Numer 3(369)    Marzec 2016Numer 3(369)    Marzec 2016
fot.
Co możemy zrobić razem
Anna Radziukiewicz
Zebranie poprowadził dr hab. Jarosław Werdoni. Przypomniał o istniejącym w dwóch ostatnich dekadach dwudziestego wieku przy arcybiskupie białostockim i gdańskim Sawie organie reprezentującym świeckie środowisko prawosławne – radzie społeczno-ekonomicznej. Potem tę funkcję przejęło Forum Mniejszości Podlasia.

Na spotkaniu postawiono sprawę jasno – nasz głos jest słabo słyszalny. Nie mamy ani jednego reprezentanta w parlamencie.

W radzie miasta Białystok w kadencji 2006-2010 mieliśmy pięciu radnych, w następnej – trzech, obecnej jednego, jest nim Sławomir Nazaruk, kandydat Forum Mniejszości startował z listy Platformy Obywatelskiej.

Sukcesem środowiska było też posiadanie prawosławnego wiceprezydenta miasta Białegostoku. Był nim w latach 2006-2014 Aleksander Sosna. Jednym słowem spotkały środowisko prawosławnych, jeśli chodzi o stronę reprezentacyjną, niepowodzenia na wszystkich frontach. Część zabierających głos była zadania, że dotychczasowa formuła Forum Mniejszości Narodowych nie stwarza perspektyw poprawy sytuacji.

Na spotkaniu postawiono diagnozę: środowisko jest słabo zintegrowane, a tym samym nie potrafi mówić jednym głosem.

Jak z tego wyjść? Mówiono: Środowisko potrzebuje przywódcy o silnym autorytecie. Sławomir Nazaruk zaproponował nawet, niejako w ramach wyłaniania autorytetów, konkurs na prawosławnego człowieka roku.

Młodzież nie powinna być marginalizowana – należy jej stawiać jasne cele i wskazywać na korzyści, płynące z tej integracji. Prawosławni powinni wykorzystywać nowoczesne środki przekazu, jak portale społecznościowe. Powinni choćby raz w roku organizować wspólne przedsięwzięcie, na przykład 24 maja w święto Braci Cyryla i Metodego dzień słowiańskiego piśmiennictwa. Powinniśmy wychodzić z naszym głosem poza takie miasta jak Białystok, Bielsk Podlaski czy Hajnówka.

Zebrani dotknęli też problemu – na ile prawosławni mają umywać ręce od polityki, wiedząc o dystansie Cerkwi, uważanym za słuszny, wobec tej sfery. Padła i taka odpowiedź: Jeśli ty nie zajmiesz się polityką, polityka zajmie się tobą. Niewchodzenie w tę sferę, oznacza marginalizację środowiska – takie stanowisko było dość powszechne.

Anna Radziukiewicz
fot. autorka


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token