Numer 12(378)    Grudzień 2016Numer 12(378)    Grudzień 2016
fot.www.meloman.ru
Fotografia Matki Bożej
Ałła Matreńczyk
3 września 1903 roku, Święta Góra Atos. Przed bramą rosyjskiego monasteru św. Pantelejmona bracia rozdają jałmużnę ubogim, przemieszczającym się po Atosie bez stałego miejsca pobytu mnichom-siromachom, pielgrzymom i strannikom. Robią to po raz ostatni, bo otrzymali takie polecenie ze Świętego Kinotu. – Ta pomoc deprawuje mnichów-siromachów, zdrowych i jeszcze młodych – argumentowali członkowie zarządu Świętej Góry. – Zamiast pracować, nieść posłuszanije, wolą żyć na cudzy koszt.
Rozdawanie jałmużny tego dnia fotografował mnich Gawriił. Jakież było jego zdumienie, gdy na wywołanej czarno-białej fotografii ujrzał postać Kobiety, która z pokorą przyjmuje okruszek chleba. Wiadomość lotem błyskawicy obiegła cały monaster, to Matka Boża, nikt nie miał wątpliwości. Zakaz rozdawania jałmużny natychmiast cofnięto.
Objawienia Matki Bożej na Atosie zdarzają się dość często. Raz albo kilka razy w życiu we śnie albo na jawie widziało Ją wielu atoskich ascetów. A widoczny znak obecności Bogarodzicy traktowany jest jako przesłanie – ostrzeżenie, pouczenie, okazanie łaski. Powiększona fotografia mnicha Gawriiła zawisła na ścianie monasteru św. Pantelejmona, do miejsca cudownego wydarzenia doprowadzono źródełko, spożycie jego wody wielokrotnie przyniosło ulgę w chorobach.
Powstała też nowa, nawiązująca do tego cudownego wydarzenia, ikona. Ale negatyw zdjęcia zaginał, a po wielu wstrząsach, także pożarach, jakich monaster doświadczył w XX wieku, nikt nie wierzył, że uda się go odnaleźć.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Ałła Matreńczyk

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token