrealizowane.

Jeśli tej prawdy nie przekażemy młodym Polakom, nie powstrzymamy barbarzyńskich aktów niszczenia cmentarzy radzieckich żołnierzy.

W walce z hitlerowskimi Niemcami zginęły miliony ludzi. Najwięcej służących w Armii Radzieckiej, a wśród nich także leżący na cmentarzu w Milejczycach.

Czyż za ocalenie przed realizacją zawartych w Generalplan Ost zamierzeń nie należy się im szacunek? A jeżeli już części polskiego społeczeństwa na to nie stać, to choćby pozostawienie ich mogił w spokoju.

Eugeniusz Czykwin
fot. Jacek S. Wasilewski (Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz) i autor

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token