Numer 12(366)    Grudzień 2015Numer 12(366)    Grudzień 2015
fot.Michał Bołtryk
Bieżeński krzyż w Krywiatyczach
Doroteusz Fionik
Krywiatycze to wieś o wielowiekowej tradycji w parafii orlańskiej. W XVI wieku, kiedy włość orlańska należała do księcia słuckiego Juryja Olelkowicza, wieś zwano Krywa Wola. Wówczas do Słucka nikt stąd specjalnie nie jeździł, chyba że z pocztą do księcia Juryja. Ale oto w sierpniu 1915 roku wielu mieszkańców Krywiatycz odwiedziło legendarny dla nich Słuck. Bo przez to miasto  prowadził główny szlak przemieszczania się podbielskich bieżeńców.

Kiedy 25 sierpnia 1915 roku toczyły się ciężkie walki o Orlę i Krywiatycze, miejscowi bieżeńcy byli już w drodze do Słucka. W taborze wozów przemieszczała się też rodzina Jewłampija Sulimy. Jego syn Fadiej został powołany do armii rosyjskiej i w czasie walk dostał się do niewoli. Jewłampij z bliskimi, podobnie jak wiele innych krywiatyckich rodów, jesienią 1915 roku dotarł nad Wołgę – do Samary. Tu spędzili trzy lata, zaznając wiele dobroci od miejscowej ludności i organizacji pomocowych. Jewłampij modlił się, by spotkać się ze swym synem Fadiejem.

Latem 1917 roku w guberni samarskiej przebywało 142 tysiące bieżeńców. Nie był to już łatwy dla nich czas. Rewolucyjna zawierucha zachwiała materialnymi podstawami bytowania. Kiedy wiosną 1918 roku na rosyjsko-niemieckiej granicy otworzyła się dla bieżeńców furtka do powrotu, również Jewłampij powrócił do wsi rodzinnej. Zastał tu domy spalone lub rozgrabione, a pola zarośnięte. Ale jaka była radość ojca, kiedy Fadiej powrócił z niewoli. Teraz był pewny, że wspólnie odbudują gospodarstwo.

Sto lat później prawnuk Fadieja Sulimy – Foma Hryhorowicz Sulima ufundował krzyż, upamiętniający „Tych, kotory wyjechali i Tych, kotory wernulisia”. Krzyż został wykonany z dębu przez wybitnego rzeźbiarza z Kamieńca Anatola Turkowa w najlepszych miejscowych tradycjach.  Na przedniej stronie widnieje płaskorzeźba Starokornińskiej Ikony Bogarodzicy. Krywiatycze od sanktuarium w Starym Korninie dzielą zaledwie trzy kilometry. Na głównym ramieniu krzyża przeczytamy słowa modlitwy: Skaży mnie Hospodi put’ wońże pojdu, jako k Tiebie wziach duszu moju. Jest to fragment psalmu 142, czytanego w czasie utreni, zwanego też modlitwą prześladowanego.

W uroczystości wyświęcenia krzyża, która odbyła się 22 listopada, oprócz Tomasza Sulimy i jego rodziców Grzegorza i Anny uczestniczyli mieszkańcy Krywiatycz i zaproszeni goście.  Na wieczornicy, która odbyła się w miejscowej świetlicy, przypominano bieżeńskie historie ojców i dziadów. Wspominał też 90-latek Fiodor Fadiejewicz Sulima, który słyszał wiele historii od swego dziadka Jewłampija.

Doroteusz Fionik
fot. autor


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token