Numer 4(370)    kwiecień 2016Numer 4(370)    kwiecień 2016
fot.Anna Radziukiewicz
O kenozie Syna Bożego
Andrzej Charyło
Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli intelektualnego środowiska aleksandryjskiej szkoły katechetycznej, św. Cyryl arcybiskup Aleksandrii, w swoich licznych teologicznych traktatach ukazywał soteriologiczny (zbawczy) aspekt kenozy Jezusa Chrystusa. W kontekście tego zagadnienia, przytaczał on fragmenty z listów św. apostoła Pawła.

„On [Bóg] zesłał Syna swego w ciele podobnym do ciała grzesznego i dla [usunięcia] grzechu wydał w tym ciele wyrok potępiający grzech” (Rz 8,3). „Jezus Chrystus, istniejąc w postaci Bożej, (...) ogołocił samego siebie, (...) stawszy się podobnym do ludzi, (...) uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej” (Flp 2,5-8). „Za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał” (2 Kor 5,15).

W rezultacie upadku prarodziców śmierć oraz grzech stały się właściwością natury człowieka. W następstwie grzechu pierworodnego dokonał się ontologiczny zamęt w ludzkiej egzystencji.
Jednakże z bezgranicznej miłości do człowieka Najłaskawszy Bóg, Stwórca wszechświata, Źródło Życia i nieśmiertelności zmiłował się nad ludzkością, nie pozwolił na władanie śmierci.
Jednorodzony Syn i Słowo Boga Ojca, Bogoczłowiek Jezus Chrystus, przyjął na Siebie ciało z Przeczystej Bogarodzicy i wydał Je na śmierć za wszystkich, aby znów ofiarować ludziom życie i nieśmiertelność.

Należało zniszczyć śmierć oraz unicestwić potęgę grzechu i dlatego niezbędna była kenoza (gr. kénosis – ogołocenie) Syna Bożego, ofiara krzyżowej śmierci za cały rodzaj ludzki. Dokonał tego Chrystus, Wcielone Słowo, który jest źródłem wszelkiej świętości i życia. Wielki Orędownik i Pośrednik, Nowy Adam urzeczywistnił odrodzenie ludzkości poprzez możliwość powrotu do początkowego, doskonałego, nieskazitelnego stanu.

Św. Cyryl w swoich chrystologicznych dziełach podkreślał, że śmierć Chrystusa stała się odkupieniem rodzaju ludzkiego, ponieważ była to śmierć Bogoczłowieka. Jedynie Wcielone Słowo mogło być rzeczywistym „Arcykapłanem i wysłannikiem naszego wyznania” (Hbr 3,1). Syn Boży zechciał uniżyć się oraz ofiarować siebie samego poprzez upodobnienie się do ludzi. Druga Osoba Świętej Trójcy cierpiała zgodnie z ludzką naturą, natomiast natura Boska ze względu na swoją właściwość i Boskie pochodzenie nie uczestniczyła w cierpieniu. Dobrowolna krzyżowa śmierć Chrystusa uczyniła realną możliwość zbawienia rodzaju ludzkiego.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Andrzej Charyło

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token