Numer 10(376)    Październik 2016Numer 10(376)    Październik 2016
fot.Anna Radziukiewicz
Modlitwa przy pomniku
Jarosław Grycz
Z inicjatywy prawosławnego duchownego, o. Konstantego Hawryłkowa, w 1934 roku na pograniczu wsi Czarne i Jasionka wzniesiono pomnik, w dwudziestą rocznicę męczeńskiej śmierci oddając hołd o. Maksymowi Sandowiczowi i upamiętniając początek golgoty Talerhofu. Na jego poświęcenie przybył biskup krzemieniecki Szymon i prawie osiem tysięcy wiernych. Dzisiaj wsi Czarne już nie ma, pozostał pomnik, pamięć o którym nie zaginęła dzięki staroście gorlickiej katedry, Dymitrowi Sabatowiczowi – który jako dziecko witał w 1934 roku biskupa Szymona – i dziekanowi o. Romanowi Dubecowi, który poczynił starania, aby odnowić pomnik i przywrócić tradycję odprawiania panichid za ofiary Talerhofu i wznoszenia modlitw do św. Maksyma.
W wigilię święta Ścięcia Głowy św. Jana Chrzciciela, 10 września, biskup przemyski i gorlicki Paisjusz z o.o. Władysławem Kaniukiem, Romanem Dubecem i Andrzejem Gryczem oraz wiernymi wznieśli modlitwę przed pomnikiem. Władyka porównał losy narodu łemkowskiego do tego co stało się poprzez Golgotę i Zmartwychwstanie, a w Pięćdziesiątnicę przyniosło plon Ducha Świętego. Miało nas nie być, a jesteśmy i chociaż jest nas mało, godnie świadczymy o prawosławiu. O. Roman Dubec zwrócił uwagę na cuda, które mają miejsce dzięki niebiańskiemu wstawiennictwu św. Maksyma, naszego orędownika. Słowa wdzięczności skierowane zostały na ręce władyki, duchownych, do Dymitra Sabatowicza i wiernych. Władyka wypowiedział także życzenia, abyśmy w tym dniu – na Useknowinnja – mogli na tym miejscu celebrować Liturgię, a pomoże nam w tym św. Maksym.

Jarosław Grycz

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token