Numer 2(368)    Luty 2016Numer 2(368)    Luty 2016
fot.Anna Radziukiewicz
Strzeżcie tylko swoich dusz
Ałla Matreńczyk
"Pożyczą wam wiele pieniędzy i zażądają z powrotem, ale nie będą w stanie ich wziąć”, przepowiadał Grekom w XVIII wieku św. Kosma Etolijski. Spośród dwustu proroctw, jakie pozostawił, nie tylko to spełnia się na naszych oczach. Patriarchat konstantynopolitański kanonizował go w 1961 roku, ale czczony był na całych Bałkanach już za życia, składano o nim pieśni, zapisywano pouczenia, od jego imienia przyjmowano nazwisko – Kosmas.

Cerkiew przyznała mu tytuł Równy Apostołom, tak jak świętym Marii Magdalenie, Cyrylowi i Metodemu czy Włodzimierzowi, nazywała Kosmą Nowym, Atoskim, Albańskim, w końcu Etolijskim, od nazwy górzystej greckiej krainy, w której przyszedł na świat.

Był rok 1714. Od blisko trzystu lat Bałkany pozostawały pod panowaniem Osmanów. Coraz dotkliwszy stawał się kryzys szkolnictwa, postępowała islamizacja. Grecja nie była wyjątkiem. Kryzys szkolnictwa rozpoczął się wraz z upadkiem bizantyńskiego imperium. Wielu uczonych przeniosło się wówczas na Zachód.

Ale emigrowali nie tylko naukowcy czy nauczyciele, także bogaci ludzie, którzy tradycyjnie finansowo wspomagali oświatę. Biblioteki zostały spalone albo rozgrabione, brakowało podręczników. Podupadały miasta.

Prawosławni zostają stopniowo wypierani w góry. I stopniowo zamykają się w swoich małych społecznościach. Już dawno zapomnieli, że ponad tysiąc lat żyli w potężnym bizantyńskim imperium, nie znają swojej historii. Powoli zapominają też o tym, że są prawosławni. „Dziczeją”, piszą o nich europejscy podróżnicy.

Wielu mieszkańców Bałkanów przyjmuje islam, bo to ułatwia doczesne życie. W końcu XVIII wieku w Europie takich muzułmanów, którzy urodzili się z rodziców konwertytów, jest już ponad milion. Zdarza się, że konwersje przybierają charakter masowy – w 1759 roku, na Paschę, islam przyjmuje ludność całego regionu w Macedonii z metropolitą na czele…Niełatwe, żeby nie powiedzieć dramatyczne, czasy.

I w tych niełatwych czasach, w 1714 roku, w Mega Dendro, małej, zagubionej w górskich masywach wiosce, w rodzinie prostego tkacza Dimitra, pochodzącego z leżącego na granicy Grecji i Albanii, Epiru, urodził się syn – Konstas. Nie był jedynym dzieckiem, miał starszego brata Chrisanfa. Obydwu rodzice od najmłodszych lat przyuczają do zawodu tkacza. Ale obu ciągnie do książek. I obaj rozsławią swoją wieś, w której do dziś zachowały się fundamenty ich rodzinnego domu. Chrisanf zostanie dyrektorem konstantynopolitańskiej akademii, wiodącej szkoły wyższej, Konstans, nazwany podczas postrigu Kosmą – świętym, Równym Apostołom, bez najmniejszej przesady Oświecicielem.

„Ja, chrześcijanie, na naukę poświęciłem czterdzieści-pięćdziesiąt lat. Zbadałem głębię mądrości” – przyzna w dojrzałym wieku.

Zaczął od małej szkoły w Lobotina – od zajęć z religii, arytmetyki i gramatyki. Uczył się tak dobrze, że zaproponowano mu posadę nauczyciela. Od razu stał się też kaznodzieją – po nabożeństwie w cerkwi rozpoczynał rozmowy z chrześcijanami – właśnie rozmowy, bo wolał żywy dialog od monologu. Także podczas pracy w szkole sięgał po nowatorskie metody – nigdy nie korzystał z tak powszechnych wówczas kar cielesnych.

I w dalszym ciągu się uczył – teraz już w słynnej szkole Elinomusio, która znajdowała się przy monasterze św. Paraskiewy.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Na podst. „Starzec Paisjusz Hagioryta. Święty kosma Etolijski. Pouczenia, listy proroctwa” i Afanasij Zoitakis „Równy Apostołom Kosma Etolijski”
Ałla Matreńczyk
fot. pravoslavie.ru

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token