Numer 1(379)    Styczeń 2017Numer 1(379)    Styczeń 2017
fot.Ikona Bożego Narodzenia
Prawosławie na świecie
Prawosławie na świecie
Atos
Cud
O cudzie, do którego doszło na początku grudnia w Dochiarskim Monasterze na Atosie, opowiedział jego naoczny świadek.
„W monasterze Dochiariu na Górze Atos, w którym codziennie jego ihumen, czcigodny starzec Grigorij, wraz z braćmi śpiewa psalmy, służy molebny i wspomina setki imion, modląc się o zdrowie i o upokojenije, jeden z pielgrzymów doświadczył łaski Matki Bożej Szybko Spełniającej prośby” – czytamy w „UNIAN religia”.
Według relacji świadka, osiemnastoetni Macedończyk z miasta Stromnica, od urodzenia cierpiący na silne jąkanie, przybył do monasteru Dochiariu pokłonić się cudownej ikonie Matki Bożej Szybko Spełniającej Prośby. Kiedy młody człowiek, który wydawał tylko nieartykułowane dźwięki, stanął przed cudowną ikoną, wykrzyknął w swoim rodzimym języku: „Matko Mario, podaruj mi zdrowie” .
Wszyscy obecni, którzy znali jego los, byli porażeni. – Dziękuję wszystkim za modlitwę, już czuję się dobrze – powiedział chłopak, gdy diocharski mnich przestał się modlić. To jeszcze jeden z wielu przykładów cudownej siły Bogarodzicy Skoroposłusznicy, która corocznie spływa na wielu wiernych w Grecji i za granicą.

Rosja

Piotr Niegosz po rosyjsku
Pierwsze rosyjskie tłumaczenie teologicznego poematu „Promień mikrokosmosu” czarnogórskiego metropolity poety Piotra Niegosza ukazało się w serii „Chrześcijańska poezja”.
Są osobistości, bez których nie można sobie wyobrazić kultury i historii poszczególnych krajów. W przypadku Serbii i Czarnogóry taką osobistością był Piotr Niegosz, władca Czarnogóry (1830-1850), metropolita Czarnogórski i Biedski, wybitny poeta, który zapisał się złotymi zgłoskami w serbskiej i światowej literaturze.
Zainteresowanie jego twórczością w Rosji pojawiło się już dawno, ale dopiero teraz ukazało się tłumaczenie jednego z jego głównych utworów, „Promień mikrokosmosu”. Przejawił się w nim wielki poetycki i filozoficzny talent autora, został zaprezentowany jego pogląd na stworzenie świata i naturę człowieka. W książce znalazła się też krótka biografia Piotra Niegoszy, zawierająca mało znane rosyjskiemu czytelnikowi fakty.


Słowacja

Nie stanie u nas meczet
Do pięćdziesięciu tysięcy wyznawców podniesiono próg, umożliwiający zarejestrowanie wspólnoty religijnej na Słowacji, co ma utrudnić legalizację islamu w tym kraju – informuje Christianpost.
Obecnie na Słowacji oficjalnie mieszka około dwóch tysięcy muzułmanów, według nieoficjalnych danych Islamskiej Fundacji Słowacji jest ich 2,5 razy więcej.
Wcześniej, żeby dane wyznanie mogło być zarejestrowane jako religia, musiało mieć 20 tys. wiernych.
Zgodnie z nową, zgłoszoną przez Słowacką Partię Narodową, ustawą, muzułmanie nie będą mogli otrzymywać subwencji od państwa ani budować meczetów.
Słowacja już od dawna prowadzi bardzo zdecydowaną politykę przeciwko islamizacji. W kraju, w którym 62 procent ludności stanowią rzymscy katolicy, nie ma ani jednego meczetu, a 5,4 milionów obywateli sprzeciwia się przyjmowaniu muzułmańskich uchodźców. W lipcu 2016 roku rząd zdecydowanie odrzucił propozycję Unii obligatoryjnego przyjęcia muzułmańskich przybyszów z obozu na terenie Turcji. Premier Robert Fico zapowiedział, że nie mogą oni liczyć na gościnę w jego kraju. Dodał, że wzrost liczby muzułmańskiej ludności uważa za niepożądany, w związku z tym uczyni wszystko, co w jego mocy, by do tego nie dopuścić.
Ustawa została przyjęta przez parlament dwiema trzecimi głosów, przy czym opowiedzieli się za nią zarówno członkowie rządzącej koalicji, jak i partie opozycyjne. Pierwsza propozycja podniesienia progu do 250 tys. wyznawców nie przeszła. Partia rządząca twierdzi, że celem ustawy jest zapobieżenie rozprzestrzenianiu się nowomodnych kościołów, m.in. „Latającego makaronowego potwora”.
Andrej Danko, przewodniczący rządzącej Słowackiej Partii Narodowej, ostrzegał, że islam, jeśli go nie powstrzymać, już w nadchodzących latach może stworzyć poważne problemy. Dodał, że słowacki rząd powinien uczynić wszystko co możliwe, żeby w kraju nie powstał ani jeden meczet. – Islamizacja rozpoczyna się od niewinnych budek z kebabami, a widzimy je już wszędzie w Bratysławie, ale możemy sobie wyobrazić z czym zetkniemy się za pięć-dziesięć lat – powiedział.
Przypomnijmy, że także rząd Węgier wyraża zaniepokojenie z powodu muzułmańskich uchodźców. Premier Wiktor Orban uznał, że ta fala grozi rozmyciem chrześcijańskich korzeni kontynentu. – Czy nie powinien niepokoić nas fakt, że starożytne chrześcijańskie kultury Europy są zmuszone do walki o zachowanie swoich chrześcijańskich wartości? – podkreślił.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Na podstawie pravoslavie.ru
i sedmitza.ru
oprac. Ałła Matreńczyk
fot. pravoslavie.ru


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token