Numer 7(373)    Lipiec 2016Numer 7(373)    Lipiec 2016
fot.Anna Radziukiewicz
Piękno chrześcijańskiego Wschodu
Grzegorz Jacek Pelica
Kulturowa tożsamość Lublina – spotkanie Wschodu i Zachodu” – pod takim hasłem przebiegł pierwszy dzień festiwalu, który odbył się na Zamku.
– Myślenie o kulturze wymaga wiary – mówił prof. Krzysztof Leśniewski. – Z czego tę wiarę czerpiemy? Kultury, w której obecnie żyjemy, nie da się zrozumieć bez odniesienia do chrześcijaństwa, tak wschodniego, jak i zachodniego. Lublin leży na pograniczu tych dwóch światów i jest miejscem, gdzie te dwie kultury w sferze materialnej i duchowej są obecne.
Prof. Irena Rolska z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego skupiła się na tzw. renesansie lubelskim (prelegentka wskazała na większą adekwatność określenia styl lubelski), którego odbicie znaleźć można przede wszystkim w architekturze i zdobnictwie wnętrz świątyń. W Lublinie przenikało się wiele kultur. Nawet renesans lubelski to właściwie zlepek sztuk – włoskiej, gotyckiej, manierystycznej, północnej i wschodniej. Dotyczy to także snycerstwa i innych sztuk. Stąd był przenoszony na Litwę i na Ruś. Odzwierciedleniem stylu lubelskiego jest cerkiew Przemienienia Pańskiego, wybudowana w latach 1607-1633 przy ul. Ruskiej.
Na wschód od Lublina zaczęły powstawać w tym okresie także inne cerkwie – jedne naśladowały wzorce budownictwa łacińskiego, inne upodabniały się do dawnego budownictwa ruskiego, jakby z wzajemnymi modyfikacjami. Twórcy żyjący w I Rzeczypospolitej powielali formy wypracowane zwykle w północnych Włoszech, stosując specyficzne dla cerkwi zasady stylu bizantyńskiego.
W historię lubelskiej zamkowej kaplicy Świętej Trójcy wprowadził zebranych dr hab. Andrzej Frejlich. Malowidła w kaplicy, nazywane przez Jana Długosza „opera graeca”, mówią o monastycznej proweniencji ich twórców. W roku 2018 minie 600 lat od położenia fresków.
W kaplicy Świętej Trójcy na Zamku można było tego dnia wysłuchać koncertu sióstr z monasteru w Turkowicach pod dyrekcją matuszki Eufalii, która przypomniała znaczenie każdego utworu w liturgicznym kanonie Cerkwi.
W drugim dniu konferencji mówiono o ikonie. Wykład z pokazem, zatytułowany „Ikona moje życie”, wygłosił Jan Grigoruk. – Ikona to największy duchowy skarb chrześcijaństwa – powiedział ikonograf. Zacytował przy tym Jana z Damaszku, który mówił w siódmym wieku: „Ja nie czczę materii, ale Stwórcę materii, który dla mnie przyjął tę grzeszną materię, aby mnie przez tę materię zbawić”.
Ikona to okno, otwierające świat Boży. A drzwi do zbawienia i do Bożego Królestwa, które przez okno zobaczyliśmy, musimy otworzyć sobie sami – uczynkami, modlitwą, wiarą, naszym postępowaniem. Chrystus tworzy pierwszą swoją ikonę, mówiąc: Kto widzi Mnie, widzi i Ojca. Tą ikoną jest Nierukotwornyj Spas.
Tego dnia rozstrzygnięto konkurs plastyczny „Ikona jako okno rozmowy z Bogiem”, adresowany do uczniów szkół ponadgimnazjalnych z województwa lubelskiego. Kuratorem i przewodniczącym jury konkursu był o. Andrzej Konachowicz.
Dzień trzeci poświęcony był cerkiewnym śpiewom. Podczas niedzielnej Liturgii w cerkwi Przemienienia Pańskiego śpiewały siostry z monasteru w Turkowicach i chór katedralny pod dyrekcją Andrzeja Boubleja. Wieczorem w Sali Kongresowej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie wystąpiły chór soboru Zmartwychwstania Pańskiego w Brześciu i chór cerkwi św. Sawy w Belgradzie.
Podczas festiwalu pamiętano o pomocy humanitarnej dla Donbasu. Zaapelował o nią szef bractwa św. św. Cyryla i Metodego Sławomir Wyspiański, reagując na prośbę metropolitów Doniecka Iłariona i Ługańska Mitrofana.

Grzegorz Jacek Pelica
fot. autor

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token