Numer 4(370)    kwiecień 2016Numer 4(370)    kwiecień 2016
fot.Anna Radziukiewicz
Na milenijną rocznicę
O. Gordiej Szczegłow
Jak pamiętamy, w 2015 roku uroczyście obchodzono na Białorusi, Ukrainie i w Rosji 1000-lecie śmierci świętego równego apostołom kniazia Włodzimierza – Chrzciciela Rusi. W związku z tą rocznicą zorganizowano wiele cerkiewnych, państwowych i społecznych przedsięwzięć – odsłonięto pomniki, położono kamienie węgielne i wyświęcono cerkwie św. Włodzimierza, zorganizowano naukowe konferencje, wydano publikacje. Jedną z nich jest album „Święty Równy Apostołom kniaź Włodzimierz”, przygotowany przez Lichodiedowa i Pieftijewa.

Pokazali oni pochodzące z własnych zasobów stare widokówki i fotografie prawosławnych świątyń pod wezwaniem św. Włodzimierza, jego pomników, a także miast, prospektów, ulic i innych miejsc i instytucji noszących jego imię. Rys historyczny skupiony jest na życiu i podwigu Chrzciciela Rusi, opowiada też o losie jego moszczy i różnych formach okazywania czci.

Pięknie opracowany graficznie album może być uznany za jedno z najlepszych wydawnictw, związanych z 1000-leciem śmierci św. Włodzimierza. Jednocześnie stanowi kontynuację serii książek, które ukazały się w ramach naukowo-oświatowego projektu „W poszukiwaniu utraconego”, realizowanego przez autorów wspólnie z gazetą „Sb. Białoruś dzisiaj” i wydawnictwem „Gwiazda”.

Imię historyka, filokartysty i  kolekcjonera pocztówek Władimira Lichodiedowa jest dzisiaj szeroko znane zarówno na Białorusi, jak i poza jej granicami dzięki w pierwszym rzędzie jego licznym publikacjom i wspaniałym książkom. W serii „Poszukiwanie utraconego” wydał następujące albumy: „Św. Aleksander Newski”, „1812 rok”, „Mińsk. Podróż w czasie”, „Tadeusz Kościuszko na starych pocztówkach i w grafice”, „Synagogi”, …Ojczyzny”, „Białoruś w obiektywie niemieckiego żołnierza 1915 – 1918”, „Adam Mickiewicz” i inne. Książki Lichodiedowa były prezentowane w Bibliotece Kongresu USA, na wystawach książek we Frankfurcie, Warszawie, Wilnie i innych miastach świata. Zorganizował on także szereg wystaw pocztówek i fotografii, opowiadających o Białorusi przełomu XIX i XX wieku.

Władimir Lichodiedow, niestrudzony entuzjasta – zamierza utworzyć w Mińsku Muzeum Papiernictwa i Sztuki Drukarskiej, w którym planuje zrekonstruować stare warsztaty drukarskie, w których można będzie nawet powtórzyć, np. wydawnictwa Skaryny czy Iwana Fiodorowa, drukować stare grawiury i akwaforty. Historyk podjął się, przy wykorzystaniu technologii z XVI wieku, ponownego wydrukowania Biblii Skaryny. W tym celu zgłębił sztukę drukarską, zapoznał się z dokumentami z opisem technologii produkcji papieru i procesu druku. Na podstawie grawiur z czasów Skaryny został wykonany warsztat drukarski, także matryce i formy z tekstem Biblii. Księgę wydrukowano na wykonanym ręcznie, według startej technologii czerpania, lnianym papierze. W zrekonstruowanym warsztacie zostało wydrukowanych siedem egzemplarzy Biblii Skaryny.

Ciekawe, że na świecie zrekonstruowano zaledwie kilka takich unikalnych działających starych warsztatów drukarskich. Jakość wydrukowanej w nim księgi wysoko ocenili białoruscy specjaliści, a także eksperci z Sankt Petersburga i Moskwy.

Księga praktycznie nie różni się od oryginału. Należy podkreślić, że przy dzisiejszym poziomie technologii nietrudno jest wykonać reprint bądź faksymile, ale ponowne wydanie książki w starej technologii jest niezwykle rzadkie.

Lichodiedow marzy o tym, by w przyszłości wydrukować także inne księgi, które ukazały się w białoruskich drukarniach w XVI-XVII wieku. Pomysł już wzbudził zainteresowanie w Rosji, Polsce i Niemczech. Polska strona na przykład jest zainteresowana ponownym wydrukowaniem Zabłudowskiej Ewangelii.

Nie przypadkiem Włodzimierz Lichodiedow w 2006 roku został uhonorowany nagrodą „Za duchowe odrodzenie”.

Jego towarzysz i kolega, Władimir Pieftijew, bardziej znany wśród ludzi interesu, jest także pełnym pasji krajoznawcą, kolekcjonerem, mecenasem sztuki, który niemało sił i czasu poświęca rodzimej historii i kontynuuje najlepsze tradycje przedstawicieli elit biznesu, takich jak przemysłowiec Postnikow, kupcy – kolekcjonerzy: Sorokin, Tretiakow, Szczukin, Wachromiejew (pradziadek metropolity Filareta) i inni.

Ich nazwiska znane są nie dlatego, że byli bogatymi ludźmi – to wszystko rozwiało się jak dym – a dlatego, że wnieśli zauważalny wkład w ochronę i pomnożenie kulturowych, nieprzemijających wartości.

Także imię Pieftijewa pozostanie w białoruskiej historii nie z powodu jego biznesowych osiągnięć, a dlatego, że zyski z handlu przeznacza na służbę kulturze, a więc – społeczeństwu, narodowi. I czym więcej dokona na tej niwie, tym trwalsza o nim będzie pamięć.

Lichodiedow i Pieftijew od dawna są twórczym tandemem. I tak np. z okazji 200 rocznicy wojny 1812 roku wspólnie przygotowali i wydali album „Chronologia Wojny Ojczyźnianej 1812 roku na starych pocztówkach i w grafice”, zorganizowali tematyczną wystawę, niedaleko od Wilejki ponownie wznieśli pomnik poległych w wojnie 1812 roku. Łączą ich wspólne zainteresowania, pasje i co najważniejsze – niezmienna fascynacja twórczością. Pozostaje tylko pogratulować niestrudzonym autorom i życzyć powodzenia w ich szlachetnej działalności

O. Gordiej Szczegłow
tłum. (am)
O. Gordiej Szczegłow jest profesorem Mińskiej Duchownej Akademii


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token