Numer 10(376)    Październik 2016Numer 10(376)    Październik 2016
fot.Anna Radziukiewicz
Pamięci Andrzeja Łapko
Anna Radziukiewicz
Arcybiskup białostocki i gdański Jakub zwrócił się do tych, którzy modlili się za jego duszę – rodziny, przyjaciół, duchownych oraz slawistów i historyków, uczestników supraskiej konferencji, dotyczącej cyrylickich ksiąg: – Profesor Andrzej Łapko jest jednym z fundatorów fundacji Oikonomos. Zakładaliśmy ją razem z prof. Joanicjuszem Nazarko, dziś obecnym. Oikonomos zajmowała się organizowaniem Akademii Supraskiej. Prowadziliśmy remont budynków supraskiej ławry. Mnichów jednak było zbyt mało, by je wypełnili swoim życiem i modlitwą. Stąd pomysł stworzenia tu siedziby akademii. Prof. Andrzej Łapko uczestniczył w różnych wydarzeniach, organizowanych przez Oikonomos. Miał dobre pomysły. Był otwarty. Pracował do końca. 10 sierpnia ubiegłego roku miał miejsce konwent Akademii Supraskiej. Profesor był członkiem konwentu. To wtedy poprosił mnie, żebym zwolnił go z posiedzenia, bo stan zdrowia nie pozwala na udział w nim. Tuż przed śmiercią złożył rezygnację z przewodniczenia Bractwu Świętych Cyryla i Metodego. Jego pracami kierował kilka kadencji.
Tego dnia modlono się też za duszę zmarłej niedawno Eugenii, mamy prof. Haliny Parfianowicz, także członka konwentu Akademii Supraskiej.

W pomieszczeniach akademii otwarto także wystawę poświęconą prof. Andrzejowi Łapko. Zgromadzono zdjęcia, dyplomy, odznaczenia, listy pochwalne, publikacje i wiele innych dokumentów.
Dla naszych czytelników o profesorze mówili jego przyjaciele.
Aleksy Mularczyk: – Dla mnie był ideałem człowieka, pod względem naukowym, rodzinnym i społecznym. Mieszkaliśmy niedaleko, miałem więc nieraz okazję wracać z nim jednym samochodem ze spotkań bractwa. Długo prowadziliśmy dyskusje. Rozmawialiśmy o bólach i problemach prawosławia. Mieliśmy wspólne zdanie. Profesor wykazywał wielką troskę o stan prawosławia. Pracowaliśmy w jednej branży – budownictwie, potrafiłem zatem docenić jego osiągnięcia zawodowe. A te były poważne. Był liczącym się w Polsce konstruktorem. Pozostawał konsultantem w Instytucie Techniki Budowlanej, gromadzącej najlepszych znawców.
Bractwo przed jego przyjściem chyliło się ku upadkowi. On wyciągnął je z marazmu, podźwignął. To przy nim powstała szkoła św.św. Cyryla i Metodego. Wtedy trzeba było odwagi i wyobraźni, by ją stworzyć. Inni bali się tego tematu, a rodzice bali się albo i wstydzili posyłać swoje dzieci do takiej szkoły. Chodził z ówczesnym wiceprezydentem Białegostoku Aleksandrem Sosną do urzędników – a wśród nich byli i nieprzychylni idei – i załatwiał formalności.
Z jego inicjatywy powstało białostockie koło Bractwa św.św. Cyryla i Metodego. I choć był już chory, starał się regularnie przychodzić na spotkania. Przyszedł jeszcze na dziesięciolecie jego istnienia, ale przepraszał, że nie może zostać do końca uroczystości.
Aleksy Kordiukiewicz, zastępca przewodniczącego Bractwa Świętych Cyryla i Metodego: – Nasza znajomość przerodziła się w przyjaźń. To jeden z niewielu wielkich ludzi, których w życiu poznałem. Znajomość zaczęła się od szkoły św.św. Cyryla i Metodego. Moje dzieci poszły do tej szkoły. Pojechaliśmy na Świętą Górę Grabarkę. Tam odbywało się walne zgromadzenie bractwa. Zaproszono i nas jako rodziców – byłem w radzie rodziców. Wtedy profesor poprosił mnie, bym powiedział słów kilka o szkole. Potem zaproponował: – A może by pan napisał o tym do naszego biuletynu. Napisałem i tak się zaczęła nasza współpraca. Profesor żył szkołą. Wykazywał o nią wielką troskę. Nikt nie czuł jej tak jak on. Ciągle myślał o misji szkoły i sposobach jej realizacji. Chciał, by faktycznie była prawosławna – z nazwy wszak nie była. Wyjeżdżał do podobnej szkoły do Sankt Petersburga. Stamtąd przywoził do nas idee. Marzył o mundurkach dla uczniów.
Nawiązał współpracę z rosyjską szkołą w Szwajcarii, z Grekami w Danii, z placówką w Kaliningradzie.


(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Wysłuchała Anna Radziukiewicz
fot. autorka

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token