Numer 2(368)    Luty 2016Numer 2(368)    Luty 2016
fot.Anna Radziukiewicz
Egzamin
Anna Radziukiewicz
Dla monasteru w Supraślu trwająca od 15 do 18 stycznia wizyta w Serbii archimandryty Andrzeja, dr. Adama Misiuka i o. Michała Czykwina może się okazać historyczna. Podczas spotkania z patriarchą serbskiej Cerkwi Ireneuszem uzyskano błogosławieństwo na wykonanie przez Serba fresków do cerkwi Zwiastowania Bogarodzicy w Supraślu. Tym Serbem będzie prof. Goran Janićijević, szef katedry fresków przy Akademii Sztuki Cerkiewnej w Belgradzie. Profesora poznaliśmy w Polsce jako autora malowideł w cerkwi św. Mikołaja Serbskiego, istniejącej przy parafii św. Jana Teologa w Białymstoku na Bacieczkach, w tym kilku fresków, oraz jako ubiegłorocznego laureata Nagrody im. Księcia Konstantego Ostrogskiego.

Freski i mozaika są najtrudniejszymi formami artystycznego przedstawienia sakralnych treści, dlatego tak rzadko występują w sztuce w ogóle. Poważne realizacje, jeśli chodzi o freski w Polsce, znamy sprzed sześciu wieków z czasów Władysława Jagiełły i Kazimierza Jagiellończyka. Dlatego na gruncie polskim nie możemy obecnie sięgnąć do żadnego mistrza w tej dziedzinie. Należało go poszukiwać w krajach o prawosławnej tradycji. Niestety ich prace są tak wysoko wyceniane, że stają się wręcz niedostępne dla niewielkiej wspólnoty prawosławnych w Polsce.

– Do Serbii prowadziła nas Bogarodzica – mówi niezwykle zadowolony z podróży archimandryta supraskiej ławry o. Andrzej. – Serbowie jakby uznali za zaszczyt i swój obowiązek kontynuowanie dzieła Serba Nektarija z szesnastego wieku. Z całego serca chcieli nam pomóc. Prof. Janićijević skończył akurat rozpisywanie dwóch cerkwi w Cleveland w Stanach Zjednoczonych i jest gotowy zacząć u nas prace.

Do Supraśla przyjedzie w końcu marca, by wykonać próbny fresk. Po trzech miesiącach, jeśli próba, zwłaszcza pod względem technologicznym, wypadnie dobrze, w czerwcu rozpocznie, wraz ze swoimi uczniami, rozpisywanie całej cerkwi.

– W najlepszym przypadku proces potrawa dwa lata. Raczej myślimy o trzy-czteroletnim okresie. Wszak należy zapełnić malowidłami ogromną przestrzeń, ponad dwa tysiące metrów kwadratowych – mówi o. Andrzej.

– Podłoże, na jakim będą wykonywane freski, jest niezwykle istotne – mówi dr. inż. budownictwa, pracownik Politechniki Białostockiej Adam Musiuk. – Musimy maksymalnie zbliżyć się do technologii tynków, wykonywanych w XVI wieku. Dlatego w całej Europie szukaliśmy złóż wapna w najczystszej i najszlachetniejszej postaci, po czym odpowiednio przygotowanego. Materiał sprowadziliśmy z Austrii. Pochodzi z epoki triasu. Został specjalnie przygotowany dla monasteru, oczywiście po wielu badaniach, próbach i konsultacjach z najlepszymi ikonopiscami. Przy wykonywaniu fresków nasze pokolenie powinno zdać egzamin na wieleset lat przed dziesiątkami pokoleń. Z tego podłoża, którego pierwszą warstwę już położono na ścianach cerkwi, jest bardzo zadowolony profesor Goran Janićijević. Kolejna warstwa będzie kładziona fragmentami każdego dnia, na powierzchni, którą w tym czasie zdążą zapełnić ikonopiscy.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)


Anna Radziukiewicz
fot. z archiwum Adama Musiuka
Monaster Zwiastowania
Bogarodzicy w Supraślu

Bank Spółdzielczy w Białymstoku Oddział w Supraślu
83-8060-0004-0680-0286-2000-0010

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token