Numer 10(376)    Październik 2016Numer 10(376)    Październik 2016
fot.Anna Radziukiewicz
Pomnik roku 1938
Anna Radziukiewicz
Władyka kupił dom, taki do remontu, na niedużej działce. – Lepszej w całym Biłgoraju nie znajdziesz – komentuje dzisiejszy proboszcz biłgorajskiej parafii św. Jerzego o. Korneliusz Wilkiel. W istocie – w centrum miasta, przy głównej ulicy. W domu urządzono kaplicę. W niej pierwsze nabożeństwo odsłużył władyka Abel 24 września dziesięć lat temu. Do ubogiego pokoiku – kapliczki zaprosił i burmistrza Janusza Rosłana, i starostę powiatowego Stanisława Schodzińskiego, choć po drugiej stronie ulicy pysznił się kościół św. Marii Magdaleny, górujący nad miastem. Jakby chciał hierarcha powiedzieć: – Oto wybił pęd winnej łozy. W ziemi czekał blisko sto lat.
Prawosławni zostawili biłgorajską cerkiew w 1915 i pojechali w bieżeństwo w głąb Rosji. Wracać nie mieli do czego, bo w 1919 roku cały majątek cerkiewny na mocy rozporządzenia ministra rolnictwa został przejęty pod zarząd państwa. Zbierali się więc na modlitwę po swoich domach, a latem na cmentarzu. – Musiało być niemało wiernych – rozważa o. Korneliusz Wilkiel – skoro przybył do nich w 1927 roku zwierzchnik Cerkwi w Polsce, wtedy liczącej około czterech milionów wiernych, metropolita Dionizy.
Wiemy z badań Grzegorza Jacka Pelicy, ile wiernych liczyła parafia, czyli Biłgoraj z ośmioma okolicznymi wsiami, w końcu XIX wieku. W protokole wizytacyjnym władyka Tichon (Bieławin), święty, wówczas biskup pomocniczy diecezji chełmsko-warszawskiej z tytułem biskupa lubelskiego, zapisał wtedy 1032 osoby. Zapisał też, że do dwóch szkół parafialnych chodziło 140 dzieci. Parafia nabierała rozpędu w ostatniej ćwiartce XIX wieku, powróciwszy w 1875 roku z unii do prawosławia. W unii trwała półtora wieku – krócej niż parafie choćby na dzisiejszej Białostocczyźnie, bo dużo później do unii przystąpiła – w 1720 roku, jako że cała diecezja przemyska, a w jej strukturze był Biłgoraj – najpóźniej w Rzeczypospolitej przyłączyła się do unii. Opierała się jej ponad sto lat. Musiała być silna wiara na tej ziemi.
I ona wybiła, jak winna łoza.
– Zobaczy pani złote kopuły, w pobliżu ronda – określa położenie cerkwi o. Korneliusz. W istocie kopuły lśnią. Zadziwiają. Przecież ta ziemia miała być „czysta”. Żadnych prawosławnych. Tę ziemię czyszczono już w 1945 roku. Wysiedlano prawosławnych na radziecką Ukrainę. Z terenu województwa lubelskiego wyjechało 270 tysięcy osób – podaję za Grzegorzem Jackiem Pelicą. Resztę dwa lata później dopadła Akcja Wisła. Wymiotła rdzennych prawosławnych i rozsiała po obcym, poniemieckim, zachodzie i północy Polski. W Biłgoraju nie został chyba żaden prawosławny. A przecież tu na początku XX wieku kwitło prawosławie, które na te ziemie docierało wraz z chrztem Rusi Kijowskiej, tysiąc lat temu. Tylko w obecnych granicach powiatu biłgorajskiego działały 23 parafie. Została jedynie tarnogrodzka. Do niej dołączyła biłgorajska.
Uboga kaplica, w domu czekającym na remont, mogła długo wyglądać wiernych. Dlatego pierwszy proboszcz parafii, o. Jarosław Biryłko szedł do ludzi. Proponował im koncerty cerkiewnych śpiewów i cykle wykładów, które odbywały się w kolegium Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie w Biłgoraju. Zaczęli pojawiać się wierni, więcej niż ta garstka jeżdżąca do Tarnogrodu.
16 listopada 2008 roku to data znacząca dla Biłgoraja. Arcybiskup Abel poświęcił kamień węgielny pod budowę nowej cerkwi św. Jerzego. Zaprosił gości z Grecji, między innymi archimandrytę Polikarpa, i miejscowych przedstawicieli administracji. Mówił: – Uroczystość ma miejsce w rocznicę smutnych wydarzeń w Cerkwi prawosławnej, w siedemdziesiątą rocznicę burzenia cerkwi na Chełmszczyźnie i południowym Podlasiu. Ta cerkiew będzie pomnikiem tamtych wydarzeń. Będzie dawać świadectwo naszej wiary.
Prace ruszyły natychmiast. Rok później stały już ściany świątyni i były zalane żelbetowe sklepienia nad nawą główną i częścią ołtarzową.
W 2010 roku przyszedł nowy proboszcz, o. Jan Jałoza. Przy nim wykonano drewnianą konstrukcję głównej kopuły, dzwonnicę zwieńczono kopułą i krzyżem.
W trzecim roku budowy wstawiano już okna, cerkiew ocieplano i obkładano cegłą klinkierową. W tym roku przybyły już dzwony z Grecji, tam odlane. Ofiarowało je bractwo działające przy parafii św. Pantelejmona w Atenach, kierowane przez Dimitriosa Rakindzakisa. I w tymże roku, 11 listopada, arcybiskup Abel poświęcił dzwony.
Takiego tempa prac mogłaby pozazdrościć niejedna ludna parafia na Białostocczyźnie.
17 sierpnia 2012 roku główną kopułę biłgorajskiej cerkwi zwieńczono krzyżem. Potem pokryto ją „złotą” blachą. Cerkiew tynkowano wewnątrz, wykańczano z zewnątrz.
I znowu w listopadzie 2014 roku następuje zmiana proboszcza. Władyka Abel posyła do Biłgoraja 23-letniego batiuszkę, Korneliusza Wilkiela.
To jego pierwsza parafia i poważne wyzwanie. Trzeba położyć polichromie na ścianach wewnętrznych cerkwi. Powierzchnia rozpisi – 460 metrów kwadratowych. Przybywa grupa ikonopisców z Doniecka. Zaczyna od położenia polichromii w kopule i części ołtarzowej.
W tym czasie wstawiono witraż, z wizerunkiem Chrystusa, nad wejściem do cerkwi. Na zewnątrz są kładzione granitowe schody.
W 2015 roku kamieniarze ułożyli marmurową podłogę i kamienne lamperie na ścianach. W tym roku dalej pracują ikonopiscy i następuje montaż głównego żyrandola, z greckiego panikadiła. Waży pięćset kilogramów. Jego montaż to wyzwanie.
Znów niezwykle ważny dzień w historii parafii – 8 marca 2015 roku arcybiskup Abel służy w nowej cerkwi pierwszą Liturgię. Święci polichromie. Do udziału w Liturgii zaprasza proboszcza rzymskokatolickiej parafii św. Marii Magdaleny ks. Witolda Batyckiego, posłankę na Sejm Genowefę Tokarską, przedstawicieli władz powiatu, gminy i miasta. Od tego dnia wszystkie nabożeństwa są służone w nowej cerkwi.


(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Radziukiewicz
fot. autorka

Wszystkim, którzy chcieliby
wspomóc małą parafię,
podajemy jej konto:
32 9602 0007 0015 4136 2000 0001

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token