Numer 10(376)    Październik 2016Numer 10(376)    Październik 2016
fot.Anna Radziukiewicz
Prawosławie na świecie
oprac. Ałła Matreńczyk
Egipt
Stanie nowa cerkiew
Już kilka dni po przyjęciu przez parlament Egiptu ustawy regulującej wydawanie pozwoleń na budowę cerkwi, wpłynęło pierwsze podanie. Jego inicjatorem był deputowany z południowej prowincji Asyut Badri Ahmad Dejf. – Chciałem, żeby w historii pozostał ślad, że pierwszą prośbę o budowę cerkwi skierował poseł muzułmanin. Mam nadzieję, że moja inicjatywa posłuży wzrostowi zaufania między Koptami i muzułmanami, umocni narodową jedność – oznajmił.
Cerkiew ma stanąć we wsi, gdzie urodził się zmarły zwierzchnik koptyjskiej cerkwi, papież Szenuda III. Dejf nazwał go wybitnym przywódcą egipskich chrześcijan.
Podkreślił, że patriarcha Szenuda nie wykorzystał swoich wpływów, by zbudować cerkiew w swojej rodzimej wsi, i do dziś nie ma tam świątyni. – Ten wybitny człowiek kierował Cerkwią przez 41 lat, w czasach, kiedy Egiptem rządzili kolejno Naser, Sadat i Mubarak. Chciałbym, żeby 5 tys. jego krajanów chrześcijan mogło modlić się w swojej wsi. To będzie godny pomnik zmarłego hierarchy – oznajmił.

Kosowo

Kolejny atak na cerkiew
Nieukończona cerkiew Chrystusa Zbawiciela w Prisztinie po raz kolejny stała się przedmiotem ataku wandali. 10 września nieznani sprawcy wyłamali metalową cerkiewną bramę i dokonali podpalenia. Parafialny duchowny, o. Sasza Mitrovicz, ustalił, że przepiłowano jeden z zawiasów na wejściowych drzwiach, co pozwoliło wzniecić ogień wewnątrz świątyni. Potępiając kolejny atak na cerkiew, biskup raszkowski i prizrenski Fieodosij stwierdził, że jest on konsekwencją ignorowania ze strony kosowskich władz i policji prośby o zapewnienie stałej ochrony regularnie bezczeszczonej świątyni. – Podpalenie serbskiej cerkwi w centrum Prisztiny świadczy o tym, że w Kosowie i Metochii nasze obiekty cerkiewne nie mają należytej ochrony. Już dwukrotnie wstawialiśmy metalową bramę w niedokończonej świątyni Chrystusa Zbawiciela i dwukrotnie została wyłamana, tym razem podrzucono też ogień. Dwukrotnie zwracaliśmy się do kosowskiego ministra spraw wewnętrznych, żeby przed cerkwią ustawić policyjny posterunek, ale nasze propozycje nie spotkały się z żadną reakcją. Takie nieodpowiedzialne zachowanie szkodzi wszystkim mieszkańcom Kosowa i Metochii i nie przyczynia się umocnieniu zaufania – podkreślił hierarcha.
Przedstawiciele serbskiej Cerkwi prawosławnej poinformowali o incydencie międzynarodowych przedstawicieli w Kosowie i Metochii.

Niemcy

Ikony trafią do świątyni
Dziesięć starych ikon, wywiezionych podczas drugiej wojny światowej z Rosji do Niemiec, trafiło do rosyjskiego monasteru berlińskiej diecezji. Ich przekazanie odbyło się 16 września w budynku ambasady Rosyjskiej Federacji w Berlinie. Przez długie lata ikony znajdowały się w prywatnej kolekcji. Teraz, z inicjatywy właściciela, syna uczestnika wojny, zostały zwrócone rosyjskiej Cerkwi.
– Bardzo nas cieszy, że ikony trafią do jedynego prawosławnego męskiego monasteru berlińskiej diecezji – powiedział ambasador Rosji w Niemczech Władimir Grinin. – To symboliczne, że te świętości, które widziały okropności najstraszniejszej z wojen w historii ludzkości, wracają do Bożej obitieli. Oblicza świętych patrzą z ikon niczym żywi świadkowie wojennych ciężkich czasów. Jakby dosłownie przywoływały tych, którzy zapominają o lekcji historii i rozniecają w świecie nowe ogniska niestabilności, do opamiętania.
Jak wiadomo, podczas wojny w miejscu, gdzie teraz znajduje się monaster św. Jerzego, znajdowała się dacza marszałka Trzeciej Rzeszy Hermana Goeringa. Namiestnik wspólnoty, ihumen Daniel, zauważył: – To znak, że oprócz krzyża, który stanął w ubiegłym roku z okazji 70 rocznicy zwycięstwa naszego narodu nad faszystowskimi Niemcami, powrócą do nas ikony, także mające bezpośredni związek z wydarzeniami wojny.
Wśród przekazanych berlińskiej diecezji świętości są między innymi ikony Zmartwychwstania Chrystusa, Podwyższenia Krzyża Pańskiego, Pokrowy Bogarodzicy, wielkiego męczennika Pantelejmona, ikona Matki Bożej „Krzew Gorejący”. Przekazano także kilka starych okładów.
Ponieważ ikony znajdują się w złym stanie, będą oddane do restauracji, a po zakończeniu prac zajmą miejsce w monasterskim soborze św. Jerzego.

Rosja

Nauka bada cuda
Wybitni serpentolodzy (specjaliści od badania węży) udadzą się na zaproszenie Cerkwi na grecką wyspę Kefalonia, żeby zmierzyć temperaturę żyjących tam węży, które zdaniem naocznych świadków na święto Uspienija zbierają się na miejscu byłego monasteru i są stałocieplne, powiedział agencji „Ria Novosti” przewodniczący Stowarzyszenia Prawosławnych Uczonych, proboszcz cerkwi Pokrowy Bogarodzicy w woroneskiej obłasti, o. Gienadij Zaridze.
– Z biologicznego punktu widzenia stałocieplne węże nie istnieją. Chcemy więc, żeby serpentolodzy z Moskwy opisali te węże i zmierzyli ich temperaturę – powiedział duchowny, który od wielu lat zajmuje się badaniem metodami naukowymi cerkiewnych cudów.
Jak podkreślił, na wyspie Kefalonia w dzień Uspienija Bogarodzicy jadowite węże pełzną do jednego miejsca, na którym kiedyś stał monaster, ale nikogo nie gryzą.
Z pokolenia na pokolenie powtarzamy jest przekaz o tym, że pewnego dnia na tę wyspę zakradli się piraci i chcieli ograbić monaster. Przestraszone siostry zaczęły prosić Bogarodzicę przed ikoną, na której także były przedstawione węże. Kiedy piraci podeszli do dzwonnicy monasteru, węże wypełzły i rzuciły się na intruzów. Piraci w popłochu odpłynęli.
– Od tego czasu na dzień Uspienija węże zbierają się na miejscu byłego monasteru, a w latach, kiedy do tego nie dochodzi, zdarzają się trzęsienia ziemi i inne kataklizmy. Ale to nie o tę zbieżność chodzi, lecz o to, że te węże są stałocieplne! – przekonuje duchowny. Jego zdaniem, także temperatura relikwii św. Spirydona z Trymifuntu z IV wieku wynosi 36,6 stopni, czego nie sposób wyjaśnić w żaden naukowy sposób. – Poprzez uświadomienie takich faktów, uczony – jeśli jest konsekwentny i uczciwy – przychodzi do wiary jak apostoł Tomasz, który włożył palce do ran zmartwychwstałego Chrystusa. W naszym racjonalnym wieku coraz większego znaczenia nabierają słowa „nauka udowodniła”, „uczeni udowodnili”. To znaczy współcześni ludzie niczym apostoł Tomasz żądają udowodnienia tego czy innego zjawiska. W cud łatwiej jest uwierzyć, jeśli jest potwierdzony przez naukę – podkreśla przewodniczący Stowarzyszenia Prawosławnych Uczonych.
Ta międzyregionalna społeczna organizacja skupia ponad pięciuset badaczy. Ma oddziały w Woroneżu, Moskwie, Petersburgu, Orle i innych miastach Rosji oraz dziesięć filii za granicą. Wśród członków stowarzyszenia jest ponad 130 rosyjskich doktorów nauk i szereg wybitnych badaczy zagranicznych.

Ukraina

Wokół autokefalii
ukraińskiej Cerkwi
Utworzenie lokalnej autokefalicznej ukraińskiej Cerkwi nie ograniczy wolności wiernych ani nie zmieni zasady wzajemnych relacji między władzą i organizacjami religijnymi, poinformował Petro Poroszenko. Wcześniej, Rada Najwyższa Ukrainy zwróciła się do patriarchy Bartłomieja z prośbą o uznanie niezależności ukraińskiej Cerkwi od moskiewskiego patriarchatu. Kręgi zbliżone do patriarchy Bartłomieja poinformowały, że bez zgody moskiewskiego patriarchatu uczynić tego nie mogą. Wpływowy duchowny konstantynopolitańskiego patriarchatu, o. Aleksandros Karlucos, nazwał zwrócenie się posłów „zuchwałym krokiem”.
– Z sondaży wynika, że większość ukraińskich prawosławnych obywateli chce mieć lokalną autokefaliczną Cerkiew. Chciałbym przy tym podkreślić, że autokefalia w żaden sposób nie oznacza powołania państwowej Cerkwi. W zapisach konstytucyjnych o wzajemnym oddziaływaniu państwa i organizacji religijnych nie zmieni się nawet przecinek. Wolność wyznania niczym ani dla nikogo nie będzie ograniczona, każdy Ukrainiec ma i będzie mieć prawo wierzyć w Boga po swojemu i chodzić do swojej cerkwi – powiedział Poroszenko, zwracając się do ukraińskiego parlamentu podczas otwarcia piątej sesji Rady Najwyższej.
Na Ukrainie istnieje kanoniczna Ukraińska Cerkiew Prawosławna, która cieszy się dużą samodzielnością w łonie moskiewskiego patriarchatu, a także dwie nieuznane w prawosławnym świecie cerkiewne struktury – tzw. kijowski patriarchat i Ukraińska Autokefaliczna Cerkiew Prawosławna.

na podstawie pravoslavie.ru
i sedmitza.ru
oprac. Ałła Matreńczyk
fot. pravoslavie.ru

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token