Numer 12(378)    Grudzień 2016Numer 12(378)    Grudzień 2016
fot.www.meloman.ru
Żywoty świętych na Atosie spisane
oprac. Anna Radziukiewicz
Hajnowski Bratczyk wydał trzeci tom Synaksarionu, czyli żywotów świętych Cerkwi prawosławnej, spisanych na Świętej Górze Atos przez hieromnicha Makarego z monasteru Simonopetra. To tom na marzec. Ukazał się z błogosławieństwa metropolity Cerkwi w Polsce Sawy. Otwiera go XVI-wieczna rosyjska ikona, przedstawiająca świętych wspominanych w marcu. Daty wspomnień świętych są podane według kalendarza juliańskiego, czyli starego stylu.
Wydanie takiego dzieła jak Synaksarion wymaga odwagi i dojrzałego edytora. I takim jest Bratczyk. Rzecz to niezwykle odpowiedzialna, by polskojęzycznemu czytelnikowi zaproponować pracę, która przybliża na każdy dzień żywoty średnio kilkunastu świętych. Do tego dobrać mnóstwo ikon tychże świętych z dużego obszaru prawosławnego świata i dwóch tysiącleci. Do takiej pracy potrzebny jest wytrawny zespół. I taki pracował nad pozycją. Przekładu, korzystając z francuskiego i rosyjskiego wydania Synaksarionu, dokonał o. Henryk Paprocki. Redaktorami tomu są hieromnich Gabriel (Hagioryta) i Marek Jakimiuk. Konsultantami teologicznymi metropolita Sawa i o. archimandryta Warsonofiusz (Doroszkiewicz). Do druku rzecz przygotował Krzysztof Tur.
Książka została bardzo starannie przygotowana edytorsko oraz dobrze wydrukowana i oprawiona (Orthdruk). To ważne zwłaszcza przy księdze, która będzie pełnić rolę nastolnej – doskonale się otwiera (wychodzi mnóstwo książek, które otwiera się na siłę, nawet łamiąc ich grzbiety). Jest dyscyplina i konsekwencja w typografii, co czyni książkę elegancką. Oprawa jest twarda, przypominająca skórę z tłoczeniami i złoceniami.
To, mówiąc po słowiańsku, duszepoleznaja lektura. To dobrze opracowane żywoty świętych, przykrojone do potrzeb popularnego czytelnika. O jednych świętych bywają kilkuzdaniowe notatki, o innych kilkustronicowe opowiadania. Oczywiście, jak to w synaksarionie, święci są grupowani nie według zasięgu terytorialnego czy epoki, w której żyli, tylko według dnia ich wspominania. Dlatego pod jedną datą znajdziemy na przykład świętych kapadockich z IV wieku i świętych Cerkwi rosyjskiej z wieku XX.
Tom, podobnie jak i dwa wcześniej wydane, uczy przede wszystkim pokory, stawiania pytania – cóż ja zrobiłam dla Chrystusa w porównaniu z męczennikami, którzy w cierpieniach oddawali życie za Chrystusa, jak choćby czterdziestu męczenników, umęczonych w jeziorze Sebasta w IV wieku, najpierw stojących, rozebranych, na mrozie w zamarzającym jeziorze, potem spalonych na stosie. Czegóż ode mnie się wymaga? Modlitwy, postu, miłości do bliźniego. To tak mało w porównaniu z tym, co dawali męczennicy. Uczy pokory i w inny sposób. Podaje przykłady, jak należy zdusić własne ego, by stać się sługą Bożym choćby w monasterze. Św. Dawid, biskup Walii, do dziś patron tej ziemi, żyjący w IV wieku, gdy ktoś prosił go o przyjęcie do monasteru, kazał mu stać dziesięć dni przed bramą, potem spełniać ciężką pracę, w końcu poddawał różnorodnym poniżeniom. I gdy kandydat wykazał się pokorą i cierpliwością, był przyjmowany. Taka droga sprzyjała pojawieniu się wielu świętych.
Książka uczy, że wszystko się zmienia. Że czasy okrutne dla chrześcijan mogą nastąpić w każdej epoce. Przecież czterdziestu żołnierzy męczenników zginęło już po wydaniu edyktu tolerancyjnego w Mediolanie, przy okrutnym Licyniuszu, który dzielił władzę z Konstantynem Wielkim. Ale Licyniusz zerwał wszystkie kontakty z chrześcijanami i wrócił do pogaństwa. Tego samego żądał od poddanych.
W tomie jest mnóstwo opowieści o świętych, którzy w męczeństwie odchodzili z tego świata, prześladowani przez muzułmanów od czasu, gdy islam pojawił się w Azji Mniejszej, czyli od siódmego wieku.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Radziukiewicz
Synaksarion. Żywoty świętych spisane na Świętej Górze Atos, Hajnówka 2016, ss. 432.

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token