Numer 10(376)    Październik 2016Numer 10(376)    Październik 2016
fot.Anna Radziukiewicz
Powrót Łemków do prawosławia
Jarosław Grycz
16 listopada 1926 roku mieszkańcy Tylawy i sąsiedniej wsi Trzciana zadeklarowali chęć powrotu z unii do wiary ojców – do Cerkwi prawosławnej, prosząc metropolitę Dionizego o utworzenie parafii prawosławnej. Od Tylawy rozpoczął się masowy powrót Łemków do prawosławia. Do 1947 roku na Łemkowszczyźnie powróciło do wiary ojców ponad 40 tysięcy wiernych i wybudowano 40 nowych cerkwi, odprawiano nabożeństwa w ponad 60 cerkwiach i założono skit Poczajowskiej Ławry we wsi Bartne.
17 września tylawskie wzgórze cerkiewne ożyło. Przybył arcybiskup lubelski i chełmski Abel i biskup przemyski i gorlicki Paisjusz, aby celebrować w kaplicy uroczystą Liturgię i wznieść dziękczynną modlitwę do Boga za powrót Łemków do prawosławia. Przybyli duchowni z kilku diecezji Cerkwi w Polsce i z Rumunii, pielgrzymi z Lublina, Biłgoraja, Podlasia, Dolnego Śląska, Podkarpacia. O. Roman Dubec, witając arcypasterzy i zgromadzonych, mówił o tym, że Łemkowie w duchu zawsze pozostawali prawosławn. Wstają z kolan dzięki misji i męczeńskiej krwi św. Maksyma.
Arcybiskup Abel, wspominając czasy swej pasterskiej posługi na Łemkowszczyźnie, wspominał też dzień, kiedy poświęcił krzyż w tym miejscu. Po kilku dniach ktoś postarał się, aby zniknął. Ale stał się on zaczynem tego, co ma miejsce dzisiaj. Unia miała nas zniszczyć, a wzmocniła, krew męczenników woła do Boga za nas, wiernych świętemu prawosławiu. Unia przyniosła nie tylko naszym ziemiom, ale całemu światu tragiczne skutki – krew męczenników i łzy. Przyszedł czas zaświadczenia o prawdziwości wiary prawosławnej, apostolskiej, soborowej – zaczęło się tutaj w Tylawie – dzięki misji św. Maksyma Sandowycza.
Na zapryczastnom rozbrzmiewały słowa posłania władyki Paisjusza do wiernych. Władyka nagrodził o. Romana Dubeca medalem św. Maksyma Gorlickiego. Arcybiskup Abel na ręce biskupa Paisjusza przekazał w darze diecezji ikonę św. Atanazego Brzeskiego – wielkiego obrońcy wiary prawosławnej, który nie bał się świadczyć przed królem i sejmem o fałszu płynącym z unii i jej zgubnych skutkach dla Rzeczpospolitej – za to poniósł męczeńską śmierć, a dzisiaj za nas wznosi swe modlitwy.
Tylawskie uroczystości wypadły w wigilię niebiańskiego wspomnienia tego świętego. Czyż nie zauważamy w tym działania opatrzności Bożej? W Tylawie zawsze gromadzą się wierni w sobotę przed 21 września – a w tym roku, jubileuszowym, stało się tak, że św. Atanazy dziękuje nam za świadectwo prawosławia na Podkarpaciu.
Archimandryta z Rumunii podziękował Łemkom za wierność prawosławiu i zapraszał do odwiedzania świętych miejsc.

Jarosław Grycz
fot. Mikołaj Grycz

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token