Numer 6(372)    Czerwiec 2016Numer 6(372)    Czerwiec 2016
fot.Eugeniusz Czykwin
Antoni – święty ruski i grecki
Anna Radziukiewicz
Przyszedł do naszej cerkwi przed sześciu laty znany profesor Antoni Emilian Tachios – opowiada o. Józef. – Podarował swoją książkę „Nieznani atoscy męczennicy”. Poczet męczenników w jego pracy otwierał św. Antoni, u niego nazwany Karejskim. Po pewnym czasie profesor wrócił. I mówi: – Musimy zacząć czcić świętego Antoniego.
– W jaki sposób? – złapałem się za głowę. – Nie mamy ani jego ikony, ani nabożeństwa do niego. Jak to wszystko stworzyć? Poszedłem do metropolity Salonik. – Czy możemy czcić tego męczennika? – spytałem. – Tak – usłyszałem. – Tylko przynieście mi jego ikonę i służbę do niego. Mijały miesiące, a ja biłem się z myślami, gdzie to wszystko odnajdę. Uciekliśmy się do pomocy profesora Tachiosa. Z jego tomu o męczennikach wyjęliśmy rozdział o św. Antonim i wydaliśmy oddzielną książeczkę, mieliśmy żywot. 4 lutego 2015 roku przyjechał do nas o. Andrzej (Borkowski) z kilkoma osobami z Polski, akurat wtedy, gdy według nowego stylu przypada pamięć św. Antoniego. Uznaliśmy to za znak. Połączyliśmy działania. O. Andrzej zaprosił mnie do Supraśla. W książkach, dostarczonych nam z Supraśla, przedstawiono ikonę św. Antoniego. Wzorując się na niej, napisaliśmy swoją. Jestem gotów twierdzić, że o. Andrzejowi objawił się w Polsce św. Antoni i powiedział: – Zmuś Greków, żeby wieść o mnie niosła się szeroko.
Teraz Grecy mają żywot św. Antoniego, ikonę i pracują nad ostatnią redakcją nabożeństwa do niego, czekając na błogosławieństwo metropolity Salonik. Stworzyli czasownię, której patronami są św. Antoni, św. Paisjusz i starzec Porfiriusz. Grecy wierzą, że do lutego przyszłego roku uda im się godnie przygotować do oddawania czci św. Antoniemu. Wydrukowali 10 tysięcy ikonek świętego, z tyłu trioparion do Antoniego.
– Gdy rozdawałem ikonki w Salonikach – mówi o. Józef – wiele osób pytało o żywot. Grecy bardzo się interesują nowojawlennym świętym. Wielkie wrażenie na naszych parafianch zrobił fakt, że mają świętego, który w ich cerkwi przyjął męczeńską śmierć. Gdy saloniczanie usłyszą o nowym świętym, zbiegają się ze wszystkich stron, by dowiedzieć się o nim więcej.
– Globalna polityka dąży teraz do rozdzielania narodów, konfrontacji między nimi – mówię.
– Ten święty łączy narody. Ci, którzy prawdziwie wierzą w Chrystusa, jednoczą się, także dzięki swoim świętym – mówi gość z Salonik.
– Święty Antoni żył w bardzo trudnych czasach, my także z powodu naporu islamu doświadczamy różnych trudności – dodaję.


(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Radziukiewicz
fot. autorka



Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token