Numer 8(374)    Sierpień 2016Numer 8(374)    Sierpień 2016
fot.Jarosław Charkiewicz
Ważny dzień dla Bielska Podlaskiego
Michał Bołtryk
Wyświęcenie świątyni – mówił metropolita Sawa – jest szczególnym momentem w życiu Cerkwi. Ten czyn świadczy o życiu Cerkwi. Bracia i siostry, ten radosny moment być może jest niezrozumiały dla wielu dziś żyjących. W dzisiejszej Ewangelii była mowa o setniku, który usłyszał, że Jezus uzdrawia ludzi. Zatem poprosił o uzdrowienie syna. Jezus odpowiedział: stanie się wedle twojej wiary. I syn setnika został uzdrowiony.
Pośród nas są różni – wierzący, półwierzący, niewierzący. Ale Chrystus, który stoi w centrum naszego życia, chce, aby każdy był człowiekiem żywej wiary. Jeśli żyjemy wiarą, mamy drogę i wskazania wytyczone przez Chrystusa.
W modlitwach na wyświęcenie cerkwi wspominaliśmy świętych męczenników, cierpiących za Chrystusa. Wspominaliśmy tych, którzy trudzili się w imię Pańskie, od apostołów aż do dzisiaj. Wspominaliśmy także tych męczenników, którzy leżą tu obok na cmentarzu.
Władyka mówił o Męczennikach Ziemi Chełmskiej i Podlaskiej. Kości trzydziestu furmanów (zostali zaliczeni w poczet męczenników na soborze w 2003 roku), zamordowanych 31 stycznia 1946 roku w lesie koło wsi Puchały Stare w gminie Brańsk na Podlasiu przez oddział zbrojnego podziemia kapitana Romualda Rajska ps. „Bury”, spoczywają obok, na Cmentarzu Wojskowym, Zostały tam złożone 25 lipca 1997 roku. Wówczas władyka Sawa, wtedy arcybiskup białostocki i gdański, w cerkwi św. Archanioła Michała w Bielsku Podlaskim odprawił Liturgię i mówił: – Takich męczenników na naszej ziemi jest dużo. Cierpieli i oddawali życie za swój język i prawosławną wiarę. Powinniście chronić to, czego oni bronili. Jeśli postąpimy inaczej, będziemy się bać, okażemy się niegodni tych, którzy dali świadectwo. Nasza Cerkiew dziękuje im za to świadectwo.
Podobnie 17 lipca 2016 roku, po oświęceniu cerkwi Świętej Trójcy, metropolita Sawa przywołał przykład tych męczenników: – Oni dali świadectwo swoim prawosławiem. W tym jest siła życia każdego z nas, siła Cerkwi, siła każdego, kto jest prawosławny. Powinniśmy pamiętać o naszych przodkach, o tych, którzy świadczyli o prawosławiu.
– Oświęcenie tej cerkwi – mówił metropolita w końcowej części kazania – jest również doniosłym aktem wprowdzającym nas w historię ludzi, którzy budowali tę świątynię. Wchodzimy w ich trud, miłość, ofiarę. Przedłużamy historię. Dziś jest ważny dzień dla Bielska Podlaskiego.
Cerkiew Świetej Trójcy to dobry i pouczający przykład historii Bielska Podlaskiego i prawosławia w tym mieście.
Warto przywołać w skrócie tę historię (więcej pisaliśmy o tym w P.P. 4/2013, Ta cerkiew jest bielszczanom potrzebna).
Cerkiew Świętej Trójcy w połowie szesnastego wieku ufundowała królowa Bona. Znajdowała się przy Gościńcu Wielkim Litewskim, u zbiegu ulic Litewskiej i Wypustowej. Dziś to ulice Mickiewicza i Widowska. Pierwszymi parafianami zostali mieszkańcy Bielska, żyjący przy trakcie litewskim (m.in. rodzina Kolenkowiczów) oraz wsi Proniewicze i Woronie.
Powstanie parafii zostało potwierdzone 6 grudnia 1560 roku aktem króla Zygmunta Augusta, nadającym jednocześnie parafii dwie włóki ziemi w Strykach.
Po unii brzeskiej w roku 1596 roku cerkiew Świętej Trójcy stała się świątynią unicką.
W dokumencie z „wizyty generalnej” w 1727 roku napisano: „..cerkiew wynisła spora drewniana, zbyt stara. Cmentarz słabo ogrodzony...”. W owym czasie na placu cerkiewnym stał szpitalik. Do parafii należały Proniewicze, Woronie i w „Mieście Bielsku Chałup trzy”. Rewizja miasta w 1779 roku odnotowała: „...cerkiew św. Trójcy stała i przez starość wywróciła się”.
Rekonstrukcję świątyni rozpoczęto dopiero w roku 1789, a jej budowę zakończono przed rokiem 1798. Na początku XIX wieku cerkiew nie posiadała stałego proboszcza i dopiero w 1815 roku skierowano tu o. Cyryla Żebrowskiego, który pełnił funkcję aż do likwidacji parafii w 1834 roku. Przyczyną był zły stan cerkwi i mała liczba wiernych – w 1828 roku było 276 parafian. Wiernych dołączono do parafii Michajłowskiej.
Cerkiew u zbiegu ulic Litewskiej i Wypustowej pozostawała nieużytkowana i niszczała. W roku 1851 staraniem wiernych wszystkich prawosławnych parafii Bielska została przeniesiona na cmentarz miejski.
Na placu, na którym pierwotnie stała cerkiew Świętej Trójcy, w miejscu, gdzie znajdował się ołtarz, w roku 1866 mieszkańcy Proniewicz wznieśli kamienny obelisk z krzyżem, na którym wyryto napis, upamiętniający istnienie w tym miejscu cerkwi.
W okresie miedzywojennym plac został przeznaczony na targowisko miejskie. Po drugiej wojnie światowej na „cerkwisku” wzniesiono budynek szkolny, który stoi do dziś. Obelisk został w 1994 roku ogrodzony.
A w cerkwi Świętej Trójcy na cmentarzu, która teraz należała do parafii św. Archanioła Michała, od 1993 roku zaczęto systematycznie odprawiać nabożeństwa.
10 marca 1998 roku metropolita Sawa erygował w Bielsku Podlaskim nową parafię – Opieki Matki Bożej. 11 marca jej proboszczem został o. Jan Szmydki. W granicach nowej parafii znalazł się cmentarz z cerkwią Świętej Trójcy.
W czasie budowy świątyni Opieki Matki Bożej cerkiew na cmentarzu była parafialną światynią. Tak było do 2005 roku.
Cerkiew Świętej Trójcy wpisano 3 października 1966 roku do rejestru zabytków. Niestety, samo wpisanie nie chroniło jej od niszczenia. Świątynia z roku na rok była w coraz gorszym stanie.
– Ząb czasu – opowiadał mi o. Jan Szmydki w 2013 roku – nadgryzł elementy drewniane, a nawet blachę na dachu i kopułkach cerkwi i dzwonnicy. Musieliśmy coś z tym począć. Obiekt był zabytkowy, a nasza parafia była jego właścicielem. Odpowiadaliśmy za stan budynku, a bez zgody konserwatora nic nie mogliśmy robić. Z radą parafialną ustaliliśmy – potrzebny jest remont kapitalny. Z tym zgodził się wojewódzki konserwator zabytków.
W 2009 roku Urząd Marszałkowski w Białymstoku przeznaczył 39 tysięcy złotych na wykonanie ekspertyz – mykologicznej, geologicznej i budowlanej oraz na inwentaryzację budynku.
W 2010 roku rozpoczął się pierwszy etap remontu świątyni. Tych etapów było kilka, w zależności od zdobywanych funduszy. Zapobiegliwy o. Jan Szmydki „kolędował” w ministerstwie, urzędzie marszałkowskim, u władz miejskich...
Remont był całkowity, ale i bardzo trudny technicznie. Cerkiew stoi na cmentarzu. Ściany jej prawie dotykają nagrobków i pomników. Trzeba było wiele pomysłowości i umiejętności, aby nie naruszyć delikatnej tkanki cmentarnej.
Koordynatorem remontu ze strony parafii Opieki Matki Bożej był wikariusz o. Sławomir Jarocewicz.
Na zakończenie uroczystości 17 lipca 2016 roku metropolita Sawa dziękował wszystkim którzy przyczynili się do remontu cerkwi. O. Jan Szmydki, proboszcz parafii Opieki Matki Bożej, otrzymał naczynia liturgiczne do służb w wyremontowanej świątyni. Dziesięć osób świeckich otrzymało „błogosławienne gramoty” i „listy pochwalne”.

Michał Bołtryk
fot. autor

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token