Numer 2(368)    Luty 2016Numer 2(368)    Luty 2016
fot.Anna Radziukiewicz
Kronika Michała Bołtryka
Michał Bołtryk
- Biskup Tadeusz Pieronek, były sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, o przyszłości Europy: „Europa będzie muzułmańska. Chcieliśmy, to mamy. Trzeba było myśleć wcześniej, długofalowo. Francja i Belgia już wkrótce będą muzułmańskie. Nic nie zatrzyma tego procesu. Europa wyparła się Chrystusa i wkrótce będzie muzułmańska. Błędem okazało się liczenie na narzucenie muzułmanom naszej woli. Siłowa asymilacja nie zdała egzaminu. Ludzie mają wewnętrzne wartości, których bronią. Bronią narodowej i religijnej tożsamości. Nie próbujmy asymilować na siłę i przekonywać do własnego wyznania. Mamy moralny obowiązek przyjąć uchodźców, ale na takich zasadach, na jakich nam to nie zaszkodzi. Musimy dbać o własne bezpieczeństwo”.

- Krzysztof Dorosz, eseista, dawniej dziennikarz Polskiej Sekcji BBC w Londynie, o przyszłości chrześcijan w Wielkiej Brytanii: „Chrześcijanie już są mniejszością. Obawiam się, że Kościół anglikański nadal będzie tracił na znaczeniu. W języku angielskim nazywany jest on Kościołem szerokim, czyli takim, który mieści w sobie różne nurty wiary chrześcijańskiej. (...) Mój najstarszy syn chodził do szkoły anglikańskiej, z której wyniósł niechęć do chrześcijaństwa, a także świadomość, że chrześcijaństwo i jego nauczyciele są pełni hipokryzji. A to dlatego, że mówili jedno, a robili coś innego – nie żyli w zgodzie z tym, czego nauczali...Porcja wiary, którą dostawali uczniowie, była – w porównaniu ze szkołami katolickimi – bardzo niewielka”.

- Prof. dr hab. Kazimierz Fieske, dyrektor Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, o minusach dużej niekontrolowanej imigracji: „Imigranci, jak pokazują dane Eurostatu, bardzo słabo radzą sobie na nowym rynku pracy. I to nie tylko ci, co trafili za granicę jako dorośli, ale także ich dzieci. Stopa bezrobocia wśród imigrantów z Afryki w drugim pokoleniu jest dwukrotnie wyższa niż przeciętna. Podobnie jest u Turków w Niemczech. (...) Dane pokazują, że co roku do Polski przyjeżdża 450 tys. pracowników z Ukrainy plus osoby, które są tu nielegalnie. Wpuszczamy ich do Polski bez większego zastanowienia, czy nie odbierają pracy Polakom albo nie wpływają na zaniżanie wynagrodzeń. Nikt nigdy tego nie zbadał, a jednak wszyscy głośno krzyczą, że nie zaszkodzą oni naszemu rynkowi pracy”.

- Bogactwo i bieda w Polsce. W 2014 roku liczba zamożnych i bogatych osób w Polsce wyniosła 878 tys., w tym 47 tys. osób posiadających aktywa płynne o wartości co najmniej 1 mln dolarów. Ich łączny dochód to 141 miliardów zł. Liczba ludności Polski wynosi 38,5 mln. Zamożni i bogaci stanowią w związku z tym 2,3 proc. ludności kraju. Jednak ścisła burżuazja to liczba około 50 tys. osób, stanowiących 0,1 proc. społeczeństwa kraju. Według badań NBP 10 proc. najbogatszych gospodarstw domowych posiada 37 proc. całkowitego majątku netto, podczas gdy dla 20 proc. gospodarstw najmniej zasobnych zgromadzony majątek netto stanowi jedynie niewielka część (1,0 proc.) majątku gospodarstw domowych. Najzamożniejsze 10 proc. gospodarstw zgromadziło majątek o wartości 2,3 biliona złotych, a suma majątku netto 10 proc. najmniej zamożnych gospodarstw jest ujemna i wynosi około – 3,6 miliarda złotych.

- Rady (w Rzeczpospolitej) Andrzeja Talagi, dyrektora ds. strategii Warsaw Enterprise Institute i doradcy firm sektora zbrojeniowego, a raczej zalecenia amerykańskiego ośrodka analitycznego Stratfor: „PiS w 2016 roku będzie ostry wobec Rosji, ale każdy inny rząd musiałby też taki być, ponieważ wschodnia polityka Polski może być dziś tylko jedna. O ile oczywiście nie mówimy o polityce kapitulacji. Chodzi tu o podtrzymywanie niepodległości Ukrainy, osłabianie związków Białorusi z Rosją, wzmocnienie obecności wojskowej NATO i Ameryki w państwach frontowych paktu, torpedowanie prób dogadania się z Moskwą w zamian za lokalny sojusz militarny w Syrii, utrzymanie sankcji gospodarczych nałożonych przez UE, bliską współpracę z innymi państwami wschodniej flanki sojuszu północnoatlantyckiego i wreszcie budowanie własnej siły obronnej. Czy to polityka ostra? Powinna być ostrzejsza, ale Polski nie będzie na taką stać. Niestety”.

- Białoruskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych twierdzi, że blisko stu Białorusinów bierze udział w zbrojnym konflikcie na Ukrainie po stronie władz w Kijowie. Według ministra spraw wewnętrznych Białorusi, gen. Ihara Szuniewicza, co najmniej dziesięciu Białorusinów walczy w szeregach tzw. Państwa Islamskiego w Syrii.

- Z rozmowy, przy okazji wizyty prezydenta Polski Andrzeja Dudy w Kijowie, z ukraińskim politologiem Ołeksandrem Palijem: „– Pojawiły się pogłoski, że w ramach współpracy w ukraińskim rządzie mogą się znaleźć polskie nazwiska... – Polska odniosła sukces, zwalczając korupcję i przejęcie tego doświadczenia jest dziś dla Kijowa szczególnie ważne. W rządzie są już Gruzin i Litwin. Dlaczego miałoby zabraknąć Polaka? – Czy Polak mógłby zająć miejsce premiera Jaceniuka? – Nie wykluczam tego, tak samo jak nie wykluczam, że jego miejsce zajmie Saakaszwili. Ukraina potrzebuje fachowców”. Niestety, Polaków wyprzedzili, jak na razie, Litwini. Szef policji obwodu wileńskiego, Kęstutis Lancinskas, stanął na czele unijnej komisji ds. reformowania ukraińskich organów ścigania.

- Aleksiej German Jr., reżyser, w tym najnowszego filmu rosyjsko-polsko-ukraińskiego „Pod elektrycznymi chmurami”: „Żyjemy w ramach pewnych formatów. W Rosji na przykład ludzie uważają, że NATO chce nas napaść. A w Polsce i w krajach bałtyckich boją się agresji ze strony Rosji. Ale powiem panu, że nie spotkałem w Rosji choćby jednego człowieka, który by uważał, że Rosja powinna napaść na Polskę. A równocześnie mam poczucie, że to historia nami rządzi. I że nie możemy tego zmienić, tak jak nie możemy zmienić siebie samych”.

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token