Numer 1(367)    Styczeń 2016Numer 1(367)    Styczeń 2016
fot.Ikona Bożego Narodzenia z XV wieku ze zbiorów Muzeum Bizantyjskiego w Atenach
Każda pomoc się liczy
rozmawia Natalia Klimuk
Z Dominiką Kovačević, studentką arabistyki, koordynatorką
działu zagranicznego
w serwisie cerkiew.pl
rozmawia Natalia Klimuk


– W mediach, w tym na cerkiew.pl, wciąż przybywa informacji o trudnym położeniu chrześcijan w Syrii.
– Sytuacja jest coraz trudniejsza. Jednym z ostatnich smutnych zajść było to z 27 listopada.

– Co się stało?
– Przed cerkwią św. apostoła Andrzeja w Latakii odbywał się tak zwany bazaar, typowy dla arabskich chrześcijan jarmark w czasie postu Bożonarodzeniowego. Sprzedawano dewocjonalia, dekoracje świąteczne i prace dzieci, z których dochód przeznaczany jest na cele charytatywne. Ten kiermasz był szczególny, bo odbywał się tuż przed świętem parafialnym, przypadającym 30 listopada (według nowego stylu). Nagle do cerkwi wtargnął młody mężczyzna z bombą i chciał ją zdetonować. Próbował go powstrzymać miejscowy duchowny. Bomba trafiła na dziedziniec. Eksplodowała. Zginął pięcioletni chłopiec, rannych zostało 35 osób. Tło wydarzenia nie jest do końca znane, ale pewne jest, że wynikało z obecnej sytuacji w Syrii, czyli walk między siłami rządowymi i opozycyjnymi, skrajnymi islamistami.

– Czyli trwa wojna i jednocześnie ludzie starają się w miarę normalnie funkcjonować...
– Wojna toczy się od początku 2011 roku. Wrogo wobec chrześcijan są nastawieni skrajni islamiści z ISIS – samozwańczego Islamskiego Kalifatu Lewantu i Iraku. Mimo to chrześcijanie nadal licznie przychodzą na nabożeństwa. Często mają świadomość, że wiąże się to z ryzykiem.  

– Jak się żyło w kraju, teraz w większości muzułmańskim, w którym chrześcijaństwo ma przecież jeszcze apostolskie korzenie?

– Szacowano, że dwadzieścia procent mieszkańców 22,5-milionowej Syrii to chrześcijanie, w większości prawosławni. Syryjczycy jako jedni z pierwszych przyjęli chrześcijaństwo, czyli ma tu ono ponad dwutysiącletnią historię. Ziemia syryjska wydała wielu znanych świętych, jak choćby męczennicę Barbarę, Efrema Syryjczyka, Jana Damasceńskiego. Islam przyszedł później – w połowie VII stulecia. Różnie się układało na przestrzeni wieków, ale w ostatnich dziesięcioleciach sytuacja była stabilna. Nie było na przykład problemów z budową świątyń. Jak to w muzułmańskim kraju, wolnym od pracy dniem był piątek. Wolna była też sobota. Mimo braku wolnej niedzieli wielkie święta chrześcijańskie można było obchodzić bez problemu. Co więcej, tutejsi muzułmanie szanowali je. Kiedy na przykład w Wielki Piątek wynoszono płaszczanicę, wstrzymywano ruch samochodów, bo w Syrii, podobnie jak w Grecji, z płaszczanicą czy procesją w Niedzielę Palmową i Triumfu Prawosławia wychodzono na ulice. Chrześcijanie zajmowali wysokie stanowiska urzędnicze.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token