Numer 5(371)    Maj 2016Numer 5(371)    Maj 2016
fot.Jarosław Charkiewicz
Stanęli u drzwi
Anna Radziukiewicz
Miejsce konferencji uznał prezydent za symboliczne. Serbia zdaje egzamin z tego, jak dzielić się małym, które posiada, z tymi, którzy nie mają niczego. Pokazuje, w jaki sposób solidarność i chrześcijańskie miłosierdzie stają się jej zasadą.

Patriarcha serbskiej Cerkwi Ireneusz w swym posłaniu do uczestników konferencji wyraził niepokój, że świat nie pojmuje dostatecznie istoty problemu i nie próbuje w wystarczającej mierze pomagać tym, którzy cierpią codziennie. Mówił to z punktu widzenia serbskiego narodu, który w ciągu stuleci próbowano zetrzeć z oblicza ziemi. Zwrócił uwagę na nieczyste interesy tych, którzy zajmują się kontrabandą i nieszczęsnych ludzi, za wysoką opłatę, przemieszczają z miejsca na miejsce, narażając ich nawet na śmierć. Należy też, zdaniem patriarchy, głośno mówić o przyczynach, które „morze ludzi” wyganiają z ich krajów.

Metropolita wołokołamski, przewodniczący wydziału stosunków zagranicznych moskiewskiego patriarchatu Hilarion (Ałfiejew) wyraził niepokój z powodu ucieczki chrześcijan z Bliskiego Wschodu. – Naszym obowiązkiem jest okazywanie im pomocy oraz czynienie wszelkich możliwych zabiegów, by mogli wrócić na ojczystą ziemię – kierował apel do zebranych.

Metropolita kijowski i całej Ukrainy Onufry zwrócił uwagę na to, że ogromne rozmiary obecnego uchodźstwa nie są związane ani z katastrofami przyrodniczymi ani technicznymi, jak niegdyś z katastrofą czarnobylską. Zrodziła je nasza grzeszna natura. Pokój nie jest traktowany jako bezcenny dar. Normą w kontaktach między ludźmi i narodami stają się wrogość i siła. Cerkiew przeciwstawia się temu trendowi – ukraińska prawosławna zebrała ponad cztery tysiące ton humanitarnej pomocy, którą skierowała do 130 tysięcy mieszkańców donieckiej i ługańskiej obłasti oraz do 47 tysięcy przesiedleńców. Dużą pomoc ukraińskim ofiarom wojny domowej okazała Cerkiew rosyjska.

Metropolita Cerkwi w Polsce Sawa w swoim posłaniu nawoływał: – Należy zrobić wszystko, by skala uchodźstwa, jednego z najtrudniejszych problemów współczesnego świata, się nie rozwijała. Jest to zadanie, stojące przed wszystkimi chrześcijanami. Jego głównym celem jest obrona chrześcijan.

Uczestnicy konferencji wysłuchali także posłań patriarchy Gruzji Eliasza, patriarchy Bułgarii Neofita, metropolity Ziem Czeskich i Słowacji Rościsława.

Odczytano posłanie przewodniczącego Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej Siergieja Naryszkina.

– Europa stoi na progu decydującego i trudnego cywilizacyjnego i kulturowego wyboru – brzmiały słowa parlamentarzysty rosyjskiej Dumy, przewodniczącego Międzyparlamentarnego Zgromadzenia Prawosławia Siergieja Popowa. Siergiej Popow zwrócił uwagę na fatalne następstwa porzucania przez narody Europy chrześcijańskich wartości na rzecz tolerancji, obrony praw człowieka i totalnej wolności, na islamski terror, który wstrząsa zachodnioeuropejskimi krajami oraz wzrost strachu i nerwowości w tej części świata.

Ambasador Federacji Rosyjskiej w Serbii Aleksander Czepurin mówił o uchodźstwie jako bumerangu nierozsądnej polityki, prowadzonej przez dziesięciolecia przez kraje Europy Zachodniej i USA na Bliskim Wschodzie. Polityka ta próbowała narzucać tam zachodnie modele demokracji i styl życia. Burzyła tradycyjne zasady życia w tym regionie. Rodziła ksenofobię i terroryzm, a życie czyniła nieznośnym. Ambasador poinformował, że Rosja w ostatnich latach stara się, by w ramach OBWE zbadano problem chrystianofobii na Bliskim Wschodzie, tak jak zbadano problem islamofobiii. W tamtym regionie dziesiątki tysięcy chrześcijan zginęło za wiarę. Mówił o swoistej piromanii wśród polityków, którzy nieustannie gdzieś podkładają ogień, rozpalając kolejne wojny i konflikty, rodząc potok uchodźców.
Ambasador Białorusi w Serbii Włodzimierz Czuszew także zwrócił uwagę na to, że żadne państwo w pojedynkę nie może rozwiązać problemu migracji i uchodźstwa. Podkreślił ogromny wkład Cerkwi w ciągu wieków w dzieło jednania prawosławnych narodów i utrzymywania pokoju na ziemi, za co winniśmy jej ogromny szacunek.


(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Radziukiewicz
fot. autorka

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token