Numer 2(368)    Luty 2016Numer 2(368)    Luty 2016
fot.Anna Radziukiewicz
Nasz batiuszka
Eugeniusz Czykwin
Uroczystość miała miejsce 25 grudnia 2015 roku, w 65. rocznicę święceń kapłańskich o. Aleksandra. O jego życiu, wiernej służbie Cerkwi i ludziom obszerny artykuł autorstwa Ałły Matreńczyk ukazał się w Przeglądzie Prawosławnym w lipcu 2009 roku.

Nasz batiuszka – tak parafianie nazywają o. Aleksandra – nie miał łatwego życia. W dzieciństwie – urodził się w 1929 roku w Kornicy (parafia Nosów) – towarzyszyło mu, tak jak wszystkim prawosławnym Południowego Podlasia, uczucie zagrożenia i strachu. Był to czas burzenia prawosławnych świątyń, czego apogeum nastąpiło w 1938 roku. Mając dziesięć lat, musiał w gospodarstwie zastępować ojca, który zmarł w 1939 roku.

Pomoc okazał mu stryj, w czasie okupacji proboszcz parafii w Milejczycach, a następnie wieloletni dziekan bielski, o. Teodor Tokarewski.

Pierwszą parafią o. Aleksandra był Terespol, gdzie po Akcji Wisła pozostało kilkanaście, przybitych i wystraszonych, prawosławnych rodzin. By jakoś przeżyć, wraz z matuszką Barbarą uprawiali ogród, z którego ogórki sprzedawali. Od 1952 roku o. Aleksander służył w Augustowie koło Bielska, a w 1962 roku został proboszczem w Orli. Mieszkańcy Orli, miasteczka, w którym do wojny 70 procent stanowili Żydzi, do cerkwi zbytnio się nie garnęli. Żywa też była pamięć o niedawnych parafialnych konfliktach. Nowego proboszcza czekał ogrom pracy. I jej całego siebie poświęcił o. Aleksander. Przez wszystkie lata w parafii trwały prace. Najtrudniej było z remontem, a w rzeczywistości zbudowaniem od nowa drewnianej cerkwi św. Michała, która po dwustu latach dosłownie wrastała w ziemię.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Eugeniusz Czykwin

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token