Numer 1(367)    Styczeń 2016Numer 1(367)    Styczeń 2016
fot.Ikona Bożego Narodzenia z XV wieku ze zbiorów Muzeum Bizantyjskiego w Atenach
Wspólne modlitwy
Violetta Wiernicka
Cerkiew oraz pobliski pałacyk, zwany zamkiem, pochodzą sprzed pierwszej wojny światowej, gdy właścicielami tego terenu byli Tatiana oraz Iwan Łopuchinowie, przedstawiciele jednego z najbardziej prominentnych rosyjskich rodów. Jego członkowie zajmowali wysokie stanowiska dworskie, pracowali w dyplomacji i niejednokrotnie bronili ojczyzny podczas najazdów wroga.

Szczyt wpływów rodu przypadł na rok 1689, gdy 19-letnia Eudoksja Łopuchina poślubiła Piotra I. Była ostatnią carycą Rosjanką na tronie, gdyż jej mąż postanowił wzmocnić pozycję swojego kraju na arenie międzynarodowej poprzez małżeństwa Romanowów z przedstawicielami europejskich domów panujących.  Zaaranżował małżeństwa siostrzenic z niemieckimi książętami i znalazł niemiecką narzeczoną dla następcy tronu, syna Aleksego.
Związek Piotra i Eudoksji, zaaranżowany przez matkę monarchy, okazał się nieudany, bo wychowana w konserwatywnym środowisku kobieta nie akceptowała reformatorskich pomysłów męża. Monarcha wysłał niekochaną żonę do monasteru, gdzie spędziła ponad dwadzieścia lat. Rehabilitacja Eudoksji nastąpiła dopiero w roku 1727, gdy na tronie zasiadł jej wnuk – Piotr II. 

Jak zatem Łopuchinowie trafili ze stołecznych salonów nad Prosnę? Otóż w 1866 roku za udział w tłumieniu powstania styczniowego generał Iwan Krasnokucki – ojciec Tatiany – otrzymał od cesarza Aleksandra II duży majorat w powiecie wieluńskim w guberni warszawskiej, składający się z majątków w Bolesławcu, Chróścinie, Kamionce, Mieleszynie, Mieleszynku, Krzyworzece i Mokrsku. 

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Violetta Wiernicka, fot. autorka

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token